Archiwa tagu: plakat

Cena puszczenia oczka

Projektując reklamę, należy pamiętać nie tylko o atrakcyjnej warstwie graficznej, ale też o zwróceniu uwagi na treść. Negatywnym przykładem może być ta z plakatu przedstawionego na zdjęciu.

Copywriting i emotikony

Na początku całość działa wzorowo. Element graficzny w postaci serca, zabawa kolorem i czcionką, slogan, dobór przymiotników – to wszystko porywa oglądającego i zmusza do zapoznania z treścią. Jednak na samym dole, w miejscu gdzie odbiorca otrzymuje informacje o cenie, pojawia się zgrzyt w postaci emotikony.

Już od ;) – czytając ów komunikat wiem, że ktoś puszcza do mnie oczko. W mowie ciała takie zachowanie może być traktowane jako „informacja o zachowaniu tajemnicy”, ale w większości przypadków jest odczytywane jako „to co mówimy jest tylko żartem”. Właśnie w ten drugi sposób ;) odczytywane jest na tym plakacie.

Podobnie wystrzegałbym się innych emotikon, gdy mówię o pieniądzach, nawet tych: :), :D, tak często przez nas stosowanych. Są niebezpieczne. Odbiorca zaczyna czuć, że coś jest nie tak z ceną, ktoś zaczyna z niego żartować .

Kontrowersyjna reklama. Kiepskie hasło

W poniedziałek (4 listopada) Internet zawrzał. Pani Dorota Zawadzka na swoim blogu zamieściła wpis dotyczący niezbyt trafnego hasła – Zespół Downa jest jak plama na koszuli, której nie można sprać, poparty zrobionym z ręki zdjęciem. Z godziny na godzinę link do notki zobaczyło coraz więcej osób, a aktywna blogosfera publikowała kolejne wpisy pełne oburzenia. Krótko mówiąc, kontrowersyjna reklama działała!

W pełni zgadzam się z Panią Dorotą i oburzonymi osobami. Ta reklama obraża i pozostawia niesmak! Jednak nie to jest tematem wpisu.

Chciałbym zauważyć, że jej twórcy zapomnieli o najważniejszej zasadzie obowiązującej przy tworzeniu haseł reklamowych i sloganów. O zachowaniu zwięzłości– tworząc hasła warto skupić się na krótkim przekazie. Najlepiej nie przekroczyć 7 słów.

Hasło widoczne na zdjęciu Pani Doroty to:

„Zespół Downa jest jak plama na koszuli, której nie można sprać”.

Dobrze, Zespół Downa, jest jak, na koszuli, nie można  liczymy jako pojedyncze słowa. W ten sposób otrzymamy siedem słów.  Jednak stworzonych kosztem jakich „zlepków”?!

Dalej, na innych plakatach kampanii, nie jest lepiej:

kampania

Podsumowując: twórcy reklamy nie popisali się ani od strony etyki i dobrego smaku, ani od strony poetyckości haseł, ani od strony technicznej (copywritingu). Jednym słowem, kiepsko.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.