Nie daj się wydoić


Jak skorzystać z możliwości zaprzeczenia, o którym pisałem w ostatnich postach? Pokażę to na przykładzie, który znalazłem w swojej skrzynce mailowej. Zapraszam do lektury!

W połowie lutego otrzymałem zapytanie ofertowe. Na początku pomyślałem, że znów natrafiłem na standardową ofertę ­– zmylił mnie temat wiadomości: Kompleksowe zaopatrzenie firmy – zapytanie. Jednak miałem szczęście, zawartość listu była na tyle interesująca, że postanowiłem poświęcić jej wpis na blogu.

No, może nie do końca cała treść (bo tekst był poprawnie skonstruowanym zapytaniem), ale element wpadający w oko od razu po otworzeniu maila. Prezentuje się on tak:

Gdyby nadawca zastosował samo hasło:

Nie daj się wydoić!

zachęta do zapoznania się z ofertą nie szczyciłaby się mocą oddziaływania. Wielu odbiorców podświadomie odczytałoby, że mają „dać się wydoić”. Jednak pojawienie się sympatycznego zwierzaka, zmieniło wszystko.

Użycie zaprzeczenia, które zbuduje obraz „wydojenia klienta” jest tu celowe. A sam wizerunek krowy, ciekawsko wyglądającej zza płotu, wzmacnia wyobrażenie. Odbiorca, znając podświadomy przekaz oraz widząc łeb zwierzęcia, nie chce być „przysłowiową krową”. Dlatego przesuwa swój wzrok do dalszych elementów listu, by poznać rozwiązanie zapewniające ochronę.

Twórcą reklamy jest Kamil Szeląg z freestylers.pl. Zapytany o koncepcję reklamy, opowiada:

– Klient (HF Centrum Dystrybucyjne) zlecił stworzenie reklamy, która będzie wyróżniała się na tle konkurencyjnych informacji. Głównym jej zadaniem było wskazanie odbiorcy rozwiązania, które pozwoli mu zaoszczędzić pieniądze. Na początku nie miałem wyraźnie zarysowanej koncepcji. Szukając pomysłu trafiłem na zdjęcie krowy. Szybko połączyłem jej wizerunek z hasłem Nie daj się wydoić!.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podaj wynik: * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.