Nie czekaj na podwyżkę cen energii – czyli jak nie pisać maili z ofertą


Pod koniec stycznia pewien dostawca energii elektrycznej wysłał do mnie ofertę. List wygląda tak:

prąd

Na pierwszy rzut oka skomponowany jest prawidłowo – zawiera akapity, komponenty przyciągające oko, jest zwięzły, pozbawiony zbytecznych elementów graficznych, a do tego hasło wzywające do obniżenia rachunków. Aż chciało mi się czytać!

Jednak kolejne, po wspomnianym haśle, zdanie odrzuciło mnie od tekstu i pozwoliło stwierdzić, że osoba odpowiedzialna za treść nie zna działania mocy „komunikatu z nie”, o którym pisałem kilka dni temu.

Nie czekaj na podwyżkę cen energii. Grupa Enea i jej partnerzy znów podnoszą ceny za kWh.

Przeczytałem i podświadomie zrozumiałem, że zamiast ratować się przeniesieniem do owego dostawcy, mam czekać. Dobrze, jeżeli to było zamierzeniem twórcy.

Uważam, że można było ominąć wymienianie nazwy konkurencji. To nie jest „ładne zagranie”. Podobnie warto byłoby użyć wielkiej litery w przywitaniu (Szanowny użytkowniku!), szczególnie, że później takowa jest stosowana w każdej formie grzecznościowej.

Masz już dość wysokich rachunków za energię elektryczną? Czas to zmienić! [nazwa firmy] dopasuje się do Ciebie. Jako jeden z największych sprzedawców energii elektrycznej w Polsce dbamy o swoich Klientów i wychodzimy naprzeciw ich potrzebom. Dlatego wprowadziliśmy nowy produkt idealnie dopasowany do Twoich potrzeb – Gwarancję Obniżki cen energii, czyli metodę na coraz niższe rachunki.

W związku z powyższym zwracam się z informacją czy byli by Państwo zainteresowani zmniejszeniem kosztów energii elektrycznej w Państwa firmie? Jeżeli chcieli by Państwo poznać szczegóły znaczącego obniżenia kosztów energii prosimy o klikniecie w poniższy link:

Uciekałbym również od zwracania się w jednym akapicie do odbiorcy per Ty, a w kolejnym zmiany formy na Państwo. Moim zdaniem twórca maila nie popełnił tu błędu, ale lepiej zdecydować się na jedną formę.

Kolejny akapit, a w nim następne oddziaływanie na podświadomość odbiorcy. Otrzymując zapewnienia:

To Cię nic nie kosztuje.

Przesłane przez Państwa dane nie będą w żaden sposób przetwarzane przez nasz system mailingowy.

wciąż jestem wewnętrznie przekonany, że skorzystanie z oferty nadawcy maila pociągnie za sobą wysokie koszta, a mój adres mailowy będzie przetwarzany na tysiące sposobów.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

3 myśli nt. „Nie czekaj na podwyżkę cen energii – czyli jak nie pisać maili z ofertą

  1. Kora

    Zgadzam się, nie należy wymieniać z nazwy konkurencji.

    Fajnie, że rozpocząłeś ten cykl z omawianiem reklam.

    Odpowiedz
  2. Ludmiła

    Faktycznie w tej ofercie zaufanie do oferenta słabo jest zbudowane. Także fragment:
    „W związku z powyższym zwracam się z informacją czy byli by Państwo zainteresowani zmniejszeniem kosztów energii elektrycznej w Państwa firmie? Jeżeli chcieliby Państwo poznać szczegóły znaczącego obniżenia kosztów energii prosimy o klikniecie w poniższy link:”
    nie jest zbytnio przekonywujący. Pierwsze zdanie w ogóle bez sensu, a w drugim lepszy bbyłby przynajmniej czas teraźniejszy, a nie tryb przypuszczający.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podaj wynik: * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.