Archiwa tagu: marketing wirusowy

Jak sprzedawać kwiaty? Case study z Białegostoku

Kilka miesięcy temu pisałem o tym jak reklamować kwiaty. Jako studium przypadku posłużyło mi, umieszczone na szybie jednej z białostockich kwiaciarni, wezwanie do podjęcia akcji. Więcej o nim przeczytasz TUTAJ.

Dziś przyjrzymy się drugiej reklamie, która pojawiła się na szybie tej samej kwiaciarni. Prezentuje się tak:

copywriting

Jak sprzedawać kwiaty? – case study z Białegostoku

Kartka widoczna jest z daleka, a więc odbiorca zwróci uwagę na nośnik. Wzorowo! Treść również jest prawidłowo rozmieszczona. Na pierwszy rzut oka pada pytanie:

ZIMNO?

Na które odpowiedź brzmi: „Tak! I to bardzo” (dziś w Białymstoku jest pięć kresek poniżej zera). Pozytywny odzew prowadzi odbiorcę do wskazówki w jaki sposób poradzić sobie z mrozem. Jest zawarte w niej zaskoczenie.

KWIATY OCIEPLAJĄ
ATMOSFERĘ

Jednak na tym nie koniec, bo intrygujące rozwiązanie na mroźne dni uzupełnione jest dopowiedzeniem  ukrytym w nawiasie.

(MIĘDZY LUDŹMI)

Całość wizualnie opatrzona jest płatkami śniegu i innymi elementami graficznymi oraz kombinacją zapisu liter. Jest to dowód na to, że twórca reklamy bawił się podczas pracy. Dzięki temu osiągnął zamierzony efekt – na pewno zwrócił uwagę odbiorcy, wyjaśnił mu co ma robić gdy chce „rozgrzać atmosferę w swoim otoczeniu”, a tym samym nakłonił go do podjęcia akcji.

Mistrzowska robota! Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg.

Wideo-podziękowania dla rodziców – jak to się robi?

Nie bój się lwa – analiza hasła reklamowego

Jak zareklamować kwiaty? – czyli copywriting po białostocku

Białystok, moje rodzinne miasto, to miejsce wyróżniające się ogromną ilością zieleni. Często słyszę od osób odwiedzających stolicę Podlasia opinie: „Ale fajnie! Macie tu tyle drzew, krzewów i trawników. Są dosłownie wszędzie”. Tak, śmiało mogę powiedzieć, zwracamy dużą uwagę na otaczającą nas roślinność.

Dlatego też w mieście nad rzeką Białą znajduje wiele kwiaciarni. W każdej dzielnicy jest ich kilka – dzięki czemu, podczas okresu edukacji, nigdy nie miałem kłopotu z kupnem kwiatów na Dzień Nauczyciela. Jednak duża ilość konkurencyjnych punktów sprzedaży, zmusza właścicieli sklepów z kwiatami do podjęcia działań, które zapewnią im większą ilość klientów.

Copywriter radzi: Jak tworzyć skuteczne hasła reklamowe?

Metod jest naprawdę wiele. Obniżki, atrakcyjny towar, pracownicy posiadający wiedzę na temat hodowli oraz pielęgnacji kwiatów – to wszystko działa i zapewnia kwiaciarniom zyski. Jednak niektórzy sprzedawcy, rozbudzają w sobie ukryte zdolności copywriterskie i …

…tworzą hasła takie jak:

Kwiaty nie rozwiążą Twoich problemów, ale to zawsze dobry początek

Efektywne! Prawda, że nie sposób nie zareagować na nie? Mimo, że jest bardzo długie, działa! Spójrzmy na trzy najważniejsze jego zalety:

  • Ma zabarwienie optymistyczne. Zachęca do zakupów. Obiecuje poprawę.

  • Uczestnicy moich szkoleń i warsztatów wiedzą, że „zaprzeczenia” mają niesamowitą moc. Wielokrotnie pisałem też o tym na blogu, na przykład tutaj. W tym przypadku widzimy prawidłowe zastosowanie negacji. Jak wiemy, umysł ludzi nie rozumie zaprzeczeń stąd

    Nie rozwiążą Twoich problemów

    odczyta jako:

    Rozwiążą Twoje problemy

    a dopiero później zajmie się „nie”. Doskonała robota!

  • Trzecią zaletą jest zapadnięcie hasła w pamięć. Być może odbiorca nie mógł wejść do kwiaciarni, bo śpieszył się do pracy. Jednak opowie o tym co widział swoim koleżankom i kolegom (marketing wirusowy), a gdy kiedyś będzie szukał kwiatów, doskonale przypomni sobie miejsce gdzie widział: Kwiaty nie rozwiążą Twoich problemów, ale to zawsze dobry początek.

Punkt przełomowy – recenzja

punktprzelomowyJeżeli unikasz książek naukowych, stronisz od podręczników akademickich, odczuwasz ciarki na ciele wspominając przesycone wiedzą słowniki oraz encyklopedie, mam dobrą wiadomość. Od kilku lat na księgarskim rynku dostępna jest seria, która Cię wciągnie. Nazywa się Punkty przełomowe.

Wydawca mówi o serii w sposób zwięzły: uczy myśleć inaczej. Ma rację. Książki pozwalają spojrzeć na otaczający nas świat w zupełnie inny sposób. Ich autorzy zastanawiają się co stanowi większe zagrożenie: pistolet czy basen,  dlaczego podejmujemy określone decyzje, w jaki sposób ostrzeżenia na papierosach zachęcają do zaciągnięcia się kolejnym dymkiem, czy też uczą jak odnieść sukces. Robią to w sposób przyjazny dla czytelnika, czyli omawiają zagadnienia prostym językiem oraz skupiają się, zamiast na nudnej teorii, na analizie interesujących przykładów.

Od której pozycji należy zacząć? – możesz zapytać. Polecam tytuł, od którego powstała nazwa serii. Jej autorem jest Malcolm Gladwell – dziennikarz, mówca, autor kilku międzynarodowych bestsellerów.

Tematem Punktu przełomowego jest marketing wirusowy. Dokładniej mówiąc analiza powstawania trendów, cykl ich życia oraz istotę. Książka Gladwella podzielona jest na osiem rozdziałów, z których większość to wnikliwa analiza konkretnych przypadków. Znajdujemy tam wybuch mody na buty Hush Puppies, rozwój popularności Ulicy Sezamkowej oraz Boskich sekretów siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya, czy też zanik zagrożenia w nowojorskim metrze. Każda analiza zaczyna się tuż przed tytułowym punktem przełomowym danego produktu/zagadnienia – czyli momentu, gdy staje się on popularny.

Urok tej książki polega na sposobie przekazywania wiedzy. Czytając Punkt przełomowy ma się wrażenie, że autor mówi tylko o tym co już dobrze znamy ( nic dziwnego, przecież wciąż jesteśmy świadkami  narodzin coraz to nowszych trendów). Jednak efekt zdobycia nowych informacji pojawia się w praktyce, kiedy obserwujemy proces zaistnienia nowej mody lub dyskutujemy o nim. Wtedy to w naszym umyśle odtwarzamy całe akapity Punktu przełomowego, doskonale rozumiejąc poszczególne etapy działań, porównując je z informacjami otrzymanymi podczas lektury. To jest niesamowite.

W tym miejscu znajdziesz fragment książki.

Malcolm Gladwell Punkt przełomowy, Kraków 2009, Wydawnictwo ZNAK