Archiwa tagu: freelancer

Czy copywriter pisząc tekst może popełnić błąd ?

Oczywiście – tak brzmi odpowiedź na powyższe pytanie, przecież potknięcia występują w każdym działaniu człowieka. W tym zawodzie zdarzają się zarówno uchybienia stylistyczne, literówki, a nawet ortografy.

Ważne jest, by w porę wychwycić owe niedoskonałości. W jaki sposób? O tym za chwilę.

Najpierw przyjrzyjmy się kiedy najczęściej jesteśmy narażeni na potknięcia:

Przebywając w niekomfortowym miejscu/sytuacji
Niezwykle trudnym wyzwaniem jest stworzenie tekstu, gdy co pół minuty dzwoni telefon, ktoś krzyczy nad uchem, a z głośników odbiornika radiowego ryczy najnowszy kawałek sezonowego odkrycia muzycznego. Brak skupienia jest najczęstszym źródłem błędów. O tym jak z nim walczyć wspominam w mojej najnowszej książce.

Myśląc o niebieskich migdałach
Często spotykaną sytuacją jest przebywanie w komfortowym miejscu, ale w stanie „totalnego rozkojarzenia”. Myślimy o wszystkim, tylko nie o treści tekstu. A co za tym idzie umykają nam przecinki, słownik edytora tekstu sam zamienia słowa, a szyk zdania ulega przeobrażeniu w kawałki puzzli.

Mierząc zamiary na siły
…a nie siły na zamiary. Wystarczy kilka godzin intensywnej pracy, by pojawiło się zmęczenie, a tekst dosłownie zaczął się sypać. Mam na myśli efekty wspominanego rozkojarzenia, jak też pułapkę niemocy twórczej– przepracowany twórca próbuje zmusić się do pisania, jednak idzie mu to opornie i co chwila czyni uwagi pod swoim adresem, na przykład: „chyba niniejsze zdanie nie powinno być w tym miejscu?”.

 

Jednak wielokrotnie jesteśmy wystawieni na pracę w niekomfortowych warunkach, czując zmęczenie i zaprzątając głowę różnymi myślami. A trzeba pisać. Przecież tekst sam się nie ułoży w linijki. Dlatego po napisaniu tekstu należy:

  • prześledzić materiał od strony wizualnej, szukając czerwonych podkreśleń, które zaznaczył edytor tekstu.
  • przeczytać zawartość dokumentu (minimum) dwa razy.
  • przeczytać tekst od końca, czyli zaczynamy od ostatniego słowa w ostatniej linijce i kończymy na pierwszym. Czytając „łapiemy okiem” dwa-trzy słowa ze sobą sąsiadujące – sprawdzając ich logiczne ułożenie.
  • jeżeli nie goni nas termin oddania tekstu warto powrócić do ponownej analizy / korekty za jakiś czas (na przykład godzinę po drugim sprawdzeniu lub na kolejny dzień)
  • warto pokazać gotowy materiał innej osobie.

Odrzuć szablon. Napisz sam

Właśnie ukazała się moja druga książka Odrzuć szablon. Napisz sam.

Publikacja zawiera porady dotyczące sztuki przekonywania za pomocą słowa pisanego, ćwiczenia pomagające w tworzeniu i rozbudzające wyobraźnię, a także szczegółowe omówienie budowy najpopularniejszych rodzajów tekstów, które piszemy każdego dnia.

Szerzej o książce w jednym z następnych wpisów.

Gorąco zapraszam do lektury!
http://www.cedewu.pl/produkty/profilProduktu/id/9038/

Zapowiedź: Jakub Sosnowski „Podstawy pisania przekonujących tekstów”

Wkrótce nakładem Wydawnictwa Złote Myśli ukaże się moja książka- Podstawy pisania przekonujących tekstów. Gorąco zapraszam do lektury.

(Z notki wydawniczej:)

Tematem publikacji będzie copywriting – dokładniej nauka pisania tekstów, które sprzedają. Na warsztat wezmę i dokładnie omówię: treść stron WWW, teksty folderów, list reklamowy, list zapraszający do współpracy, zawartość ulotki. Opowiem o ich konstrukcji, sposobie jak pisać, jak uniknąć błędów.

Pozycja kierowana jest do osób mających problemy z napisaniem dobrego tekstu na własne potrzeby lub firmy, tych rozpoczynających pisanie tekstów reklamowych, a także czytelników, którzy chcą pracować w przyszłości jako copywriterzy. Z niej to: – nauczą się pisać poprawne pod względem konstrukcji teksty – dowiedzą się o błędach popełnianych często przez niedoświadczonych ”pisarzy” – nauczą omijać się czyhające przed nimi tekstowe przeszkody i zasadzki

Po pozycję mogą również sięgnąć osoby pracujące już jako copywriter.

Data premiery: 29 XI 2011

Pracując jako copywriter

I
Niniejszy wpis poświęcę wyjaśnieniu, co rozumiem pod pojęciem copywriting.

Nie   będę   skupiał   się   na mojej drodze do kariery: pierwszych zwycięstwach i porażkach, zbawiennym wpływie pedagogicznego terroru oraz działaniach w branży literackiej. O tym wszystkim przeczytasz  w  mojej  książce-  poradniku dla copywriterów.

Jeżeli jesteś ciekaw, jak wyglądały moje początki, dlaczego pierwszy tekst autorski napisała dla mnie Mama, czy też jak reklama chrupek może zmusić do bliskiego zaznajomienia się z prawem autorskim, zajrzyj do niej. Więcej informacji już niebawem.

Opowiem Ci, jak w obecnej chwili wygląda moja praca.

II
Być skutecznym freelancerem, to prawdziwe wyzwanie.

Po pierwsze, każdy wolny strzelec musi nauczyć się samodyscypliny. Jako szef samego siebie decyduje o czasie pracy. Jeżeli, mówiąc młodzieżowym językiem, „przegnie z jego długością”, powinien spodziewać się pojawienia dużych kłopotów. Przemęczy się, straci jakość zlecenia. Z drugiej strony, pozwoli sobie na zbyt wiele chwil odpoczynku,  dozna niepotrzebnego stresu i robienia wszystkiego w pośpiechu (a tu łatwo o błędy).

Do tego dochodzą relacje z otoczeniem. Większość moich znajomych, pracujących w podobny sposób, musi borykać się z niesprawiedliwą opinią ze strony rodziny i znajomych. Dla wielu osób (zatrudnionych na etacie) freelancer, to człowiek, który ma czas. Stąd uważają, że ma zawsze chwilę na spotkania, przenoszenie na zawołanie lodówek, lub pilnowanie rozwydrzonych dzieci. A niektórym bliskim nie sposób odmówić.

Po trzecie, freelancer musi znaleźć czas na wyszukiwanie zleceń. Na dzień dzisiejszy posiadam Stałych Klientów, ale ich zdobycie wiązało się z ogromną ilością rozmów telefonicznych, mailowych, a czasem długich wyjazdów.

Dlatego musiałem wprowadzić do swojej pracy organizację jej planu. Dzielę każdy dzień na części, w których pracuję, sprawdzam pocztę, czy też mogę pozwolić sobie na odejście od komputera.

Musiałem wprowadzić do swojego życia zasadę- przedsiębiorcą jesteś całą dobę, siedem dni w tygodniu. Bowiem, zlecenia najczęściej napływają falowo. Raz masz mniej zamówień,  raz więcej. Dlatego, jeśli Klient potrzebuje tekstu w ciągu weekendu, dostarczam mu go.

Na końcu została satysfakcja. Rozumiem ją dwojako. Z jednej strony są to chwile, gdy Klient dzwoni przed północą z prośbą o pomoc (bo wie, że copywriter mu doradzi).  Z drugiej, określam nią uczucie, gdy widzę, że wykonana praca służy zleceniodawcy (pojawia się w przestrzeni publicznej).

 

III
Copywritng jest więcej niż pracą, to styl życia .:)

Jestem uzależniony (nie ukrywam tego) od słowa pisanego. Odkąd prowadzę działalność    są to w większości materiały związane z pracą  (od tekstów do czytania po te do wygłaszania), w mniejszej utwory literackie i te z gatunku krytyki. W okresie studiów proporcje były odwrotne.

Piszę zarówno w domu, pracy, pociągu…

… a jeśli tego nie robię, oznacza to , że czytam książkę, oglądam film, lub spędzam czas  z  bliskimi lub przyjaciółmi.

Ogromną wagę przykładam również do reklam. Zbieram zarówno ulotki (szczególnie upodobałem te polityczne), foldery i katalogi, jak i nie przełączam kanału telewizyjnego,  gdy pojawia się blok reklamowy. Wiele osób dziwi się temu. Jednak dobrze wiem, że prace konkurencji mogą stanowić świetną inspirację do moich kolejnych działań.

IV
Na koniec chciałbym zaznaczyć błąd, który wielokrotnie można spotkać w sieci. Dotyczy prawidłowego zapisu zawodu osoby pracującej jako copywriter.

Często pojawiające się na aukcjach ze zleceniami zapisy takie jak copywrajter, copyrighter, kopywrajter są błędem. Tak nie można pisać.