Archiwa tagu: scenariusz

Ślub humanistyczny – scenariusz

Ślub humanistyczny jest w Polsce wciąż nowością, jednak przekonuje się do niego coraz więcej osób. Traktują go, jako uroczystość, w której zamiast wyuczonych przez prowadzącego formułek pojawiają się słowa wywołujące łzy szczęścia spływające po policzkach zakochanych oraz ich gości.

Ślub humanistyczny nie jest dla każdego. Do tej pory scenariusze ślubów zamawiały u mnie osoby, szukające czegoś więcej niż ślub w kościele lub urzędzie, po którym wszyscy goście jadą do sali weselnej, w której będą hasać przy rytmach disco polo.

Jak napisać scenariusz ślubu humanistycznego?

Do dziś napisałem już kilka scenariuszy ślubów humanistycznych i wiem, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na powyższe pytanie. Na pewno należy podejść do tej pracy indywidualnie. Młodzi, ich rodziny oraz pozostali goście mają pewne oczekiwania. Należy je poznać. Ankieta, rozmowa telefoniczna, spotkanie przy smacznej kawie – mnóstwo jest możliwości  na wykonanie owego rozpoznania.

Następnym krokiem jest opracowanie wstępnego planu, nad którym będą trwały dalsze prace. Muszą znaleźć się w nim wszystkie informacje i zachcianki, o których opowiedzieli zamawiający ślub humanistyczny. To zarówno opisanie następujących po sobie wydarzeń, jak też analiza wypowiedzi poszczególnych uczestników ślubu humanistycznego, w tym przysięgi małżeńskiej. Copywriter tworzący scenariusz musi wykazać się na tym etapie nadzwyczajną kreatywnością, przecież tworzy opis jednej z najważniejszych w życiu każdego człowieka ceremonii.

Należy pamiętać, że scenariusz ślubu humanistycznego, to nie tylko przysięga małżeńska, ale też słowa celebrującego. Ten nie ogranicza się do przywitania gości oraz wygłoszenia słów zaprzysiężenia. W grę wchodzi mowa przedwstępna i kilka  miłych słów kończących uroczystość. To też zadanie dla copywritera.

Ślub humanistyczny nie dla każdego

Jeżeli czytasz ten wpis, bo myślisz o zorganizowaniu ślubu humanistycznego, świetnie, jesteś o jeden krok do realizacji tego przedsięwzięcia. Musisz nastawić się na mnóstwo pracy – nie tylko ustalić szczegóły, ale też załatwić mnóstwo formalności, od dekoratora po prowadzącego.

Możesz jednak ze swoją drugą połówką, zaoszczędzić wiele czasu, powierzając ułożenie scenariusza copywriterowi, a resztę firmom dbającym o pozostałe szczegóły.

Jeżeli chcesz otrzymać pełen scenariusz ślubu humanistycznego, wraz z ciekawą przysięgą małżeńską, napisz do mnie. Z chęcią porozmawiam z Tobą i Twoją drugą połówką o tym wydarzeniu i pomogę by ta uroczystość na zawsze pozostała w pamięci Waszych gości.

Ślub humanistyczny – w czym mogę pomóc

  • Przede wszystkim w ułożeniu planu wydarzenia
  • Napisanie tekstów: przysięgi małżeńskiej, mowy wprowadzającej i kończącej wygłoszonych przez celebransa, mówi innych uczestników ślubu humanistycznego
  • Organizacji ślubu humanistycznego – współpracuję z firmami i osobami organizującymi wesela.

Jak napisać flash fiction?

Każdy może stworzyć własne mini opowiadanie. Wystarczy tylko spełnić kilka warunków oraz zastosować się do określonego schematu. Poznaj co musisz zrobić, by zacząć pisać flash fiction.

Zacznij czytać
Gazety, blogi oraz informacje z portali społecznościowych dadzą Ci inspirację. Jednak sam temat nie wystarczy. Trzeba to ubrać w określoną formę. Dlatego priorytetem jest lektura książek. Pamiętaj, im więcej czytasz, tym większy zdobywasz zasób słów i sprawniej operujesz językiem.

Czytasz? A więc zacznij pisać
Chwytaj za pióro, długopis lub klawiaturę i pisz. Ćwiczenie czyni mistrza. Możesz też podzielić się swoimi dziełami ze znajomymi lub rodziną, by poznać opinię. Jeżeli jednak chcesz uniknąć krytyki pisz do szuflady.

Ćwicz
Jednak samo pisanie i czytanie nie wystarczą. Poważnym błędem domorosłych pisarzy i pisarek jest to, że nie wykonują ćwiczeń. Po prostu siadają do pisania, płodzą utwór i jedynie, od czasu do czasu, zabiorą się za edycję kilka akapitów. Na wykonanie ćwiczeń usprawniających pisanie nie mają już czasu. Jakie to ćwiczenia? Możesz je poznać zaglądając do moich książek Podstawy pisania przekonujących tekstów i Odrzuć szablon– napisz sam. W przypadku tekstów flash fiction doskonale rozwijającym warsztat jest poniższe:

Napisz dowolne opowiadanie. Następnie zapisz je w (nie więcej, nie mniej) dziesięciu zdaniach, w dalszej kolejności skróć do 5 zdań, a na koniec spróbuj zapisać je w równo 15 słowach.

Stosuj schematy

O nich opowiadam na przykład na szkoleniach ze storytellingu. Poniżej zamieszczam trzy przykładowe:

Schemat 1
Przedstaw co się dzieje w teraz, a następnie zapowiedz przyszłość.

Schemat 2
Pobaw się grą słów, czytelnicy ją uwielbiają.

Schemat 3
Stwórz opowiadanie, w którym każde zdanie będzie przeciwstawiało się poprzedzającemu.

W sercu Jacquesa de Molay był ogień. Studenckie flash fiction

Flash fiction to forma literacka, która od dawna funkcjonuje w Polskiej literaturze i ma się całkiem nieźle. Najpierw były nowelki (ach ten Prus, Sienkiewicz i Konopnicka), później pojawiły się kilkuzdaniowe krótkie opowieści, by zatrzymać się na wielkich gawędach zawartych w kilku słowach.

Tworząc wpisy na tego bloga o short short stories pomyślałem, że warto sprawdzić jak sobie poradzi z flash fiction pokolenie wchodzące właśnie w dorosłość.  Dlatego poprosiłem o stworzenie krótkich opowiadań słuchaczy z Warszawskiej Szkoły Reklamy. Studenci mogli pisać na każdy temat, warunkiem było zachowanie objętości 15 wyrazów.

Jestem z nich dumny. Flash fictions, które otrzymałem różnią się narracją, podejściem do tematu oraz sposobem zapisu. Wszystkie wyróżniają się pomysłowością – co mnie nie dziwi, w słuchaczach Warszawskiej Szkoły Reklamy drzemią gigantyczne pokłady kreatywności. A oto owe mini-historie:

Rafał Chwalczuk

Wieczór
Zaniemówił, kiedy zachwyciła się bukietem róż. Nie przyznał się, że nie kupił ich dla niej.

Justyna Kamińska

Jechałam metrem, pod które wpadła kobieta.
Każdy był przerażony.
Wieczorem poinformowano w wiadomościach, że przeżyła.

Jakub Dembowski

Ogień i dym. Lot i ciemność. Światła i kształty. Przestrzeń kosmiczna.

Monika Wagner

Piotruś i Agatka bawili się razem w lesie. Piotruś zabił Agatkę. Już nie bawią się razem.

Regina Busygina

W sercu Jacquesa de Molay był ogień. Ogień go spotkał na końcu życia.

Mam cień. A może sam jestem cieniem swojego cienia?

Jestem pilotem. To jest mój ostatni lot. Również dla tych, którzy mnie zwolnili.

Maria Sobińska

Ujrzeli się i zakochali. Poznali się i nigdy już nie chcieli się widzieć.

Magdalena Michalczyk 

Kiedyś żyła dziewczynka, która kochała psy,
ale wściekły pies ją ugryzł i umarła na wściekliznę.

Short short stories w reklamie

Kontynuując wątek flash fiction, przyjrzyjmy się teraz wykorzystaniu mini-historii w reklamie. Jako copywriter uważam, że umiejętność ułożenia krótkiej dobrej historii to priorytet w tym zawodzie. Scenariusz spotu audio lub reklamy wideo często zawierają w sobie historię, czasami tak bardzo intrygującą, jak książkowe fabuły.

Zadaniem mini-historii jest lepsze przybliżenie odbiorcy tego, co chcą mu powiedzieć twórcy reklamy, czyli:

Przybliżyć temat (historie typu kim jestem)

 

Pokazywać ideę, koncept, związki przyczynowo-skutkowe, rozwiązania, a przy tym budować zaufanie u odbiorcy ( historie typu dlaczego tu jestem)

 

Inspirować do działania (historie typu tworzenie wizji)

 

Pomagać w zapamiętaniu konkretnego elementu (historie uczące)

 

Obrazować abstrakcyjne idee (wartość w akcji), których wartość może być zrozumiana dwuznacznie

 

Identyfikować, a następnie usuwać obiekcje odbiorcy (historie typu: wiem o czym myślisz)


Wymyślenie historii i zapisanie jej w postaci scenariusza reklamy wideo, to podstawa copyeritingu. Prawie każdy może to zrobić, liczy się dobry pomysł. Copywriterski level hard osiągają tylko Ci, którzy zaczynają budować historie w głowach odbiorców za pomocą tekstów, na przykład ulotek:
To nie jest zwykły komunikat typu „kupię mieszkanie”. Treść stanowi określoną opowieść, której zadanie jest proste – dostając ulotkę, odbiorca musi wyobrazić sobie osobę, która szuka lokalu dla klienta. Komunikat wzmacnia odręczne pismo. Więcej o ulotce pisałem tutaj
W reklamie pojawiają się też short short stores, ograniczone do 6 słów, czyli taki rodzaj tekstów, o jakim pisałem na początku cyklu dotyczącego flash fiction. Przykładem może być ta ulotka:

 

 

Jak napisać treść spotu reklamowego?

jak napisać treść spotu reklamowegoJak napisać spot reklamowy? Pytają uczestnicy prowadzonych przeze mnie szkoleń, internauci korzystający z komunikatora online na blogu. Myślę, że muszę na nie odpowiadać tak często, jak na te „jak napisać mowę pogrzebową?”.

Przyjrzyjmy się zatem jak wygląda treść w spocie reklamowym. Zaznaczam, że omówiony przykład prezentuje najprostszą formę jaką można dostarczyć zleceniodawcy. W swojej pracy tworzę bardziej rozbudowane materiały.

Tematem niech będzie produkt na porost włosów ŁysoCi, który kosztuje 1$ i jest dostępny na stronie LysoCi.pl.

Jak napisać treść spotu reklamowego?

W następnym wpisie poświecimy uwagę spotom audio, czyli takim wykorzystującym tylko dźwięk. Dziś weźmiemy na warsztat spoty wideo, gdzie „pierwsze skrzypce” gra obraz.

A skoro obraz, to i storytelling, bo bez niego nie można opowiedzieć ciekawej historii. Dobra opowieść o marce i produkcie to jedyne rozwiązanie by przyciągnąć uwagę odbiorcy.

Interesuje Cię storytelling lub brand storytelling ? Przeczytaj koniecznie inne teksty.

Budując opowieść możemy stworzyć dwa rodzaje świata. Pierwszy to ten idealny, w którym coś zakłóci jego funkcjonowanie, pojawi się problem do rozwiązania lub zjawi się antagonista bohatera. Drugi świat wyróżnia się obecnością zła od początku. Stosujemy go by wzbudzić w odbiorcy opowiadanej historii uczucie przeciwstawienia się, oczekiwania, że zły świat zostanie naprawiony (przez bohatera).

Skorzystajmy z drugiej opcji.

By nie komplikować pracy dokument podzielmy na dwie kolumny, w których będziemy zapisywać co dzieje się na ekranie i co mówi lektor.

didaskalia lektor
Pustynia – panorama. Pojawia się człowiek z włosami. Włosy znikają. Człowiek jest zdziwiony. Pojawiają się miliony łysych mężczyzn, którzy rozpaczają. Powodem rozpaczy są: praca, kobiety i pieniądze. Ponowne pojawienie się mężczyzny. Zbliżenie na jego głowę. Once on the Earth appeared a man … there is a problem in the form of baldness. Every day, millions of bald men lost their jobs, women and lots of money. That’s because they are bald.

Skoro przedstawiliśmy problem, taki z którym może utożsamić się odbiorca, pokażmy i rozwiązanie. Dalej wykorzystujemy storytelling. Informacje przekazywane przez opowieść dają o wiele lepsze efekty niż przedstawienie „suchych faktów” (o tych za chwilę). Bowiem tylko tak możemy pozyskać zainteresowanie odbiorcy.

Najprościej zastosować tu zabieg: przedstawienie szeregu informacji, które zaciekawią odbiorcę, zamknięte pokazaniem nazwy produktu. A jak do tego dołożymy wiadomość o atrakcyjnej cenie …. Działa za każdym razem.

Człowiek uśmiecha się. Nad jego głową pojawia się dymek z komputerem i nazwą produktu.

Człowiek zmienia się w małego, wielkiego, grubego, chudego, ucieka przed Wielkim Potworem Spagetthi, wpada na Lorda Vadera, który mieczem świetlnym wskazuje na jego łysinę.

Until the man invented the Internet and ŁysoCi.pl. If you’re small, big, fat, skinny, do you believe in the Great Spaghetti Monster or Darth Vader, and YOU ARE BALD … check it out!
Włosy odrastają.

 

Pojawia się produkt któremu towarzyszą napisy: Napis <<1 month>> .

Napis <You have our guarantee>,

Napis <only 1$>

With ŁysoCi You will regenerate hair in one month. You have our guarantee! You can buy it on the page ŁysoCi.pl for only 1$

Teraz przyszedł czas na „suche fakty”. Posłużą nam do zwiększenia pożądania przez odbiorcę produktu. Dlatego wybieramy tylko najistotniejsze dane. Robimy to szybko, używając jak najmniej słów – najlepiej od 7 do 10 wyrazów.

Ponownie widzimy naszego bohatera, który trzyma w ręku produkt. Na pytanie <<Do You want a proof?>> kiwa głową.

Pojawiają się dane statystyczne w postaci napisów.

<< 1 000 000 men have already a lush head of hair.>>

<<23% increase was reported in hairdressing industry since we started selling ŁysoCi.>>

 

Bohater łysy zmienia się w bohatera z afro -przypomina Jimmyego Hendrixa.

ŁysoCi was his need to get rid of baldness. Do you want a proof? Listen:

1 000 000 men have already a lush head of hair.

23% increase was reported in hairdressing industry since we started selling ŁysoCi.

1 month – and you have hair like Jimmy Hendrix.

Na koniec wzywamy odbiorcę do podjęcia akcji.

Łysy bohater kiwa głową, wpisuje adres do komputera, z góry spada na niego paczka, wyrastają włosy. Zbliżenie na paczkę produktu. You are interested in?

Type in your browser ŁysoCi.pl. Order product and get hair in one month. ŁysoCi it was his need.

ŁysoCi it is what You need.

Tym samym uzyskujemy prosty scenariusz z didaskaliami i stenogramem lektora, spełniający najważniejszy wymóg tekstów reklamowych – wpisanie treści w schemat AIDA (pisałem o nim TUTAJ).

Storytelling jest priorytetem

Tak jak wskazałem na początku wpisu, przykład jest najprostszą formą skryptu scenariusza reklamy wideo. Wykonując zlecenia najczęściej wybieram inne formy lub bardziej rozbudowuję poszczególne opisy w pierwszej kolumnie, a także zwracam szczególną uwagę na zawartość drugiej kolumny – na to co mówi lektor oraz bohaterowie, dbam o obecność języka korzyści w komunikacie, plus usuwam wszelkie związki wyrazowe oraz słowa, które mogą negatywnie oddziaływać na odbiorcę.

Jedno co łączy prostą formę scenariusza z rozbudowaną jest opowieść. Storytelling jest priorytetem! Myślę, że jest to widoczne w omówionym przykładzie. Bez niego w dzisiejszych czasach nie da się niczego sprzedać. Dlatego musi być odpowiednio dostosowany do oczekiwań odbiorcy – a jak opowiadać o tym w jednym z najbliższych wpisów.

Strona do mnie mówi – magia reklamy audio

Kontynuując rozpoczęty w poprzednim wpisie temat, chciałbym opisać magię działania reklamy dźwiękowej.

Jak już wiesz, od dźwięku trudno uciec. Dlatego też reklamy radiowe od lat odnoszą sukces – przyciągają klientów, zmuszają do działania i sprzedają produkt. Za ich efekty odpowiedzialna jest grupa osób – copywriter, lektor, dźwiękowiec oraz producent. Ich współpraca owocuje niesamowitymi efektami, a te dają obu stronom naprawdę dużą satysfakcję (daję Ci słowo jako copywriter).

Reklama audio – co ją wyróżnia?

O zaletach reklamy audio opowiada Krzysztof Nowak, właściciel N-STUDIO, firmy tworzącej: komercyjne spoty radiowe i DJ intra, jingle radiowe, udźwiękowienia reklam TV i gier komputerowych:

W branży reklamy dźwiękowej pracuję już od ok. 10 lat i nikt mnie nie musi przekonywać do tego, że jest ona skuteczna. Dobry scenariusz plus odpowiedni dobór lektora i zwrócenie uwagi na tło dźwiękowe nadają nagraniu niezwykłą moc. Spot momentalnie zaczyna sprzedawać!

Jak zaznacza, jest tylko jeden warunek prowadzący od sukcesu. Nagranie musi być wzbudzić w słuchaczu zainteresowanie. Jako przykład przytacza rodzinną historię:

To był upalny lipcowy dzień. Siedziałem nad produkcją spotu radiowego dla jednego z moich Klientów, gdy zadzwonił telefon. W słuchawce usłyszałem podekscytowany glos mojej Mamy, informujący mnie o tym, że znalazła gustowne elementy wieńczące pracę nad elewacją domu. Na sprzedawcę trafiła razem z Tatą surfując po sieci. Zapytałem ją na podstawie czego dokonali wyboru firmy. Usłyszałem w odpowiedzi: „Ta strona do mnie mówi!”. Znalazłem dzięki wyszukiwarce Google ową stronę www i odkryłem sekret sprzedaży. Witryna była wzbogacona głosem lektorskim, który czytał ofertę i opowiadał o profilu firmy. Wszystkie komunikaty sprzedażowe, a także elementy zawierające storytelling charakteryzowały się wysokim stopniem zaawansowania języka perswazji.

Scenariusz reklamy radiowej i wideo – dlaczego warto zlecić jego napisanie copywriterowi

spot radiowy i wideoNa konto rodzinnej firmy Kowalskich wpłynęła ogromna kwota pieniędzy – opłata za wykonanie pracy powierzonej przez przedsiębiorstwo „Mała Cukierenka”. Kowalska, szefowa i księgowa firmy, zadzwoniła do właściciela „Małej Cukierenki”, by podziękować i zaprosić do dalszej współpracy. Rozmowa zakończyła się przyjęciem do realizacji kolejnego zlecenia.

Radość w firmie była niesamowita. Syn rzucił pomysł: A może zainwestujemy te pieniądze w reklamę?, który szybko skomentował ojciec: Po co? Przecież mamy szyld zawieszony przed firmą, korzystamy z Google AdWords i prowadzimy stronę na Facebooku. Najmłodszy Kowalski odpowiedział: Mówię o spocie radiowym lub wideo. Przecież możemy nagrać krótki film reklamujący naszą firmę i umieścić go w serwisie YouTube.

Pomysł został zaakceptowany przez całą rodzinę. Kowalska zadzwoniła do kilku agencji reklamowych i znalazła najatrakcyjniejszą ofertę na realizację spotu wideo. Długo zastanawiała się nad odpowiedzią na pytanie przedstawiciela: Macie swój, czy scenariusz ma przygotować copywriter? Postanowiła jednak oszczędzić pieniądze i wybrała opcję samodzielnego przygotowania skryptu reklamowego.

Cały wieczór rodzina Kowalskich myślała nad koncepcją. Opracowanie treści spotu wideo okazało się trudnym zadaniem. W końcu udało się im coś napisać i na drugi dzień dokument trafił na skrzynkę mailową agencji.

Scenariusz reklamy, a nie opis

Po godzinie do firmy Kowalskich zadzwonił przedstawiciel z informacją, że potrzebują scenariusza, a nie suchego opisu treści spotu.

Syn Kowalskich zajrzał do sieci, znalazł kilka informacji wyjaśniających co to jest przejście, zoom, split screen, czy też superimpose, po czym naniósł poprawki. Scenariusz został przyjęty do realizacji, a w firmie Kowalskich zjawiła się ekipa z kamerą. Po dwóch tygodniach spot był już gotowy.

Był prosty, pokazujący firmę od wewnątrz, dokładnie omawiający propozycje usług i zawierający kilka wypowiedzi Kowalskiej. Ekipa z agencji reklamowej przyłożyła się do pracy, aby spot wideo był zrealizowany zgodnie ze scenariuszem i dokładnie pokazywał każdy szczegół oferty. Link do filmu reklamowego Kowalscy zamieścili na Facebooku, stronach z ogłoszeniami oraz portalu miejskim.

A mówiłem Ci, że ten spot reklamowy to strata pieniędzy? Nie zwiększył sprzedaży! – miesiąc później krzyczał Kowalski.– A do tego, Matka, co za agencję wybrałaś?! Zrobić film, pod którym pojawiają się same komentarze typu „ale nuda” to i ja potrafię. Straciliśmy tylko kasę. Na szczęście odbijemy tę produkcję kolejnymi zleceniami od „Małej Cukierenki”.

I tak promocja rodzinnej firmy Kowalskich powróciła do szyldu zawieszonego przed firmą, korzystania z Google AdWords i wpisów na Facebooku.

Dlaczego warto zwrócić się do copywritera by napisał scenariusz reklamy ?

Gdzie Kowalscy popełnili błąd? W decyzji o poczynieniu oszczędności! Zatrudnienie copywritera pozwoliłoby im na uzyskanie kilku ciekawych koncepcji w rozsądnej cenie. Wyróżniałyby się one pomysłowością, zastosowaniem języka korzyści oraz napisane byłyby poprawnie, tak by zrozumiała to osoba reżyserująca spot reklamowy oraz pozostali członkowie ekipy realizującej wideo.

Wiele osób uważa, że wynajęcie copywritera jest sporym wydatkiem. Błąd!

Zlecenie napisania scenariusza to koszt rozpoczynający się od 100 zł. Jest on uzależniony od ilości propozycji, stopnia zaawansowania zlecenia oraz formy realizacji – wideo lub audio.

Robimy prąd od początku do choinki

Święta tuż tuż, więc wypadałoby napisać, o którejś z bożonarodzeniowych reklam. Miałem trudny wybór, gdyż ostatnio pojawiło się kilka bardzo ciekawych koncepcji. Wybrałem z nich kreację reklamującą Polską Grupę Energetyczną SA.

Zacznijmy od banneru, który zauroczył mnie od pierwszego spojrzenia. Wygląda on tak:

IMG_1969

Robimy prąd od początku do choinki– znakomite hasło! Jest krótkie, zawiera aliterację, opowiada historię, dzięki czemu zapada w pamięć. Doskonała robota. Moim zdaniem jest o wiele lepsza od swojego źródła (hasło reklamowe jest modyfikacją sloganu Robimy prąd od początku do końca).

Od strony graficznej też jest super. Pięknie ośnieżony las, przez który biegnie linia wysokiego napięcia, a na niej choinkowe lampki. Wszystko to umieszczone w ciekawym kadrze. Jestem zachwycony.

Gorzej jest ze spotami, które również stanowią część świątecznej kreacji. Moim zdaniem, osoba odpowiedzialna za dialogi nie zna albo zapomniała o kilku najważniejszych zasadach rządzących językiem reklamy. Szkoda, ponieważ w tych filmach na pierwszym miejscu jest, nie to co widzi odbiorca, ale to co dociera do jego uszu. A docierają takie perełki:

SPOT 1
Umieszczanie filmu na stronach zostało wyłączone na żądanie
. Wideo znajduje się pod adresem: http://youtu.be/SDThPAEmq84

Dwukrotnie padające słowo nie szkodzi bardziej niż pojawiające się na końcu głupie. Bowiem powtórzenie zaprzeczenia nastraja negatywnie odbiorcę. Krótko mówiąc, jeżeli słyszymy (w ciągu 5 sekund) nie to nasza podświadomość „nastraja się negatywnie”.

Słowo głupie dopełnia tylko negatywnego odbioru. Co więcej, owa ocena ma swoje drugie „destrukcyjne” dno. Najmłodsi odbiorcy, którzy chłoną każde słowo i powtarzają dostrzeżone zachowania, zaczynają wydawać osądy identyczne jak bohater reklamy.

Przykładem może być komentarz użytkownika Patys, znaleziony w portalu Wirtualne Media (http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dzieciece-lampki-na-choince-w-bozonarodzeniowej-reklamie-pge-wideo). Zachowana oryginalna pisownia:

Od kąd reklama „KABELKIEM PO DRUCIKU” krąży w telewizji moja 3 letnia córka używa brzydkiego słowa GŁUPIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Każdy się dziwi że ona używa takiego słowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale ona twierdzi że tam mała dziewczynka też tak mówi i ona też chce. W buty powinni sobie wsadzic tareklame!!!!!

SPOT 2
Umieszczanie filmu na stronach zostało wyłączone na żądanie
. Wideo znajduje się pod adresem: http://youtu.be/jH3wXra7y7w

Bardzo mocno zaakcentowane pytanie Nie wysłałeś? i odpowiedź O, kurcze!  stanowią analogiczną barierę w poprawnym przekazie.  Tu również chciałbym zwrócić uwagę, na przekleństwo. Wszyscy wiemy, że Mikołaj istnieje i nie lubi gdy używamy brzydkich słów.

Zatem co mógł tutaj powiedzieć bohater? Na przykład: potwierdzające Pewnie, że tak! lub No jasne!, bądź zażartować: Napisałem, ale tata, jak co roku, pewnie zapomniał wysłać.

SPOT 3
Umieszczanie filmu na stronach zostało wyłączone na żądanie
. Wideo znajduje się pod adresem: http://youtu.be/59Fvk1NnGdw

Wspominam o tym spocie, by pokazać, że scenarzyście wyszedł również poprawna scenka z chwytliwym dialogiem. Uważam, że jest ciekawy, mimo poruszanego przez dzieci tematu­ – groźnego dla zdrowia i życia działania prądu.  Rozmowa o zagrożeniu jest przeprowadzona w sposób zabawny, dzięki czemu przekaz jest atrakcyjny dla odbiorcy. Gratuluję pomysłu – 1: 2 to też niezły wynik.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

Szef wszystkich szefów

Było sobotnie popołudnie, a ja znajdowałem się pomiędzy połową kubka drugiej kawy a ostatnim akapitem tekstu wystąpienia. Postanowiłem na chwilę oderwać się od przemowy, aby odpocząć przy dźwiękach muzyki. Szybko zalogowałem się na YouTube, wybrałem playlistę, wstałem z fotela, by natychmiast na nim usiąść z wrażenia. Właśnie przemawiał do mnie Szef wszystkich szefów.

Powyższymi słowami wstępu chciałbym przejść do analizy reklamy, która niedawno pojawiła się w sieci.

Bezsprzecznie, mogę pogratulować twórcom spotu i przyznać, że wykonali świetną robotę – to mocna reklama. Po zapoznaniu się z komunikatem Szefa wszystkich szefów zalogowałem się na stronie internetowej Aleo (platforma handlowa prowadzona przez ING Usługi dla Biznesu S.A.). Nie jako potencjalny Klient, ale jako zainteresowany internauta, w którym reklama rozbudziła ciekawość.

Jednak zauważam drugą stronę medalu, która to znajduje się u podstaw budowy scenariusza. Mężczyzna w garniturze nazywa samego siebie Szefem wszystkich szefów – tytułem, który często pojawia się w języku potocznym, zarówno grup biznesowych, jak też młodzieży. Określenie to, niestety, nie jest nacechowane pozytywnym przekazem. Wręcz odwrotnie, społeczeństwo odbiera je jako ironiczne i prześmiewcze, a nawet wiąże ze środowiskiem gangsterskim.

W celu potwierdzenia tej opinii wpisałem frazę w wyszukiwarkę Google. Wyniki mówiły same za siebie – cztery kierowały mnie do informacji o doskonałej komedii Larsa von Triera, cztery wiązały się z gangsterem Krzysztofem Jarzyną ze Szczecina, postacią z komedii Poranek Kojota, jeden odsyłał do reklamy Aleo, jeden do przeglądarkowej gry o tematyce gangsterskiej.

Podkreślę, zdaję sobie sprawę, że twórcy reklamy zwrócili uwagę by wzbudzała ona uśmiech u odbiorcy – dlatego postać przedstawia się takim tytułem, gestykuluje w określony sposób, wypowiada kwestie odpowiednim tonem głosu, siedzi za ogromnym biurkiem, które znajduje się w przerażająco gigantycznym pomieszczeniu. Rewelacyjnie przemyślane!

ALE co będzie jeśli ktoś tego nie zauważy lub nie zrozumie? Mało prawdopodobne?

Odpowiedź na te dwa pytania uzyskałem pokazując spoty bliskim mi osobom. Przeważały pochlebne opinie, w stylu: „ING znów ma super spoty”, „Zajrzałam, działa!”. Pojawiły się jednak takie, które krytykowały materiał, wskazywały na antybohaterskość postaci – „przypomina Adwokata Diabła”, „Nie chciałabym mieć takiego szefa”, „Ten głos przeraża”. Co najśmieszniejsze, każda z niezadowolonych osób jest klientem Banku ING – a więc należy do grupy, której nie powinny odstraszać te spoty.

Osobiście należę do grona przyklaskujących koncepcji, choć słysząc tytuł „Szef wszystkich szefów” w myślach mam tę scenę:

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

Czy warto tworzyć kontrowersyjne reklamy?

Pewnie! Jeżeli zależy Ci na wyróżnieniu produktu spośród miliona podobnych, szybkim dotarciu do tysięcy klientów, doskonałym wyborem jest postawienie na kontrowersyjny przekaz. Jeśli zrobisz to poprawnie, o Twojej reklamie będzie mówił każdy.

Zanim jednak podejmiesz decyzję, warto byś zastanowił się czy na pewno potrzebujesz kontrowersyjnego spotu radiowego, ostrego wideo lub wzbudzającego emocje plakatu. Dlaczego?

Odpowiedź tkwi w zachowaniu Twoich Klientów. Zauważ, że część z nich byłaby zainteresowana zakupem twojego produktu, ale …

…zostali urażeni, bowiem reklama wzbudziła negatywne uczucia, skonfrontowała się z ich światopoglądem. W ten sposób zdobyłeś ich zainteresowanie, ale jednocześnie zdenerwowałeś lub obraziłeś. Zamiast zachęcić do wydania pieniędzy, udało Ci się tylko odesłać odbiorców do konkurencji. Należą Ci się gratulacje, właśnie wyrzuciłeś pieniądze w reklamowe błoto.

W takim razie co zrobić?

Jeżeli masz jakiekolwiek obawy co do sposobu promocji, boisz się negatywnych reakcji, koniecznie odpuść sobie.  Działając kilka lat na rynku poznałem osoby, które zdecydowały się na kontrowersyjną reklamę (w tym z zastosowaniem szczucia cycem). Część z nich żałuje tego, wskazując na niekorzystny czarny PR i stratę mnóstwa odbiorców.

Pamiętaj, by reklama zapadająca w umyśle odbiorcy nie potrzeba budować w konwencji, która może wszystko zepsuć. Wystarczy stworzyć kreatywną promocję – która zaskoczy, ale nie urazi lub zdenerwuje. Przykładów tak owej znajdziesz wiele. Wystarczy tylko w wyszukiwarkę internetową wpisać frazę `kreatywne reklamy`, a na pewno odkryjesz w wynikach coś co Cię zachwyci.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

Historie w spotach wideo

Skoro poruszyliśmy (kilka tygodni temu) temat spotów wideo, przyjrzyjmy się czy i tam znajdziemy jakieś historie?mailinglist(1)

Oczywiście, że są (chyba, że jest to blok reklamowy na kanale osiedlowej telewizji zawierający jedynie  plansze graficzno-tekstowe).

Najpopularniejsze są te historie, które odwołują się do naszego codziennego życia. Skonstruowane w taki sposób, by odbiorca mógł łatwo zidentyfikować się z bohaterami kilkunastosekundowego spotu.

Najczęściej spotykanym tu scenariuszem jest ten opierający się na pokazaniu problemu, a następnie wyjawieniu tajemnicy jego rozwiązania.  Stąd właśnie widzimy cudowne ozdrowienia obolałych kobiet, odmłodzone gwiazdy pokazujące jakie miały niegdyś zniszczone włosy, czy też przemienienie (za sprawą jednego dotknięcia gąbką) brudnej sterty naczyń w bajkowo czysty zestaw misek, garnków i  talerzy. Wszystko to przedstawione w konwencji (choć wyidealizowanej, ale ) jak najbardziej przyjaznej (na pierwszy rzut oka) w odbiorze dla zwykłego Kowalskiego.

Na pierwszy rzut oka, bo jednym z założeń konstrukcji reklamy jest zaprezentowanie produktu odbiorcy w taki sposób, by ten został częściowo lub w pełni pozbawiony prawa swobodnego wyboru. Jednak nie o to jest tematem tego wpisu.

Czasami twórcy reklam decydują się na wprowadzenie oryginalności  i elementu zaskoczenia, lub sięgają po mniej utarte schematy konstrukcji reklamy. Stąd w sytuacje z codzienności wkraczają rozgadane produkty spożywcze, Serce i Rozum, a nawet selekcjoner polskiej reprezentacji narodowej w piłce nożnej trenujący zwykłych mieszkańców naszego Kraju.

Efekt?

Niebywały. Dokładniej mówiąc, często wykraczający poza świat reklamy. Oto przykład: w jednym z  centrów handlowych, na weekendowych, przedświątecznych zakupach, atrakcją większą od spotkania i zdjęcia z Mikołajem były przemierzające halę Serce i Rozum, które rozdawały tylko ulotki.  To przy nich było najwięcej dzieci, a co za tym idzie i ich rodziców. Czy czegoś chcieć więcej? 

Mówiąc o nietypowości warto zaznaczyć, ze czasem twórcy spotów  sięgają po elementy szokujące (reklama shockvertising). Mają one na celu szokować odbiorcę prezentując treści, które zagrają na strunach emocji i przekonań odbiorcy. Najczęściej wykorzystują je w swoich scenariuszach wideo producenci kampanii społecznych. Stąd na ekranach telewizorów oraz monitorów widzimy historie przestrzegające za pomocą przykładów przed: narkotykami, alkoholem, czy też brakiem tolerancji.