Scenariusz reklamy radiowej i wideo – dlaczego warto zlecić jego napisanie copywriterowi

spot radiowy i wideoNa konto rodzinnej firmy Kowalskich wpłynęła ogromna kwota pieniędzy – opłata za wykonanie pracy powierzonej przez przedsiębiorstwo „Mała Cukierenka”. Kowalska, szefowa i księgowa firmy, zadzwoniła do właściciela „Małej Cukierenki”, by podziękować i zaprosić do dalszej współpracy. Rozmowa zakończyła się przyjęciem do realizacji kolejnego zlecenia.

Radość w firmie była niesamowita. Syn rzucił pomysł: A może zainwestujemy te pieniądze w reklamę?, który szybko skomentował ojciec: Po co? Przecież mamy szyld zawieszony przed firmą, korzystamy z Google AdWords i prowadzimy stronę na Facebooku. Najmłodszy Kowalski odpowiedział: Mówię o spocie radiowym lub wideo. Przecież możemy nagrać krótki film reklamujący naszą firmę i umieścić go w serwisie YouTube.

Pomysł został zaakceptowany przez całą rodzinę. Kowalska zadzwoniła do kilku agencji reklamowych i znalazła najatrakcyjniejszą ofertę na realizację spotu wideo. Długo zastanawiała się nad odpowiedzią na pytanie przedstawiciela: Macie swój, czy scenariusz ma przygotować copywriter? Postanowiła jednak oszczędzić pieniądze i wybrała opcję samodzielnego przygotowania skryptu reklamowego.

Cały wieczór rodzina Kowalskich myślała nad koncepcją. Opracowanie treści spotu wideo okazało się trudnym zadaniem. W końcu udało się im coś napisać i na drugi dzień dokument trafił na skrzynkę mailową agencji.

Po godzinie do firmy Kowalskich zadzwonił przedstawiciel z informacją, że potrzebują scenariusza, a nie suchego opisu treści spotu.

Syn Kowalskich zajrzał do sieci, znalazł kilka informacji wyjaśniających co to jest przejście, zoom, split screen, czy też superimpose, po czym naniósł poprawki. Scenariusz został przyjęty do realizacji, a w firmie Kowalskich zjawiła się ekipa z kamerą. Po dwóch tygodniach spot był już gotowy.

Był prosty, pokazujący firmę od wewnątrz, dokładnie omawiający propozycje usług i zawierający kilka wypowiedzi Kowalskiej. Ekipa z agencji reklamowej przyłożyła się do pracy, aby spot wideo był zrealizowany zgodnie ze scenariuszem i dokładnie pokazywał każdy szczegół oferty. Link do filmu reklamowego Kowalscy zamieścili na Facebooku, stronach z ogłoszeniami oraz portalu miejskim.

A mówiłem Ci, że ten spot reklamowy to strata pieniędzy? Nie zwiększył sprzedaży! – miesiąc później krzyczał Kowalski.– A do tego, Matka, co za agencję wybrałaś?! Zrobić film, pod którym pojawiają się same komentarze typu „ale nuda” to i ja potrafię. Straciliśmy tylko kasę. Na szczęście odbijemy tę produkcję kolejnymi zleceniami od „Małej Cukierenki”.

I tak promocja rodzinnej firmy Kowalskich powróciła do szyldu zawieszonego przed firmą, korzystania z Google AdWords i wpisów na Facebooku.

Gdzie Kowalscy popełnili błąd? W decyzji o poczynieniu oszczędności! Zatrudnienie copywritera pozwoliłoby im na uzyskanie kilku ciekawych koncepcji w rozsądnej cenie. Wyróżniałyby się one pomysłowością, zastosowaniem języka korzyści oraz napisane byłyby poprawnie, tak by zrozumiała to osoba reżyserująca spot reklamowy oraz pozostali członkowie ekipy realizującej wideo.

Wiele osób uważa, że wynajęcie copywritera jest sporym wydatkiem. Błąd!

Zlecenie napisania scenariusza to koszt rozpoczynający się od 100 zł. Jest on uzależniony od ilości propozycji, stopnia zaawansowania zlecenia oraz formy realizacji – wideo lub audio.

Opublikowano Copywriting | Otagowano , , , , , , , , , | Skomentuj

Odkryj siebie na nowo – książka dla osób poszukujących lepszej pracy

Jesteś osobą bezrobotną lub szukasz lepszej pracy? Masz dosyć stanowiska nie zgodnego z Twoim wykształceniem? Nudzisz się w robocie? Uważasz, że w dzisiejszych czasach utrata pracy jest największym problemem, bo ciężko znaleźć nową? Świetnie! Przeczytaj Odkryj siebie na nowo. Jej autorką jest Dorie Clark, doradca Googla, Fundacji Forda, czy Uniwersytetu Yale.

Publikacja odpowiada na dwa pytania, które najczęściej zadają osoby szukające nowego zatrudnienia – Jak to się dzieje, że niektórym ludziom udaje się tak szybko osiągnąć sukces zawodowy i w końcu robią to o czym marzyli? oraz W jaki sposób otworzyć drzwi kariery, za którymi ukryte są spełnienie zawodowe, zarabianie wielkich pieniędzy, czy też praca marzeń?

Brzmi niesamowicie? Też w to nie wierzyłem. Co więcej śmiałem się czytając informacje o Odkryj siebie na nowo znajdujące się na okładce książki. Do czasu, gdy przeczytałem pierwszy rozdział.

Dorie Clark stworzyła kompendium wiedzy niezbędnej dla młodszych i starszych czytelników, którzy myślą o własnym rozwoju, zdobyciu trudnodostępnych dóbr, awansie na lepsze stanowisko i zastanawiają się jak pokonać konkurencję. Jest to wyjątkowa pozycja. Zamiast przekazywać teorię, jak robi to większość poradników, autorka opisuje przypadki osób, którym się udało osiągnąć zamierzony cel. Pomiędzy te case study wkłada informacje ważne dla czytelnika oraz polecenia i sugestie działań.

Odkrywanie siebie na nowo, zdaniem Clark, musi odbywać się niczym budowanie marki produktu. Należy zadbać o każdy szczegół, tak by Klient (przyszły pracodawca, osoba decyzyjna) szybko przekonał się do nas, uwierzył w naszą moc i kupił, czyli zatrudnił lub awansował. O tym jak to zrobić dowiadujemy się ze wspomnianych powyżej opisów przypadków.

Jeżeli sądzisz, że są to opowieści typu Jan Kowalski pomyślał, od teraz będę miał nową pracę i dostał nową pracę, zaskoczę Cię. To historie o ludziach, którzy walczyli o spełnienie marzeń, ciężko pracowali, ryzykowali całą karierę, tylko po to by ktoś na nich zwrócił uwagę. Bohaterowie Odkryj siebie na nowo to postaci kreatywne, przedsiębiorcze, potrafiące marzyć. To co ich wyróżnia to niekonsekwentnie myślenie i przekształcanie ryzykownych w ścieżkę ku najwyższym szczeblom drabiny kariery.

Moim zdaniem książka jest warta każdych pieniędzy. Jeżeli należysz do grupy osób wymiennych w pierwszym akapicie, koniecznie poznaj jej treść. To prawdziwe 250-stronicowe arcydzieło, które szalenie inspiruje!

Ocena: 10/10

Dorie Clark , Odkryj siebie na nowo, Helion, 2014

Dziękuję Wydawnictwu Helion za możliwość zapoznania się z treścią książki.

Opublikowano Recenzja | Otagowano , , , , | Skomentuj

Dwie kampanie reklamowe- jeden schemat. Analiza hasła reklamowego portalu

Pod koniec października ruszyła nowa kampania Onetu. Na pierwszy rzut oka materiały promocyjne wyglądają rewelacyjnie. Przyciągają oko grą kolorów, wyróżniają się prostą kompozycją, trafiają do młodszych i starszych odbiorców. Jednak po głębszej analizie, okazuje się, że pod cukierkowym lukrem reklamy nie jest bajkowo.

Chyba najwyraźniejszym, wywołującym gorycz, komponentem jest „pożyczony” szablon. Jak wskazuje w swoim artykule (http://kwiatkowska.natemat.pl/122679,kazdy-ma-swoj-onet) Agata Kwiatkowska, kampania Onetu ma wiele wspólnego z jej pomysłem na „społecznościówkę” promującą problematykę wykrywalności HIV/AIDS. Udowadnia to porównaniem dwóch kampanii.

Żródło: http://kwiatkowska.natemat.pl/122679,kazdy-ma-swoj-onet

Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden element– hasło reklamowe.

Każdy ma swój Onet. Odkryj go na nowo.

Na bilbordach ustawionych w przestrzeni miejskiej pojawia się tylko pierwsza część hasła. Jej wadę, pomijam podobieństwo do hasła z kampanii autorstwa Agaty Kwiatkowskiej, dostrzegam w niefortunnym skojarzeniu do przysłowia:

Każdy kij ma dwa końce.

i popularnych wyrażeń:

Każda historia ma swój koniec.

Wszystko ma swój koniec.

Każdy początek ma swój koniec.

Na pewno dostrzegłeś, że występują w nich te same, co w haśle Onetu, słowa: każdy, ma, swój. Takie podobieństwo do znanych odbiorcy haseł i powiedzeń byłoby wielkim plusem przekazu, gdyby nie nazwa portalu, kojarząca się ze słowem koniec. Jeżeli jeszcze jej nie zauważasz, proszę, głośno i szybko przeczytaj kilka razy nazwę portalu. Czy zauważasz, jak podobna jest jego wymowa do tej słowa koniec?

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

Opublikowano Copywriting, hasło, przykład | Otagowano , , , , , | 3 komentarzy

Pełna moc możliwości – recenzja książki

Pierwszy raz o Jacku Walkiewiczu usłyszałem kilka miesięcy temu, gdy zobaczyłem film z jego udziałem. To było nagranie wykładu Pełna moc możliwości, wygłoszonego we Wrocławiu na spotkaniu TedxWSB. Pamiętam, że po pierwszym wysłuchaniu mowy wpisałem adres Facebooka i udostępniłem link znajomym, następnie skierowałem komputerową myszkę w stronę przycisku „Powtórz”.

W sierpniu bieżącego roku miałem możliwość ponownego zapoznania się z treścią wykładu oraz rozwinięciem każdej przytoczonej w nim myśli. Skorzystałem z tego dwukrotnie! W jaki sposób? Przeczytałem Pełną moc możliwości, książkę będącą pokłosiem wystąpienia we Wrocławiu.

Bardzo mi się podobała – wiem, że na pewno sięgnę po nią po raz trzeci. Czy ją polecam? To zależy tylko od Ciebie. Jeżeli widziałeś wykład Jacka Walkiewicza i uznałeś go za interesujący (spodobała Ci się treść, narracja lub sama postać mówcy), sięgnij po rozwinięcie przemówienia. Gwarantuję, że będziesz zadowolony z lektury. Jeżeli jeszcze nie widziałeś wspomnianego nagrania, obejrzyj je teraz, a następnie zdecyduj o zakupie.

Wszystko o czym Walkiewicz opowiada znajduje się w tej książce, w maksymalnym rozszerzeniu, ujęte w sposób ciekawy, zachęcający do czytania następujących po sobie rozdziałów. To czyni z Pełnej mocy możliwości wartościową pozycję dla czytelników zainteresowanych rozwojem osobistym. Klasyfikując, umieszczam ją między pozycjami Randyego Gagea a Stephena Coveya.

Pełna moc możliwości to również opowieść o człowieku. Takim jak Ty i ja, który nauczył się jak wykorzystywać to, co go spotyka i cieszyć się z życia. Tak jak w zarejestrowanym wystąpieniu, Walkiewicz opowiada o sobie – podaje przykłady ze swojego życia, a następnie miesza je z teorią i własnymi przemyśleniami. Jaki osiąga efekt? Moim zdaniem piorunujący.

Historia autora to idealny przykład dla niedowiarków, osób wątpiących w osiągnięcie sukcesu po 40-stym roku życia. Mówca opowiada w książce o tym jak odkrył w sobie moc i jak po tym zmieniło się jego życie. Pozwalam sobie zdradzić, że jednym z jego mentorów było plemię Czarnych Stóp z Kanady – Indian chlubiących się mianem jednych z najodważniejszych wojowników.

Na koniec zostawiłem uwagę dotyczącą pożegnania z czytelnikiem. Precyzyjniej mówiąc jego braku. Publikacja kończy się serią odpowiedzi na najczęściej zadawane Walkiewiczowi pytania. Następnie czytelnik znajduje kilka białych stron na notatki. Bardzo mi brakuje pożegnania z czytelnikiem, takiego jak te zamykające w mistyczny sposób nagranie wideo:

Życzę Wam, abyście nigdy nie stracili radości z tego, co robicie, zaufania do samych siebie, gotowości do doświadczania strachu i wchodzenia w to, co nowe i nieznane. Idźcie i bądźcie odważni. Dziękuję bardzo.

Ocena: 10/10

Jacek Walkiewicz, Pełna moc możliwości, Pełna moc możliwości, Helion, 2014

Dziękuję Wydawnictwu Helion za możliwość zapoznania się z treścią książki.

Opublikowano Recenzja | Otagowano , , , , , | 3 komentarzy

Kreatywnie na Facebooku – analiza przykładu

Profil na Facebooku jest naszą wizytówką w Internecie. Dlatego warto zadbać o to by osoby zaglądające na stronę błyskawicznie dowiadywały się czym się zajmujemy. Jako, że z zawodu jestem copywriterem, w tle umieściłem zdjęcie fragmentu kartki z odręcznie wypisanymi adresami www – prowadzącymi do trzech stron z najważniejszymi informacjami o mojej osobie.

Jakub Sosnowski

Kierowałem się prostotą i użytecznością, mimo, że nie znałem jeszcze książki Anny Mularczyk-Meyer, o której piszę tutaj <LINK>.

O wiele większą kreatywnością odznacza się profil Pawła Typiaka –redaktora naczelnego Gramy na Maxa, Radiowego DJ`a oraz osoby prowadzącej eventy (to tylko 3 najważniejsze zawodowe wyróżniki Pawła). Ostatnia z profesji udokumentowana została na jego facebookowym profilu.

Paweł Typiak

Zachwyca mnie powyższa kompozycja zdjęcia profilowego z tym umieszczonym w tle. Mimo, że pochodzą z dwóch różnych ujęć, łączy je jedna impreza oraz ten sam czas zatrzymania chwili w kadrze. Jak dla mnie wyszło PERFEKCYJNIE!

Korzystając z okazji zapraszam do obejrzenia mowy wygłoszonej przez Pawła na spotkaniu z cyklu TEDx i zapraszam do przeczytania kolejnego wpisu, którego bohaterem jest wyjątkowy człowiek (którego wystąpienie na TEDx obejrzało już ponad 1 196 000 widzów) oraz jego książka.

 

 

Opublikowano Copywriting | Otagowano , , , | Skomentuj

Witaj szkoło! – czyli reklamowy cios poniżej pasa

Od połowy sierpnia do połowy września, jak co roku, zasypywani byliśmy reklamami związanymi z rokiem szkolnym 2014/2015. Na ulotkach i w gazetkach reklamowych pojawiały się uśmiechnięte od ucha do ucha dzieciaki, mające za zadanie przekonać konsumenta, że tylko tornister z Angry Birds ułatwi dziecku naukę, a najnowszy tablet uchroni przed wbiciem do dziecięcej pamięci tabliczki mnożenia. Krótko mówiąc – znów zapanowała reklamowa sielanka, a w niej perełki takie jak ta:

 

Zaniemówiłem, gdy zobaczyłem po raz pierwszy tę ulotkę. Takiego reklamowego ciosu poniżej pasa dawno nie widziałem.

Nie podoba mi się w niej wykorzystanie maluchów do namówienia do wzięcia pożyczki. Jest to silna reklama, bo postać dziecka zawsze będzie wzbudzała emocje i zachęcała odbiorcę przekazu do działania – na pewno wiedzieli o tym jej twórcy.

Przecież owo zdjęcie można byłoby zastąpić „lżejszym motywem”, na przykład: rodzica odprowadzającego dziecko do szkoły, kompozycją kredek i ołówków (układających się w napis Witaj szkoło!) lub też zdjęciem plecaka, z którego wystają zeszyty i piórnik.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

Opublikowano Copywriting, przykład | Otagowano , , , , , , | 3 komentarzy

Testy A/B. Od kliknięcia do klienta – recenzja książki

Jak wielką moc kryją w sobie testy A/B wiedzą wszystkie osoby pracujące w działach marketingu oraz na stanowiskach związanych z szeroko rozumianą promocją. Jestem przekonany, że posiadają już one Testy A/B. Od kliknięcia do klienta lub planują zakupić tę publikację. Ich nie muszę przekonywać ­– tak pomyślałem stawiając kropkę w ostatnim zdaniu recenzji książki Dana Sirokera i Petea Koomena, po czym skasowałem dokument i napisałem tekst skierowany do zupełnie innego odbiorcy.

Prowadzisz własną działalność gospodarczą wykorzystującą Internet? Zaczynasz interesować się zagadnieniami reklamy? Chcesz dowiedzieć się w jaki sposób zmuszać do działania internautów?

Ta książka jest także dla Ciebie!

Na pewno jesteś ciekawy co to są owe testy A/B. Mówiąc w skrócie, jest to porównanie dwóch wersji strony internetowej w celu wybrania tej, która najlepiej spełni wymagania – np. umożliwi większą sprzedaż czy też pomoże zebrać większe datki. Elementem poddanym analizie może być kolorystyka, nagłówek, bądź rozmieszczenie obrazków i formularzy oraz wiele innych.

Tu podkreślę, że wykorzystanie w praktyce wszystkich informacji znalezionych w Testach A/B wymaga dużego nakładu finansowego (w tym nawet zatrudnienia specjalistów). Jednak zachowaj spokój! Mnóstwo zdobytych wiadomości będziesz mógł wykorzystać od razu, modyfikując i łącząc z posiadanym już doświadczeniem. Zapewniam Cię o tym, bo sam przekonałem się już o tym w praktyce.

Szczególną uwagę należy zwrócić na dokonania autorów. Praca w Google oraz dla sztabu wyborczego Baracka Obamy mówią same za siebie. Co więcej autorzy zdradzają najważniejsze tajemnice promocji, które wykorzystywali każdego dnia w swojej pracy.

Publikację oceniam najwyższą notą. Zasługuje na nią!

Ocena: 10/10

Dan Siroker i Pete Koomen Testy A/B. Od kliknięcia do klienta, HELION, 2014

Książkę otrzymałem od Wydawnictwa Helion. Dziękuję bardzo!

Opublikowano Recenzja | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Wędrówki i myśli porucznika Stukułki

Blog NapiszTekst.pl objął patronatem książkę (niedokończoną mini powieść) Leopolda Tyrmanda Wędrówki i myśli porucznika Stukułki. Publikacja ukaże się 1 października 2014 roku, dzięki Wydawnictwu MG.

Wraz z pojawieniem się książki na rynku, zostanie ogłoszony konkurs. Wydawnictwo MG, mając na celu zarówno popularyzację twórczości Leopolda Tyrmanda, jak również promocję współczesnej literatury polskiej, postanowiło zaprosić czytelników do  zakończenia tej minipowieści.

Historia może mieć maksymalną objętość 180 000 znaków. Prace konkursowe należy przysyłać na adres wydawnictwa do dnia 30 czerwca 2015 roku.

Więcej informacji o książce znajduje się <NA TEJ STRONIE>.

Regulamin konkursu dostępny jest <TUTAJ>

Gorąco zapraszam do lektury i uczestnictwa w konkursie literackim!

 

Opublikowano Copywriting | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Masz dłużników? Zaproś ich do gry

Co zrobić, gdy Klienci Twojego internetowego serwisu zapomną zapłacić abonament za usługę? Jak zachęcić dłużnika do uregulowania należności ? W jaki sposób odzyskać pieniądze od zapominalskiego użytkownika sieci?

Z odpowiedzą na te pytanie przychodzi serwis aukcyjny Allegro. Spójrzmy w jak zręczny sposób można odzyskać pieniądze.

Na początku dłużnik otrzymuje wiadomość. Jej temat jest inny od tych, jakie dostawał dotychczas. Wyróżnia się jednym słowem. Jakim? Zaznaczyłem je kolorem.

Nieśmiało przypominamy o należnej płatności

Później jest jeszcze lepiej. Na początku widzimy swój nick używany w serwisie Allegro. Znajduje się on w przywitaniu, po którym to możemy przeczytać tekst:

Hej [NICK],

Zapomniałeś wyjąć kluczyki ze stacyjki przed zatrzaśnięciem auta?
Telefon został w domu, a gotówka w marynarce, którą nosiłeś wczoraj?
Serio te urodziny brata Marka to dzisiaj? I te..[kwota], które
miałeś zapłacić za Allegro, ale wypadło Ci z głowy? Zdarza się :)
Ale mamy na to sposób!

Podejmij wyzwanie! Zagraj w naszą wersję popularnej gry memory
i sprawdź, czy Twoja pamięć zda egzamin!

Rewelacja! Z jednej strony, komunikat w luźny i zabawny sposób wspomina o nieuregulowanej należności. Z drugiej, przekonuje, że to nie przypomnienie jest celem maila. Jest nim gra. Perfekcyjna robota!

Pod tekstem znajduje się obrazek przedstawiający grupę osób bawiących się przy grze typu memory. Taką też znajdujemy klikając w link. [UWAGA! Klikając w obrazek przeniesiesz się na stronę z grą]

Dopiero na końcu listu widnieją dane do wpłaty, poprzedzone informacją:

Wpłaty możesz dokonać już teraz.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

Opublikowano Copywriting, grywalizacja, przykład | Otagowano , , , , , , , , , , , | 1 komentarz

Praktyczna improwizacja – recenzja

Dosłownie za chwilę rozpocznie się spotkanie, na przykład biznesowe lub egzamin, na którym musisz zabłysnąć wiedzą. Jednak wiesz, że standardowa prezentacja slajdów nie wchodzi tu w grę. Osoby, z którymi się zobaczysz, nie cierpią jej. Preferują dyskusję, w której zadają mnóstwo zaskakujących pytań. Czujesz, że masz tremę. Co zrobisz by nie utracić kontroli nad przebiegiem spotkania oraz zbudować w ich umysłach przekonanie, że jesteś ekspertem?

Rozwiązanie problemu z powyższej scenki okazuje się bardzo proste. Wymaga tylko spełnienia trzech wymogów: posiadania wiedzy z dziedziny, o której będziesz opowiadał, znajomości kilku zasad pozwalających kontrolować komunikację interpersonalną oraz praktyki improwizacji. Dwóch ostatnich z wymienionych warunków możesz szybko się nauczyć. Musisz tylko sięgnąć do książki Praktyczna improwizacja.

Jej autorzy, Michał Mącznik i Artur Król, to eksperci w dziedzinach komunikacji interpersonalnej. Michał jest trenerem umiejętności miękkich i zajmuje się zawodowo szkoleniem z zakresu improwizacji. Natomiast Artur jest psychologiem i coachem, który pomaga swoim klientom w rozwiązywaniu problemów oraz spełnianiu marzeń. Jeżeli myślisz, że połączenie wiedzy z doświadczeniem obu specjalistów zapowiada coś wybuchowego, potwierdzam, masz rację.

Praktyczna improwizacja jest książką niezwykłą. Zawiera cenną wiedzę na temat skutecznego porozumiewania się oraz pozwala zrozumieć jak chronić się przed wewnętrznymi blokadami w komunikacji i jak wykorzystywać je do własnych celów. To także pozycja opisująca jak nabyć umiejętności takie jak: wnikliwe słuchanie i obserwowanie, podejmowanie szybkich decyzji, wzmocnienie pewności siebie.

Słowo improwizacja może skojarzyć się wielu osobom z wymyślaniem czegoś na poczekaniu, udawaniem lub byciem zabawnym. Nie dziwie się. Taki obraz utrwalili nam nauczyciele podczas okresu edukacji oraz osoby ze środowisk kabaretowych. Autorzy Praktycznej improwizacji starają się zmienić to wyobrażenie. Tłumaczą, że celem improwizacji jest akceptacja danego stanu rzeczy, podejmowanie działań w celu rozwiązania konkretnych problemów, skupienie się na chwili obecnej, nadanie pozytywnego kierunku swoim działaniom, a także nieustanne popełnianie i akceptowanie błędów.

Po książkę na pewno sięgną osoby zainteresowane wystąpieniami publicznymi oraz stawiające na rozwój wewnętrzny. To pewne! Zachęcam jednak do uważnego przestudiowania książki Mącznika i Króla kolejne dwie grupy – czytelników walczących z problemem nieśmiałości oraz tych pragnących pozbyć się ze swoich konwersacji momentów, w których zapada krępująca cisza.

Michał Mącznik, Artur Król Praktyczna ­improwizacja, HELION, 2014

Książkę otrzymałem od Wydawnictwa Helion. Dziękuję bardzo!

Opublikowano Recenzja, Samorozwój | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Reklama hotelu – analiza przykładu

Powyższą reklamę obiektu wypoczynkowego znalazłem w pewnym elektronicznym magazynie. Na pierwszy rzut oka wydaje się interesującą, ale…

Zacznijmy od treści. Rozumiem, że kameralność hotelu jest pożądanym przez odwiedzających wyróżnikiem. Ale czy na pewno artystyczny jest właściwym słowem? W mojej głowie od razu powstał obraz obiektu z dziwnie wymalowanymi ścianami, po którego korytarzach biegają niespokojnie artystyczne dusze szukające natchnienia.

Drugi problem to brak widocznego powiązania treści ze zdjęciami. Jeżeli piszemy o pięciu gwiazdkach, pokażmy je. To samo tyczy się kuchni opartej na bio składnikach oraz widoku na Wisłę. Skoro zdecydowaliśmy się na opis, wizualizujmy go w umyśle czytelnika. Niech widzi to o czym czyta.

Trzecim problemem są puste przestrzenie na zdjęciach. Przecież na fotografiach w ogóle nie ma ludzi. Skoro reklamujemy obiekt pokażmy zadowolonych gości restauracji, biznesmanów chłonących wiedzę w sali konferencyjnej, czy też uśmiechnięty zespół pracowników hotelu. W obecnej formie prezentacja, zamiast zachęcać, tylko straszy.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

W pozycjonowaniu pomaga Katalog ORX
Opublikowano Copywriting, przykład | Otagowano , , | Skomentuj

Storytelling w reklamie – analiza przykładu

Tylko dziewięć! Tyle właśnie słów potrzebował copywriter, odpowiedzialny za treść reklamy pożyczki, aby zbudować w umyśle odbiorcy dobrą historię. Moim zdaniem to rewelacyjny przykład, udowadniający, że storytelling nie musi charakteryzować się obszerną treścią. Priorytetem jest by reklama mocno oddziaływała na emocje czytającego ogłoszenie. Czytaj dalej

Opublikowano Copywriting, przykład | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Dylemat wagonika– recenzja

Pięć osób w pozbawionym kontroli wagoniku pędzi w paszczę śmierci. Możesz ich uratować. Wystarczy tylko przełożyć dźwignię. Wtedy wagonik zostanie skierowany na boczny tor, na którym znajduje się człowiek. Wolisz by efektem zdarzenia było pięć ofiar śmiertelnych czy jedna? A jaką decyzję podjąłbyś, gdybyś zamiast pociągnięcia dźwigni musiał dokonać zatrzymania wagoniku poprzez wepchnięcie pod koła innej osoby?

Powyższy eksperyment myślowy po raz pierwszy został przedstawiony przez Philippę Foot (w 1967 roku) i doczekał się wielu analiz. Jedną z nich jest książka Dylemat wagonika Thomasa Cathcarta.

W tym miejscu uprzedzam, jeżeli nie lubisz książek filozoficznych, a na zajęcia z filozofii traktowałeś jako najnudniejsze z całego programu studiów, TA KSIĄŻKA JEST WŁAŚNIE DLA CIEBIE. Już od pierwszych stron Dylematu wagonika dostrzeżesz, że o moralności, etyce, postaciach Św. Tomasza z Akwinu, Kanta, Nietzschego, Humea można mówić/pisać w sposób bardzo interesujący.

Cathcart przedstawia na kartach swojej książki problem moralnego wyboru poprzez postawienie przed czytelnikiem problemu Daphne Jones. Kobieta wybrała przestawienie zwrotnicy, przez co otrzymała order od burmistrza oraz zaproszenie na rozprawę sądową w charakterze oskarżonej. W poszczególnych rozdziałach czytelnik spotyka się z osobami, których opinia ma wpływ na ostateczne wydanie wyroku.

Dylemat wagonika to, oprócz ratowania pięciu osób w pojeździe i jednej na bocznym torze, rozważania na tematy takie jak: kiedy aborcja i samobójstwo mogą zostać zaakceptowane przez Kościół Katolicki , poświęcanie narządów jednej (zdrowej) osoby na rzecz potrzebujących przeszczepu organów, walka z terroryzmem, czy też dlaczego w pewnych sytuacjach ratujemy dzieci, a w innych oddajemy je w ręce gangsterów.

Książka Thomasa Cathcarta skierowana jest do każdego myślącego człowieka. Przecież z problem wyboru, który przyniesie określone konsekwencje, dotyczy każdego zawodu. Co więcej, czyż wielokrotnie nie podejmujemy takich decyzji w naszym życiu osobistym?

Sięgnąłem po Dylemat wagonika z dwóch powodów. Pierwszym był artykuł, z którego dowiedziałem się na czym polega ów eksperyment myślowy. Tekst znajdziesz klikając w ten link. Drugim zainteresowanie teorią gier (wyjaśnienie dla osób nie znających terminu: Teoria gier dotyczy podejmowania decyzji w sytuacji konfliktu, przy czym wynik gry zależy od postępowania każdego z uczestników. Oceną decyzji jest wypłata dla każdego gracza. Celem analizy jest wybór strategii optymalnej. Reguła minimaksu nakazuje wybrać strategię, która zapewnia najmniejszą spośród największych strat związanych z wariantami własnego postępowania.– Tomasz Szapiro Co decyduje o decyzji, PWN, 1993). W niej to dylemat wagonika jest priorytetem.

Podsumowując, książkę Cathcarta warto znać. Na pewno spodoba się wszystkim miłośnikom etyki, a także, o czym wspomniałem, zachęci do rozważań osoby unikające owego działu filozofii. Gorąco polecam!

Thomas Cathcart Dylemat wagonika, PWN, 2014

Książkę otrzymałem od Wydawnictwa PWN. Dziękuję bardzo!

Opublikowano Recenzja | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Jeżeli jesteś… – ogłoszenie z wulgaryzmem

Przeglądając ogłoszenia na portalach z ofertami dla freelancerów trafiłem na takie, które mnie poruszyło. Nie było to jednak miłe zaskoczenie. Wręcz przeciwnie, jego jakość od strony kultury oraz poziom komunikacji oceniam jako niedopuszczalne.

Osoba poszukująca agenta koncertowego zaczęła swój anons poprawnie – krótki tytuł, czytelnie wymienione oczekiwania oraz obowiązki. Jednak zniszczyła dobre wrażenie w ostatniej części. Wygląda ona tak:

Osobiście nie chciałbym współpracować z osobą, która już na pierwszym etapie rekrutacji zaczyna w taki sposób obrażać innych. No i do tego te straszenie! Przecież tak nie wypada! Jestem bardzo ciekaw, ile osób odpowie na ów anons (podczas tworzenia wpisu zainteresowanie wyraził tylko jeden internauta).

Opublikowano Copywriting, Komunikacja, przykład | Otagowano , , , , , , , | 2 komentarzy

Najwyżej w wyszukiwarce

Jako copywriter bardzo cieszę się z momentów, gdy przeszukując sieć natrafiam na inspirujące reklamy. Jedną z nich jest ta, która promuje ofertę firmy pozycjonującej strony. Zamieszczona była w „boxie z reklamami Google”.

Zaczyna się od lecącej rakiety. Pojazd mknie ku górze, mijając umieszczone na kolorowych pasach tła chmury. Towarzyszy mu doskonale skomponowane hasło.

Pojazd przyśpiesza, wyrywa się w górę i znika z pola widzenia. Zostaje hasło, rozszerzony zostaje komunikat, pojawia się wezwanie do akcji. W dolnym lewym rogu znajduje się nazwa firmy.

Krótko, szybko i do tego dużo się dzieje. Jednym słowem rewelacja!… Jednak nie do końca. Reklama ma jeden minus.

Animacja z rakietą pojawia się jeden raz. Później na ekranie widoczne jest tylko hasło. A ono, bez wzbijającego się pojazdu, nie ma takiej siły działania. Odbiorca, który przeoczył start rakiety widzi komunikat i zaczyna się zastanawiać: Umieszczą mnie na najwyższym miejscu w wyszukiwarce, czy może znajdę się tylko w wyszukiwarce i to mogą być z tym problemy ?

Pozostawienie hasła bez obrazu i to z tak dwuznacznym przekazem, uważam za bardzo niebezpieczne działanie. Gdyby nie to, powyższą reklamę uznałbym za wzór godny naśladowania.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

Opublikowano Copywriting, hasło, przykład | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Referencje

W dziale REFERENCJE pojawił się dokument otrzymany od Agencji Interaktywnej DUONET. Zapraszam do zapoznania się z jego treścią.

Opublikowano referencje | Skomentuj

Manipulacja neuroperswazyjna – recenzja

Marcowe popołudnie. Autobus snuje się przez ulice Białegostoku. Do domu mam jeszcze co najmniej piętnaście minut. Postanawiam więc zabić ten czas książką. Wyciągam czytnik, wybieram pozycję, na ekranie pojawia się okładka, słyszę głos siedzącego obok mnie mężczyzny: O! „Manipulacja”! Rewelacyjna książka! Tak wiele jej zawdzięczam. Podnoszę głowę i zaczynam rozmowę. Nici z czytania.

Mikołaj, tak ma na imię mężczyzna z autobusu, kiedyś miał spore kłopoty. W jednej chwili stracił pracę, pogorszył kontakty z żoną oraz popadł w długi. Jednak miał to szczęście, że do jego rąk trafiła książka Jacka Ponikiewskiego Manipulacja neuroperswazyjna.

Jak wspomina z uśmiechem, to był przełomowy moment w jego życiu. Zastosował się do rad autora i wszystko się zmieniło. Na początku, małymi krokami, testował zdobytą wiedzę w życiu osobistym. Gdy upewnił się, że działa, poszedł na całość. W ciągu trzech kolejnych miesięcy znalazł nową pracę. Mało tego, wyleczył się z nieśmiałości oraz nauczył się bronić swojego zdania.

Zatem co znajduje się w tej książce?

Informacje na temat manipulacji, poparte mnóstwem przykładów, ćwiczeń oraz instrukcjami w jaki sposób stosować tę wiedzę w życiu prywatnym i zawodowym. Autor dzieli się wiadomościami na temat: czytania w myślach, przekazu podprogowego, czy też w jaki sposób sprzedawać każdą swoją myśl.

O mocy książki świadczą również komentarze zamieszczone na stronie Wydawnictwa Złote Myśli. Czytelnicy, tak samo jak Mikołaj, są zachwyceni publikacją.

Podzielam ich opinię, ale…

Rozmowa w autobusie wytworzyła w moim umyśle przekonanie o publikacji doskonałej, takiej biblii dla osób pragnących manipulować światem. Rozczarowałem się.

Manipulacja neuroperswazyjna to ważna i bardzo interesująca książka. Wyróżnia się na tle innych publikacji o tematyce wpływu na jednostkę. Na pewno spodoba się osobom, które lubią poradniki z ćwiczeniami. W książce Ponikiewskiego zajmują one 80 z 200 stron. To całkiem sporo.

Po przeczytaniu Manipulacji czułem niedosyt. Tak wielki, że postanowiłem przeczytać ją drugi raz. Byłbym rad, by w kolejnym wydaniu autor pokusił się o rozbudowanie treści publikacji.

Mimo wspominanego minusa, cieszę się, że posiadam Manipulację neuroperswazyjną. Kilkukrotnie przydała się w mojej pracy. Dlatego gorąco polecam książkę Czytelnikom bloga.

Jacek Ponikiewski Manipulacja neuroperswazyjna, Gliwice 2012, Złote Myśli

Darmowy fragment

Opublikowano Komunikacja, Recenzja | Otagowano , , , | Skomentuj

Jak zachęcić do zapisania się na listę mailingową? – analiza przykładu

Lista mailingowa to narzędzie bardzo pomocne w biznesie – chyba każdy wie o tym. Jednak wiele osób wciąż szuka skutecznego rozwiązania na zwiększenie bazy subskrybentów.

Różne są sposoby na zdobycie adresów kontaktowych. Na przykład: ja umieściłem na niniejszym blogu ( po prawej stronie) widget pozwalający zapisać się na darmowy newsletter, wielu internautów organizuje konkursy, stosuje okienka pop up, strony przechwytujące lub mailing.

Stworzenie ostatniego jest niezwykle trudnym zadaniem. Dlaczego? Bo trzeba nieźle napracować się nad treścią , by odbiorca wiadomości przeczytał ją do końca i podjął się działania – czyli udostępnił swój adres mailowy. Czytaj dalej

Opublikowano Copywriting, przykład | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Władca Słowa – recenzja

Od roku na NapiszTekst pojawiają się recenzje książek, które uważam za godne polecenia. Wiele z dotychczas zaprezentowanych tytułów dotyczyło komunikacji interpersonalnej – tematu, którym interesuję się od strony zawodowej (szkolenia, praca w zawodzie copywritera) oraz prywatnej. Jednak żaden z autorów recenzowanych publikacji nie skupił się tak bardzo na sposobach oddziaływania na odbiorcę, jak uczynił to twórca Władcy Słowa. Jest nim J.D. Fuentes, postać znana miłośnikom psychologii perswazyjnej oraz wywierania wpływu.

Tematem przewodnim książki jest gut talk, czyli mowa skierowana do instynktów słuchacza. Ma ona na celu trafić w jego serce, by zniewolić umysł. Stosując ową metodę tworzymy komunikaty, które oddziałają nie na racjonalną część psychiki odbiorcy, ale na jego emocje.

Władca Słowa to książka, która uczy jak wzbudzać emocjonalne stany, umiejętnie stosować storytelling, działać słowami na zachowanie i sposób myślenia odbiorcy. Jej lektura ułatwi również komunikację z różnymi typami osobowości odbiorcy, pokaże jak przyciągać ich do siebie, wprawiać w stan „swobody i lekkości konwersacji” a także w jaki sposób skupiać uwagę słuchacza na tym co do niego mówimy.

Książkę polecam wszystkim osobom interesującym się językiem perswazji. Myślę, że nawet czytelnicy mający za sobą lekturę wielu podręczników o wpływie na podświadomość znajdą w niej wiele ciekawych informacji. Zachęcam również do sięgnięcia po Władcę Słowa osoby rozpoczynające prowadzenie wideoblogów oraz wygłaszające kazania. Zapewniam, że po zastosowaniu się do rad J.D. Fuentesa, ich wystąpienia będą pozbawione nudy.

 J.D. Fuentes Władca Słowa, Gliwice 2011, Złote Myśli

Darmowy fragment

Opublikowano Recenzja | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Białoruś dla początkujących

Już za kilka dni pojawi się w księgarniach Białoruś dla początkujących – publikacja Igora Sokołowskiego o naszym wschodnim sąsiedzie. Wydawnictwo MG opisuje książkę  jako zbiór reportaży mających na celu pokazanie prawdziwego obrazu Białorusi. Kolorowego, pełnego kontrastów, dziwnego, ale jednocześnie swojskiego.

Więcej szczegółów o publikacji, której mam zaszczyt patronować, pojawi się wkrótce na blogu oraz Facebooku.

Opublikowano Copywriting | Otagowano , , | Skomentuj