Archiwa tagu: 2017

Narratologia – książka o storytellingu

Paweł Tkaczyk to bardzo miły facet – gdy ukazała się jego książka Narratologia, pomógł mi w szybkim dostępie do niej, za co BARDZO DZIĘKUJĘ. Jego sympatyczność widać też podczas wystąpień – można przekonać się o tym zaglądając do filmów umieszczonych w serwisie YouTube. Miły głos i świetnie skomponowane prezentacje naprawdę wciągają oglądającego.

Paweł Tkaczyk to również mistrz opowieści. Dobrych opowieści. Można o tym przekonać się zaglądając do jego książek Zakamarki marki, Grywalizacja oraz Narratologia. Każda z publikacji jest bogatym źródłem wiedzy połączonym ze zbiorem opowieści. Czytają się (same :)) znakomicie.

Narratologia – książka o storytellingu

Narratologia autorstwa Tkaczyka jest odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku. „Opowieść” nagle zaczęła królować w działaniach polityków i marketingowców, a raczej została podkreślona jej rola. Podobnie jak kilka lat temu dużo mówiło się o gamefikacji (wówczas autor wydał Grywalizację), teraz zwraca się szczególną uwagę na narrację (i Tkaczyk znów szybko zareagował na trend).

A jaka jest Narratologia?

W moim przekonaniu: Paweł Tkaczyk wygrywa w porównaniu z Storytellingiem Marka Stączka oraz Marketingiem narracyjnym Eryka Mistewicza, ale przegrywa z zagranicznymi tytułami – na przykład: za lepszą uznaję zbiorową publikację Storytelling. Narracja w reklamie i biznesie. Co nie zmienia faktu, że Narratologia jest książką bardzo potrzebną i trafioną dla wszystkich początkujących storytellerów.

Tkaczyk w umiejętny, typowy dla siebie, sposób tłumaczy co to jest storytelling i jak posługiwać się nim, by zyskiwać odbiorców. Jest dużo wiedzy i mnóstwo opowieści. Całość czyta się jak dobrą powieść – i to uznaję za największy sukces książki Pawła Tkaczyka. Odkładając czytnik, myślałem o tym kiedy powrócę do lektury. To jest potwierdzenie wysokiej jakości warsztatu storytellera, jaki posiada autor.

Posiadając „jakąś” wiedzę na temat storytellingu kieruję w stronę autora słowa pochwały za piękne wyjaśnienie zagadnień takich jak: schemat Diltsa oraz archetypów Campbella. Wyróżnia je przejrzystość i zrozumiałość. Szczerze, będę polecał je studentom i uczestnikom szkoleń.

Narratologia – minusy

Dostrzegłem cztery.

Pierwszym jest zbyt wielkie nasycenie rozdziałów wiedzą. Są krótkie i przeładowane informacjami. Z jednej strony, to źle, bo wielu rzeczy czytelnik nie zapamięta po pierwszym przeczytaniu. Z drugiej, skoro nie zapamięta, a więc sięgnie po publikację ponownie – ten minus można przekuć w plus. Mi jednak ta forma przeszkadza.

Drugim minusem jest opowieść o zakładzie Hemingwaya. Dobrze, że autor pisząc o najkrótszym opowiadaniu dopowiada: Tak przynajmniej głosi legenda. Bowiem, jest to powtarzana od kilkunastu lat plotka – więcej tutaj.

Trzeci minus odnosi się do schematu opowieści. Tak, Joseph Campbell pisał o nim w 1949 roku, ale nie mógłby tego zrobić, gdyby nie francuscy strukturaliści. Należący do nich Claude Lévi-Strauss przybliżył światu nauki prace Rosjanina Władimira Proppa, a ten pisał o schemacie już w 1928 roku. Campbell zaczerpnął od badacza ze wschodu, lekko przebudowując schemat (czyt. bardzo go upraszczając).

Narratologia – ocena

Czwartym minusem jest to, że Tkaczyk Narratologią „nie odkrywa Ameryki”– wszystko o czym opowiada można znaleźć w sieci, podręcznikach lub na studiach polonistycznych i kulturoznawczych. Jednak dla osób chcących opowiadać, ta publikacja to ABSOLUTNE MUSISZ PRZECZYTAĆ! Po co tracić godziny, przeczesując sieć, skoro wszystko można otrzymać w jednej publikacji? Narratologia jest fachowym kompendium wiedzy, nieco przeładowane informacjami, o czym pisałem powyżej.

Oceniam publikację na mocne 9,5 i z niecierpliwością czekam na dalsze książki Pawła Tkaczyka.

Paweł Tkaczyk, Narratologia, PWN, 2017

Dziękuję Autorowi i Wydawnictwu PWN za podesłanie książki

SuperBetter – jak walczyć z depresją, chorobą lub rzucić nałóg i znaleźć pracę

SuperBetter Jane McGonigal to książka, którą z chęcią wstawiłbym na listę obowiązkowych lektur szkolnych. Jednak nie taką dla dzieci oraz młodzieży, ale dla ich rodziców i nauczycieli – osób, którzy gderają: „gry to zło”, „gry to strata czasu” lub „lepiej byś poczytał książkę, niż siedział przed tym głupim komputerem”.

Bowiem, granie jest czymś przyjemnym, co pozwala młodym i starszym użytkownikom rozwijać swoją osobowość – mówią o tym naukowcy, mówi też Jane McGonigal

Prawda, że odkrywcze wystąpienie? Jeżeli spodobało Ci się i chcesz poznać moc gier sięgnij po innowacyjną książkę badaczki. W SuperBetter znajdziesz inspirującą opowieść o tym, co udało się zrobić Jane McGonigal po niebezpiecznym wypadku i jakie konsekwencje przyniosło to dla graczy.

Był rok 2009, gdy Jane doznała poważnego wstrząśnienia mózgu. Efektem była całkowita niechęć do normalnego życia. Depresja i myśli samobójcze nie dawały normalnie żyć, a co dopiero pracować. I tu przyszła jej z pomocą wiedza, którą zdobyła w pracy badając aktywnych graczy.

Wymyśliła grę, która miała na celu zmobilizować i przywrócić ją do życia, łącznie z definitywnym pokonaniem depresji i lęków. Ułożyła cały plan, zrobiła doładowania, zjednała sojuszników i ruszyła ku przygodzie i walce z czarnymi charakterami. Dzięki temu, wraz z amerykańskim Narodowym Instytutem Zdrowia, może teraz ratować takich jak ona.

Co więcej, SuperBetter, bo tak nazywa się autorska gra Jane, można stosować do wszystkiego – rzucenia nałogu, szukania pracy, polepszenia zawodowej efektywności, czy też wyrwania się z marazmu. Działa dosłownie we wszystkich przypadkach, gdy chcesz coś osiągnąć. Brzmi nieźle? Zatem zagraj.

Zasady są proste i dokładnie wyjaśnione w książce. Jednak efekt zależy tylko od grającego. Jeżeli da z siebie wszystko, uwierzy w moc gry, szybko osiągnie to o czym marzy. Skąd ta pewność, a z relacji osób, które zagrały w SuperBetter. Świadectwa można przeczytać w książce, a także dowiedzieć się z opinii znalezionych w sieci, że ta gra naprawdę działa. Polepsza zdrowie chorujących na śmiertelne choroby, jest odpowiedzią na pytanie „jak szybko znaleźć pracę?”, daje moc energii dla wszystkich osób zobojętniałych na świat zewnętrzny.

Brzmi fajnie?

A więc zagraj. Książkę kupisz tutaj:

Polecam dla wszystkich.

Ocena: 10/10

Jane McGonigal, SuperBetter. życie to gra, naucz się wygrywać, Wydawnictwo Czarna Owca, 2017

Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca za podesłanie książki

 

15 tajemnic zarządzania czasem – recenzja

Chcesz zarządzać swoim czasem w pracy i w życiu prywatnym? Nie musisz wydawać pieniędzy na szkolenia, wystarczy zastosować się do wytycznych z 15 tajemnic zarządzania czasem. O czym wiedzą ludzie sukcesu?. Kevin Kruse zdradza w niej cenne informacje, które pomogły mu oraz biznesmenom, sportowcom i innym personom znanym z pierwszych stron gazet osiągnąć wymarzony cel – zyskać dodatkowe godziny.

Tak, to jest kolejna książka o zarządzaniu czasem, jednak zupełnie inna od pozostałych. Kevin Kurse pisze we wstępie dwie ważne rzeczy, którymi przekonał mnie do sięgnięcia po nią:

Choć nie ma dwóch osób, które zarządzałyby czasem dokładnie w taki sam sposób, da się zauważyć istnienie pewnych schematów.

Odkryłem, że ludzie sukcesu ani nie ustalają priorytetów na listach zadań do wykorzystania, ani nie pracują zgodnie z jakimś skomplikowanym pięcioetapowym systemem, ani nie tworzą schematów drzew logicznych, aby podejmować decyzje.

Myślę, że powyższe słowa i pierwszy rozdział, który znajdziesz TUTAJ , zachęcą Cię, drogi Czytelniku, do sięgnięcia po 15 tajemnic zarządzania czasem. O czym wiedzą ludzie sukcesu?

15 tajemnic zarządzania czasem – jak zarządzać czasem

Już w połowie lektury wiedziałem, że jest to książka na mocne 10/10. Kevin Kruse daje na wyciągniecie ręki bardzo cenne informacje. Sięgnąłem po nie i… udało mi się wygospodarować dodatkowe dwie godziny. Właśnie w ich trakcie piszę ten wpis, dodatkowo wykorzystując zdobyte informacje na temat szybkiego pisania i robienia sesji.

Analizując treść rozdziałów wiele rzeczy wyda Ci się oczywistych. Przyjrzyj się jednak, że mnóstwo osób, mimo wiedzy (na temat zarządzania czasem, własnego rozwoju itd.), nie robi tego, a jeśli podejmuje działania, pomija wiele szczegółów, o których piszą autorzy/trenerzy. Podobnie może być z wiadomościami znalezionymi w książce Kruse`a. Chyba, że zastosujesz się do porad.  Wtedy docenisz zalety 15 tajemnic zarządzania czasem.

Przypadło mi do gustu ograniczenie treści do prezentacji najważniejszych szczegółów. Autor podaje przykłady ze swojego życia, swoich znajomych i współpracowników, uzupełnia cytatami z wywiadów przeprowadzonych na rzecz tej książki i… tylko tyle. Same potrzebne wiadomości, zero przegadania (które jest jednym ze sposobów marnowania czasu).

Całość wzbogacona jest materiałami, które można ściągnąć z serwera Wydawnictwa Helion. Stanowią one świetne uzupełnienie do praktycznego wykorzystania informacji znalezionych w książce.

Jeszcze jedna rzecz, po zapoznaniu się z tytułowymi 15 tajemnicami, znajdziesz 20 dodatkowych sztuczek, by zaoszczędzić czas i zwiększyć produktywność, a wraz z nimi poznasz tajemnice zarządzania czasem miliarderów, sportowców, studentów i 239 przedsiębiorców – efekt wspomnianych rozmów. Taki mały bonus od autora.

15 tajemnic zarządzania czasem – do kogo dedykowana jest ta książka?

Kruse zwraca się do przedsiębiorcy, osoby zajmującej stanowisko kierownicze, freelancera, ucznia/studenta oraz rodzica pracującego w domu/zajmującego się domem i dziećmi. Na pierwszy rzut oka nic ich nie łączy, a jednak jest to doskonale określona grupa docelowa. Wszyscy znajdą w publikacji coś dla siebie.

Gorąco polecam wystawiając ocenę

Ocena: 10/10

Kevin Kruse  15 tajemnic zarządzania czasem. O czym wiedzą ludzie sukcesu?, Onepress, 2017

Książkę podesłało Wydawnictwo Onepress. Dziękuję!

Ty w social mediach – recenzja książki

Ty w social mediach to druga książka Marcina Żukowskiego.  Jej tematem jest budowanie marki osobistej. Publikacja dostaje ode mnie wysoką ocenę, choć mam kilka zastrzeżeń. Na pewno nie jest to książka dla każdego, jak podkreśla autor w pierwszym rozdziale. Grupą docelową są przede wszystkim osoby szukające sprawdzonych rozwiązań na rozpoczęcie kariery oraz te, chcące zaistnieć w sieci.

Ty w social mediach – kilka słów o personal branding

Zaczyna się całkiem nieźle. Ciekawa przedmowa oraz bystre uwagi z rozdziału pierwszego pozwalają śmiało rozsiąść się w fotelu i oddać się lekturze. Język przyjazny czytelnikowi pozwala przepłynąć przez Ty w social mediach w 2-3 godziny, w ogóle nie męcząc odbiorcy. To wielki plus.

Pierwszy i drugi rozdział poświęcony jest marce osobistej. Żukowski wyjaśnia czym jest personal branding i z czym się go je. Ameryki nie odkrywa, bo do informacji znalezionych w źródłach (książki/internet) dodaje tylko analizę przykładów z własnego życia i pracy. Jednak robi świetne zestawienie wspominanych wyżej wiadomości. Bardzo pomocne dla wszystkich, którzy chcą przypomnieć sobie podstawowy zagadnienia.

Trzecia część jest o tym w jaki sposób zbudować własną markę. Żukowski wykonał tu świetną robotę. Rozpatruje szczegółowo konkretne działania. Jest o skutecznym CV i liście motywacyjnym, ale też o tworzeniu swojego wizerunku w sieci, monitorowaniu informacji w Google, tworzeniu stron i blogów i wielu, wielu innych. Pojawiają się też partie tekstu dotyczące mediów społecznościowych, tłumaczących dla kogo są poszczególne narzędzia.

Ty w social mediach – dwa zastrzeżenia

Wulgaryzmy. Moim zdaniem, jeśli ktoś używa ich we własnej książce, na pewno traci wiarygodność w oczach czytelnika. Wstawienie wulgaryzmów w treść publikacji ZAWSZE odbieram jako nadrabianie braku porządnego zasobu leksykalnego (chyba, że sa to dialogi zaczerpnięte z języka ulicy).  Być może w oczach młodzieży, która sięgnie po Ty w social mediach, Żukowski będzie traktowany jako ekspert-luzak (zobaczą w nim osobę z ogromną wiedzą, podobną do nich), czego mu serdecznie życzę, ale u starszych czytelników straci opinię.

Drugie zastrzeżenie, tyczy się bloga lub strony. Jeśli autor tak bardzo zachwala ich posiadanie, podaje adresy w notce o sobie, dlaczego nie zadbał o swoją WWW i profil na Facebooku. Po przeczytaniu książki zajrzałem na nie i zastałem taki widok:

Zrzuty ekranów www i profilu FB z dnia 3 IV 2017.

Ty w social mediach – ocena

Gdyby nie powyższe zastrzeżenia dałbym książce Marcina Żukowskiego ocenę mocne 9,5. To dobry podręcznik budowania marki osobistej. Absolutny must read! Dla każdego zainteresowanego personal brandingiem.

Ocena:  8/10

Marcin Żukowski, Ty w social mediach, Onepress, 2017

Książkę podesłało Wydawnictwo Onepress. Dziękuję!