Archiwa tagu: banner

Wybierz albo wypieprzaj – teraz tak wita się klientów

W poprzednim wpisie przedstawiłem treść maila od firmy zajmującej się niemal wszystkim z pogranicza sieci i analogowego biznesu. Przerażony niskim poziomem pracy copywritera, ale zainteresowany co kryje się na stronie www, odwiedziłem witrynę i… dostałem za swoje.

Wybierz coś albo wypieprzaj – głosił napis, podejrzewam, że jest to firmowy slogan. Pod spodem ktoś umieścił jego, napisane odręcznie, rozszerzenie: To nie my napisaliśmy.

Szczerze, czułem się jakbym odwiedzał agencję marketingową dla dresiarzy, w której za chwilę jakiś Sebix zapyta mnie jaki mam problem? Na szczęście nie znalazłem takiego punktu oferty. Zamiast niego widniały standardowe propozycje: tworzenie sklepów internetowych, sprzedaż bazy danych i szablonów Allegro, prowadzenie konta na Facebooku, a nawet rejestracja w GIODO. Wszystko w konwencji „strona zrobiona przez gimnazjalistę”. Nie znam się na grafice, i programowaniu więc nie oceniam szczegółów.

Jednak znam się na copywritingu i wiem, że poniższe fragmenty z oferty prowadzenia konta na Facebooku:

Chcesz tu być?
Chcesz dużo nowych klientów?
Zrobimy profesjonalny FanPage
Zapraszamy.

(…)

Nasza firma stworzy i zajmie się obsługą profilu Twojej firmy na Facebooku, który zapewni jej zwiększenie sprzedaży i wzmocnienie wizerunku. Dzięki skutecznej obsłudze Facebooka ożywi Twój profil, zwiększy jego zasięg, pozyska zainteresowanych i aktywnych fanów oraz stworzy dla niego wspaniałą identyfikację wizualną. Ciekawe grafiki, zaskakujące teksty i posty sprzedażowe pomogą przyciągnąć rzesze fanów i poprawić wizerunek marki. Dzięki dużej grupie osób zainteresowanych Twoimi produktami, łatwiej nawiążesz interakcje z klientami i dotrzesz do nich wraz ze swoją ofertą i usługami.

Prowadzenie Facebooka przez naszą firmę stanie się dziecinnie łatwe. My zadbamy o wszystko, a Ty będziesz mógł patrzeć jak Twoja firma osiąga sukces.

są żenujące i na pewno nie przyciągną żadnego trzeźwo myślącego przedsiębiorcy. No, chyba, że Klient przestraszy się i dostosuje do przytoczonych na początku wpisu słów sloganu reklamowego, wybierając usługę.

Takich perełek jest na omawianej stronie więcej. Świadczą one o marnej jakości warsztacie copywritera i braku znajomości podstaw pisania przekonujących tekstów. Trudno też jest mi uwierzyć w posiadanie przez ową firmę certyfikatu Rzetelna Firma. Dlaczego? Większość firm posiadających dokument prezentuje jego skan. Na omawianej stronie można nadaremnie klikać w obrazek.

Robimy prąd od początku do choinki

Święta tuż tuż, więc wypadałoby napisać, o którejś z bożonarodzeniowych reklam. Miałem trudny wybór, gdyż ostatnio pojawiło się kilka bardzo ciekawych koncepcji. Wybrałem z nich kreację reklamującą Polską Grupę Energetyczną SA.

Zacznijmy od banneru, który zauroczył mnie od pierwszego spojrzenia. Wygląda on tak:

IMG_1969

Robimy prąd od początku do choinki– znakomite hasło! Jest krótkie, zawiera aliterację, opowiada historię, dzięki czemu zapada w pamięć. Doskonała robota. Moim zdaniem jest o wiele lepsza od swojego źródła (hasło reklamowe jest modyfikacją sloganu Robimy prąd od początku do końca).

Od strony graficznej też jest super. Pięknie ośnieżony las, przez który biegnie linia wysokiego napięcia, a na niej choinkowe lampki. Wszystko to umieszczone w ciekawym kadrze. Jestem zachwycony.

Gorzej jest ze spotami, które również stanowią część świątecznej kreacji. Moim zdaniem, osoba odpowiedzialna za dialogi nie zna albo zapomniała o kilku najważniejszych zasadach rządzących językiem reklamy. Szkoda, ponieważ w tych filmach na pierwszym miejscu jest, nie to co widzi odbiorca, ale to co dociera do jego uszu. A docierają takie perełki:

SPOT 1
Umieszczanie filmu na stronach zostało wyłączone na żądanie
. Wideo znajduje się pod adresem: http://youtu.be/SDThPAEmq84

Dwukrotnie padające słowo nie szkodzi bardziej niż pojawiające się na końcu głupie. Bowiem powtórzenie zaprzeczenia nastraja negatywnie odbiorcę. Krótko mówiąc, jeżeli słyszymy (w ciągu 5 sekund) nie to nasza podświadomość „nastraja się negatywnie”.

Słowo głupie dopełnia tylko negatywnego odbioru. Co więcej, owa ocena ma swoje drugie „destrukcyjne” dno. Najmłodsi odbiorcy, którzy chłoną każde słowo i powtarzają dostrzeżone zachowania, zaczynają wydawać osądy identyczne jak bohater reklamy.

Przykładem może być komentarz użytkownika Patys, znaleziony w portalu Wirtualne Media (http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dzieciece-lampki-na-choince-w-bozonarodzeniowej-reklamie-pge-wideo). Zachowana oryginalna pisownia:

Od kąd reklama „KABELKIEM PO DRUCIKU” krąży w telewizji moja 3 letnia córka używa brzydkiego słowa GŁUPIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Każdy się dziwi że ona używa takiego słowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale ona twierdzi że tam mała dziewczynka też tak mówi i ona też chce. W buty powinni sobie wsadzic tareklame!!!!!

SPOT 2
Umieszczanie filmu na stronach zostało wyłączone na żądanie
. Wideo znajduje się pod adresem: http://youtu.be/jH3wXra7y7w

Bardzo mocno zaakcentowane pytanie Nie wysłałeś? i odpowiedź O, kurcze!  stanowią analogiczną barierę w poprawnym przekazie.  Tu również chciałbym zwrócić uwagę, na przekleństwo. Wszyscy wiemy, że Mikołaj istnieje i nie lubi gdy używamy brzydkich słów.

Zatem co mógł tutaj powiedzieć bohater? Na przykład: potwierdzające Pewnie, że tak! lub No jasne!, bądź zażartować: Napisałem, ale tata, jak co roku, pewnie zapomniał wysłać.

SPOT 3
Umieszczanie filmu na stronach zostało wyłączone na żądanie
. Wideo znajduje się pod adresem: http://youtu.be/59Fvk1NnGdw

Wspominam o tym spocie, by pokazać, że scenarzyście wyszedł również poprawna scenka z chwytliwym dialogiem. Uważam, że jest ciekawy, mimo poruszanego przez dzieci tematu­ – groźnego dla zdrowia i życia działania prądu.  Rozmowa o zagrożeniu jest przeprowadzona w sposób zabawny, dzięki czemu przekaz jest atrakcyjny dla odbiorcy. Gratuluję pomysłu – 1: 2 to też niezły wynik.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.