Archiwa tagu: flash fiction

W sercu Jacquesa de Molay był ogień. Studenckie flash fiction

Flash fiction to forma literacka, która od dawna funkcjonuje w Polskiej literaturze i ma się całkiem nieźle. Najpierw były nowelki (ach ten Prus, Sienkiewicz i Konopnicka), później pojawiły się kilkuzdaniowe krótkie opowieści, by zatrzymać się na wielkich gawędach zawartych w kilku słowach.

Tworząc wpisy na tego bloga o short short stories pomyślałem, że warto sprawdzić jak sobie poradzi z flash fiction pokolenie wchodzące właśnie w dorosłość.  Dlatego poprosiłem o stworzenie krótkich opowiadań słuchaczy z Warszawskiej Szkoły Reklamy. Studenci mogli pisać na każdy temat, warunkiem było zachowanie objętości 15 wyrazów.

Jestem z nich dumny. Flash fictions, które otrzymałem różnią się narracją, podejściem do tematu oraz sposobem zapisu. Wszystkie wyróżniają się pomysłowością – co mnie nie dziwi, w słuchaczach Warszawskiej Szkoły Reklamy drzemią gigantyczne pokłady kreatywności. A oto owe mini-historie:

Rafał Chwalczuk

Wieczór
Zaniemówił, kiedy zachwyciła się bukietem róż. Nie przyznał się, że nie kupił ich dla niej.

Justyna Kamińska

Jechałam metrem, pod które wpadła kobieta.
Każdy był przerażony.
Wieczorem poinformowano w wiadomościach, że przeżyła.

Jakub Dembowski

Ogień i dym. Lot i ciemność. Światła i kształty. Przestrzeń kosmiczna.

Monika Wagner

Piotruś i Agatka bawili się razem w lesie. Piotruś zabił Agatkę. Już nie bawią się razem.

Regina Busygina

W sercu Jacquesa de Molay był ogień. Ogień go spotkał na końcu życia.

Mam cień. A może sam jestem cieniem swojego cienia?

Jestem pilotem. To jest mój ostatni lot. Również dla tych, którzy mnie zwolnili.

Maria Sobińska

Ujrzeli się i zakochali. Poznali się i nigdy już nie chcieli się widzieć.

Magdalena Michalczyk 

Kiedyś żyła dziewczynka, która kochała psy,
ale wściekły pies ją ugryzł i umarła na wściekliznę.

Short short stories w reklamie

Kontynuując wątek flash fiction, przyjrzyjmy się teraz wykorzystaniu mini-historii w reklamie. Jako copywriter uważam, że umiejętność ułożenia krótkiej dobrej historii to priorytet w tym zawodzie. Scenariusz spotu audio lub reklamy wideo często zawierają w sobie historię, czasami tak bardzo intrygującą, jak książkowe fabuły.

Zadaniem mini-historii jest lepsze przybliżenie odbiorcy tego, co chcą mu powiedzieć twórcy reklamy, czyli:

Przybliżyć temat (historie typu kim jestem)

 

Pokazywać ideę, koncept, związki przyczynowo-skutkowe, rozwiązania, a przy tym budować zaufanie u odbiorcy ( historie typu dlaczego tu jestem)

 

Inspirować do działania (historie typu tworzenie wizji)

 

Pomagać w zapamiętaniu konkretnego elementu (historie uczące)

 

Obrazować abstrakcyjne idee (wartość w akcji), których wartość może być zrozumiana dwuznacznie

 

Identyfikować, a następnie usuwać obiekcje odbiorcy (historie typu: wiem o czym myślisz)


Wymyślenie historii i zapisanie jej w postaci scenariusza reklamy wideo, to podstawa copyeritingu. Prawie każdy może to zrobić, liczy się dobry pomysł. Copywriterski level hard osiągają tylko Ci, którzy zaczynają budować historie w głowach odbiorców za pomocą tekstów, na przykład ulotek:
To nie jest zwykły komunikat typu „kupię mieszkanie”. Treść stanowi określoną opowieść, której zadanie jest proste – dostając ulotkę, odbiorca musi wyobrazić sobie osobę, która szuka lokalu dla klienta. Komunikat wzmacnia odręczne pismo. Więcej o ulotce pisałem tutaj
W reklamie pojawiają się też short short stores, ograniczone do 6 słów, czyli taki rodzaj tekstów, o jakim pisałem na początku cyklu dotyczącego flash fiction. Przykładem może być ta ulotka:

 

 

Mini-historie- flash fiction

Ograniczone do 6 wyrazów opowieści (short short stories), którym poświeciłem wcześniejsze wpisy, to tylko jeden rodzaj krótkich tekstów. Do mini-historii należą też teksty o większej ilości słów. Tworzyli je tacy jak Bolesław Prus, H.P. Lovecraft, Philip K. Dick, czy też Arthur C. Clarke lub Julio Cortazar. Są to krótkie historie (flash stories), ale większość przekracza objętość 500 znaków ze spacjami.

Pomiędzy nimi znajduje się grupa, do której należą opowiadania o objętości większej niż 6 wyrazów, ale zawarte w kilku zdaniach. Moim ulubionym  jest Knock (Pukanie) Frederica Browna. Opowiada o tym, co spotkało ostatniego człowieka na świecie i brzmi tak:

The last man on Earth sat alone in a room. There was a knock on the door…
(Ostatni człowiek na Ziemi siedział sam w pokoju. Wtedy rozległo się pukanie do drzwi…)

Doskonałe, prawda? Spójrzmy jak inni  pisarze poradzili sobie z mini-historiami

O`Henry
Chauffeur lit a cigarette and bent over the gas tank to see if there was enough gas in there. The deceased was twenty-three.
(Szofer zapalił papierosa i pochylił się nad zbiornikiem, by sprawdzić ile zostało mu paliwa. Nieboszczyk miał dwadzieścia trzy lata)

Lydia Davis Special (Wyjątkowe)
We know we are very special. Yet we keep trying to find out in what way: not this way, not that way, then what way?
(Wiemy, że jesteśmy bardzo wyjątkowe. Mimo to szukamy odpowiedzi w jaki sposób: nie w ten, nie w ten, a więc w jaki?)

Marian Pilot We trzy
Miała kawałek ziemi, krowę, była już starą kobietą: we trzy się one żywiły i wzajemnie wspierały.

Ostatnie z opowiadań pochodzi z najnowszej książki Pilota Niebotyki. Zainteresowanych mini-historiami zachęcam do zajrzenia do publikacji – w pierwszej części znajduje się mnóstwo short short stores.

Na koniec pozostawiłem inne ulubione opowiadanie. Pochodzi ono ze książki Flash fiction, którą można pobrać bezpłatnie w sieci – pod tym adresem. Jego autorem jest Aga Ślaska

Ballada o wnuczku, który był mądrzejszy od dziadka, bo wnuczek miał telefon z internetem, a dziadek miał tylko głowę

Dziadek siedział po turecku na dywanie. Był przerażony ,że już się nie podniesie, bo jak zakładał nogę na nogę, coś potwornie chrupnęło mu w kolanie. Wnuczek siedział na ratanowym fotelu bujanym, nogi miał przykryte wełnianym kocem w kratę. Z porcelanowej filiżanki w róże wystawała plastikowa rurka, przez którą sączył oranżadę.

— Ale pamiętasz, co mi obiecałeś?

Dziadek podniósł się niezgrabnie z podłogi, rozmasowując pospiesznie krzyże, po czym wgramolił się wnuczkowi na kolana.

— Pamiętam, pamiętam…

Wnuczek troskliwie głaskał dziadka po łysiejącej głowie. Rozkołysał delikatnie fotel i przytulił rozemocjonowanego mężczyznę do kruchej piersi. Zapatrzony w niego dziadek dyndał wesoło wystającymi poza oparcie fotela, nękanymi przez reumatyzm nogami.

— Na dobranoc opowiem ci o Wikipedii — wyszeptał wnuczek — a jak jutro ładnie zjesz obiad, to ci pokażę, jak się forwarduje maile.

W kolejnym wpisie przejdziemy do mini-historii w reklamach.

Mini-historie – 6 słów, mnóstwo emocji

Tekstem o krótkiej historii, której autorstwo przypisywane jest Hemingwayowi, rozpocząłem mini-cykl wpisów o mini-historiach (flash fiction, short short stories). W ostatnich latach owa forma stała się tak popularna, że znalazła kolejnych śmiałków, chcących zmierzyć się z doskonałą opowieścią w 6 słowach.

Wśród nich są znani pisarze, jak też amatorzy. Spójrzmy jak radzą sobie z short short stories najbardziej rozpoznawalne w literackim świecie nazwiska:

Dave Eggers:
Found true love. Married someone else.
(Znalazła prawdziwą miłość. Poślubiła kogoś innego)

Stephen Baxter
Big bang. No God. Fadeout. End.
(Wielki wybuch. Brak Boga. Stopniowe wyciszenie. Koniec )

Margaret Atwood
Starlet sex scandal. Giant squid involved.
(Seks-skandal z gwiazdeczką. Wielka przynęta zarzucona.)

Jeffrey Eugenides
Defenestrated baby, methamphetamine, prison, rehab, relapse.
(Wyrzucone przez okno dziecko, metamfetamina, więzienie, odwyk, nawrót.)

Zainteresowani znajdą więcej mini-historii spod piór popularnych pisarzy klikając w link https://www.wired.com/2006/11/very-short-stories/

Jak wspomniałem opowieści zawarte w 6 słowach tworzą również amatorzy.  To bardzo popularna forma. Najpopularniejszą stroną internetową, gdzie znajdują się short short stores jest: http://www.sixwordstories.net

odrzuć szablonChcesz nauczyć się pisać teksty, które działają lub tworzyć materiały, które przyciągną oko i zainspirują czytelnika? Zajrzyj do mojej książki Odrzuć szablon – napisz sam.