Archiwa kategorii: grywalizacja

Śmierć i Story Cubes

story cubes & deathWAŻNE! Szukasz specjalistów, którzy przeprowadzą zajęcia ze Story Cubes? Koniecznie zadzwoń (502 413 496) lub napisz (kontakt@storytelab.pl)

Jedna z placówek wychowawczych w Polsce. Spora grupa uczniów szkoły podstawowej siedzi w kręgu razem z nimi piątka nauczycieli. Wchodzi szósta dorosła osoba . Wyjmuję kostki, szybko tłumaczę zasady, zaczynamy grę. W trakcie zabawy ze Story Cubes orientuję się, że jest coś nie tak z dwiema dziewczynkami.

Opowieści, które straszą małe dzieci – kości Story Cubes

Snute opowieści wypełnili pozytywni bohaterowie, ale też pojawiały się czarne charaktery i makabryczne zdarzenia, czasami siał się trup. Tu należy podkreślić, że wykonywane ćwiczenie wiązało się z kreatywnym myśleniem – uczestnicy wprowadzali do opowieści własne fragmenty współtworzące całość. Stąd opisy rodem z powieści Stephena Kinga pojawiały się bo taka była koncepcja autora.

Elementy strachu wprowadzały dzieci, najczęściej chłopcy, ale też szósty dorosły. Nie rozumiem dlaczego, to robił. Jako opiekun grupy małych dzieci, na pewno nie mówiłbym o krasnoludkach więżących i zabijających królewnę itp. Jako przeciwnik tego typu opowieści, szybko je moderowałem, jednak nie do końca skutecznie.

Bowiem, kończąc zajęcia ze Story Cubes uzyskałem informacje zwrotne, że zabawa nie przypadła do gustu. Wspomniane dwie dziewczynki, na początku– z powodu obecności grupy– nie chciały odpowiedzieć dlaczego nie podobały im się kostki. Jednak po chwili uzyskałem odpowiedź – bo opowieści były straszne.

Jak opowiadać o śmierci? – kości Story Cubes

Opisując powyższą historię, nie miałem na myśli odradzania układania przerażających historii. Wręcz przeciwnie – posiadam nawet dodatek Strachy, który króluje na moich autorskich zajęciach  Projektowanie gier planszowych i karcianych (Dzieci go bardzo lubią, stawiając na równi z Bajkami oraz Galaktyką). Opowiadać o śmierci, strachu, źle można, ale zachowując rozwagę i z rozsądkiem.

Horror na pewno będzie kłopotliwy w dużej grupie kilkulatków. Trudno ocenić jak zachowają się jednostki. Jednak świetnie sprawdza się w małej 4-5 osobowej – nawet jeśli należą do niej dziecko bardzo odważne i kreatywne oraz dziecko nieśmiałe, bardzo emocjonalne i przeżywające każde podjęte działanie. Należy tylko moderować, wyjaśniać, wprowadzać elementy komizmu oraz reagować gdy poszczególne jednostki mogą zacząć się bać.

Odnośnie liczniejszych grup, warto wprowadzić na spotkaniach czarnych charakter lub zagrożenie, by móc pokazać walkę dobra ze złem lub zmotywować do dyskusji na tematy trudne.

Chcesz poczytać więcej artykułów o Story Cubes? Kliknij w TEN LINK.

Storytelling w marketingu

Szkolenie organizowane jest w Warszawie oraz w Białymstoku. Więcej informacji znajduje się na stronie: Storytelling – szkolenie w zakładce SZKOLENIA.

Storytelling szkolenieCele szkolenia:

  • Przybliżenie metod i podstaw storytellingu;
  • Zaprezentowanie podstaw tworzenia historii pomocnych w sprzedaży i działaniach marketingowych;
  • Przedstawienie sposobów narracji przydatnych w opowieści o marce, produkcie, a także w tworzeniu treści materiałów sprzedażowych (strona www, ulotka, media społecznościowe).
  • Przećwiczenie sposobów prezentacji treści w formie werbalnej, w tym zwrócenie uwagi na mowę ciała;
  • Przybliżenie podstaw języka korzyści;
  • Zwiększenie sprawności komunikacyjnej w mowie i piśmie;
  • Wzmocnienie samooceny i motywacji do samodoskonalenia;
  • Zachęcenie do pogłębiania wiedzy.

 

Świat na opak – ćwiczenie na kreatywność i abstrakcyjne myślenie

WAŻNE! Szukasz specjalistów, którzy przeprowadzą zajęcia ze Story Cubes? Koniecznie zadzwoń (502 413 496) lub napisz (kontakt@storytelab.pl)

Przedstawiam krótkie ćwiczenie pochodzące ze szkolenia zawodowego Copywriter – autor tekstów i sloganów reklamowych. Jest to energizer, który świetnie sprawdza się gdy grupa jest zmęczona lub potrzebuje zebrać siły/poszukać motywacji przed rozpoczęciem ćwiczenia. Jego największą zaletą jest rozwój kreatywności oraz abstrakcyjnego myślenia.

Do jego wykonania potrzebujemy tylko: kartki papieru (A4 lub większej) oraz coś do rysowania i pisania.

Ćwiczenie – Świat na opak

Uczestnicy rysują na kartce wzór szablonu, który uzupełnią w kolejnych krokach. Składa się on z czterech odcinków przecinających się ze sobą.

Następnie, prowadzący szkolenie prosi uczestników o narysowanie w poszczególnych kwadratach pojedynczych, prostych obrazków (ikon) przedstawiających:

  1. Ludzkie zachowanie, kojarzące się ze szczęściem;
  2. Największe marzenie;
  3. Coś smutnego;
  4. Miękki przedmiot;
  5. Ulubione miejsce;
  6. Ulubione warzywo lub owoc;
  7. Rzecz związaną z ulicą, ale nie może być to samochód;
  8. Rzecz związaną z wakacjami;
  9. Przedmiot lub działanie oddające sens pojęcia „przyjemność”.

W kolejnym kroku, uczestnicy wymieniają się między sobą kartkami. i zostają poproszeni o ułożenie i zapisanie na kartce komunikatu reklamowego – zachęcającego do zakupu płynu, który odwraca świat/rzeczywistość na opak.

Układając treść gracze muszą posłużyć się wszystkimi obrazkami, które widnieją w poszczególnych polach otrzymanego szablonu. Każdy z obrazków może zostać zinterpretowany dowolnie, zgodnie ze indywidualnym skojarzeniem uczestnika – dosłownie tak jak miało to miejsce w przypadku kości Story Cubes, o których pisałem TUTAJ. Na przykład, ikona jabłka może wystąpić w treści komunikatu jako owoc lub posłużyć jako kolor krwistej czerwieni.

Po zakończeniu pracy nad tekstem, uczestnicy prezentują efekty swojej pracy na forum.

Copywriting. Gra w słowa

POBIERZ PLANSZĘ DO GRY

Poniższą grę opracowałem na szkolenia z copywritingu oraz warsztaty kreatywnego pisania. Sprawdza się znakomicie jako przerywnik pomiędzy ćwiczeniami, a także jako narzędzie rozbudzające wyobraźnię, przygotowujące do pisania.

Copywriting Gra w słowa – jak grać

Gra dostosowana jest do grupy liczącej od 2 do 8 osób, w wieku ponadgimnazjalnym. W przypadku jeżeli chcesz wykorzystać ją na zajęciach z młodszymi dziećmi, skontaktuj się ze mną. Bezpłatnie otrzymasz instrukcje oraz wzór planszy przeznaczonej do zabawy dla dzieci w wieku 5-10 lub 10-15 lat.

Przed rozpoczęciem gry:

1.Wydrukuj po jednej planszy dla każdego gracza. POBIERZ PLANSZĘ DO GRY
2.Przygotuj stoper, długopisy i kratki.

 

Instrukcja do gry Copywriting-gra w słowa

 Celem gry jest ułożenie krzyżówki w taki sposób, by zdobyć jak największą ilość punktów.

Liczba rund jest równa liczbie graczy. Wyjątkiem jest rozgrywka dla dwóch oraz trzech osób. W obu przypadkach liczba rund to 6. Czas jednej rundy to 30 sekund.

KROK PIERWSZY. Na początku gry każdy z uczestników otrzymuje od prowadzącego planszę. Podzielona ona jest na 8 kolumn oznaczonych literami oraz 12 rzędów.

KROK DRUGI. Zawodnicy zapisują, na oddzielnej kartce, kategorie wyznaczające dalszy przebieg rozrywki. Nie pokazują notatek przeciwnikom. W zależności od ilości osób każdy z uczestników wymyśla:

2 osoby – 3 kategorie,
3 osoby – 2 kategorie,
4-8 osób – 1 kategorię.

Do kategorii należą: rzeczowniki, przymiotniki oraz czasowniki nazywane w czasie gry „czynnościami związanymi z zawodem”.

Przykład: W wersji dla dwóch osób, każdy z graczy będzie musiał podać trzy kategorie. 

Gracz 1 wybiera: zwierzę, kwiat i kolor

Gracz 2 wybiera: czynność związana z zawodem kucharza, przedmiot kuchenny, przymiotnik

KROK TRZECI. Prowadzący wybiera dowolne ośmioliterowe słowo, które gracze zapisują w pierwszym rzędzie, na górze planszy.

Przykład: OBIEKTYW.

KROK CZWARTY. Gracz 1 odczytuje zapisaną przez siebie kategorię. Następnie prowadzący włącza stoper, a każdy z zawodników wymyśla słowo pasujące do wyznacznika. Mają na to 30 sekund. Słowo musi rozpoczynać się na jedną z liter z pierwszego, 8-literowego słowa. Zapisuje je.

Przykład: Gracz 1 po odczytaniu kategorii zwierzę wpisuje w swoją krzyżówkę słowo: „orzeł”, a Gracz 2 w swojej zapisuje „kotek”.

KROK PIĄTY. Gracz 2 odczytuje zapisaną przez siebie kategorię, po czym prowadzący włącza stoper, a każdy z zawodników wymyśla słowo pasujące do wyznacznika i zapisuje je w krzyżówce. Słowa muszą mieć część wspólną z jednym z zapisanych wcześniej wyrazów – 8-literowcem lub słowem z kategorii Gracza 1.

Przykład: Gracz 1 po odczytaniu kategorii czynność związana z zawodem kucharza wpisuje w swoją krzyżówkę słowo: „solniczka”, a Gracz 2 zapisuje „siekać”.

KROK SZÓSTY. Gracze na przemian zapisują w krzyżówce słowa, aż do wyczerpania się kategorii. Na koniec gracze podliczają punkty. Robią to korzystając z zaznaczonej na planszy punktacji. Litery zapisane w polach oznaczonych kropką mają wartość 2 punktów. Natomiast każda z liter zapisana w rzędach oznaczonych cyframi równa się wartości danej cyfry.

Przykład: Gracz 1 z ułożonych haseł zdobył:

za pola z kropką: 6 punktów, z pozostałych pól: 3 x 2 punkty + 2 x 4 punkty + 1 x 6 punktów. W sumie: 26 punktów

POBIERZ PLANSZĘ DO GRY

Masz dłużników? Zaproś ich do gry

Co zrobić, gdy Klienci Twojego internetowego serwisu zapomną zapłacić abonament za usługę? Jak zachęcić dłużnika do uregulowania należności ? W jaki sposób odzyskać pieniądze od zapominalskiego użytkownika sieci?

Przeczytaj inne wpisy o tematyce GRYWALIZACJA

Z odpowiedzą na te pytanie przychodzi serwis aukcyjny Allegro. Spójrzmy w jak zręczny sposób można odzyskać pieniądze.

Na początku dłużnik otrzymuje wiadomość. Jej temat jest inny od tych, jakie dostawał dotychczas. Wyróżnia się jednym słowem. Jakim? Zaznaczyłem je kolorem.

Nieśmiało przypominamy o należnej płatności

Później jest jeszcze lepiej. Na początku widzimy swój nick używany w serwisie Allegro. Znajduje się on w przywitaniu, po którym to możemy przeczytać tekst:

Hej [NICK],

Zapomniałeś wyjąć kluczyki ze stacyjki przed zatrzaśnięciem auta?
Telefon został w domu, a gotówka w marynarce, którą nosiłeś wczoraj?
Serio te urodziny brata Marka to dzisiaj? I te..[kwota], które
miałeś zapłacić za Allegro, ale wypadło Ci z głowy? Zdarza się :)
Ale mamy na to sposób!

Podejmij wyzwanie! Zagraj w naszą wersję popularnej gry memory
i sprawdź, czy Twoja pamięć zda egzamin!

Rewelacja! Z jednej strony, komunikat w luźny i zabawny sposób wspomina o nieuregulowanej należności. Z drugiej, przekonuje, że to nie przypomnienie jest celem maila. Jest nim gra. Perfekcyjna robota!

Pod tekstem znajduje się obrazek przedstawiający grupę osób bawiących się przy grze typu memory. Taką też znajdujemy klikając w link. [UWAGA! Klikając w obrazek przeniesiesz się na stronę z grą]

Dopiero na końcu listu widnieją dane do wpłaty, poprzedzone informacją:

Wpłaty możesz dokonać już teraz.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

Story Cubes – propozycja gry

WAŻNE! Szukasz specjalistów, którzy przeprowadzą zajęcia ze Story Cubes? Koniecznie zadzwoń (502 413 496) lub napisz (kontakt@storytelab.pl)

W poprzednim wpisie obiecałem, że opublikuję wymyśloną przeze mnie propozycję zabawy kostkami Story Cubes. Można w nią grać fizycznymi sześcianami lub wirtualnymi z aplikacji mobilnych.

Zasady gry są proste. Po wykonaniu rzutu gracz/gracze układają kostki w dowolnej kolejności. Następnie rozpoczyna się etap opowiadania. Różni się on od tradycyjnego tym, że należy używać zaprzeczeń – na przykład widząc obrazek śpiącej postaci gracz musi mówić o pobudce, rozbudzeniu, bezsenności itd.

Wprowadzenie negacji urozmaica grę, ale też podwyższa stopień trudności. Jednak po kilku turach gracz nabywa umiejętności, dzięki czemu rozgrywka przebiega sprawnie i szybko.

Story Cubes – jak grać?

Spójrzmy jak wygląda rozgrywka z zastosowaniem zaprzeczeń. Ułóżmy historię do poniższego rozkładu ikon.

Zrzut ekranu z aplikacji mobilnej StoryCubes

Każdego dnia [dzień jako zaprzeczenie nocy] tajemniczy [znak zapytania] Tadek Niejadek [chłopiec z ciastkiem] rzucał wszystko [zaprzeczenie ikony spadania] i po cichu [osoba stukająca w ścianę] otwierał [kłódka] maile [przeciwieństwo do obrazka koperty] swojego taty by wymazać [zaprzeczenie ikony rysowania] z nich prawdę [obrazek wagi].

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.

Grywalizacja – recenzja

grywalMimo braku zgodności z kilkoma poglądami autora, uważam, że jest to jedna z najbardziej interesujących książek, które miałem zaszczyt przeczytać.

W siedmiu rozdziałach Paweł Tkaczyk opowiada o teorii gier, która jest wykorzystywana na każdym poziomie naszego życia. Czytelnik znajdzie tu zarówno opowieści o Worlds of Warcraft, darmowym ciastku dla wybranego klienta McDonald`s, zabawie motywującej do schudnięcia czy też wydajnej pracy, a także wskazówkę jak zamienić porządki domowe w świetną zabawę.

Życie to gra, taki wniosek pojawia się po zamknięciu kart przeczytanej książki. Co chwila uczestniczymy w rozgrywkach, których celem jest osiągnięcie pełni zadowolenia/szczęścia. Mało tego, czasami wydajemy mnóstwo pieniędzy, by uczestniczyć w grze. Co wygrywamy? Na pewno dobre samopoczucie, satysfakcję, a także możliwość rozwoju osobistego. Bowiem mechanizmy przenoszone z gier do naszego życia uczą: kontaktów społecznych, umiejętności miękkich (zachowanie, działanie, określony sposób myślenia), a także przystosowują nas do efektywniejszej pracy.

Jak wspomniałem, ta książka wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Myślę, że zachwycą się nią wszyscy czytelnicy, którym podobał Punkt przełomowy, o którym pisałem kilka miesięcy temu. Bardzo podobny język oraz forma przedstawiania treści.

Do lektury zapraszam szczególnie osoby, które uważają, że gry komputerowe są bezwartościowe i odpowiadają za całe powstałe na świecie zło oraz te, które myślą, że sięganie po grę (planszową lub elektroniczną) w wieku powyżej 20 roku życia jest „passe”. Jestem przekonany, że otrzymają one wystarczające uzasadnienie, iż tkwią w stereotypowym błędzie.

Paweł Tkaczyk Grywalizacja. Jak zastosować reguły gier w działaniach marketingowych, Gliwice 2012, OnePress

Zagraj z barmanem o darmową kawę

W piątkowym wpisie wspomniałem o grywalizacji związanej z kremem Nutella, oceniając jej temat jako nie wyróżniający się kreatywnością. Doskonale rozumiem, że jest to konkurs o charakterze familijnym, dlatego nie ma w nim wezwań do zrobienia zdjęć z szalonego śniadania z Nutellą lub uwiecznienia najbardziej nietypowego zastosowania produktu.

Dziś przedstawię właśnie taką kreatywną zabawę, która odbiega od utartych norm i standardów w stronę … hazardu. Niniejszy post poświęcę grze, która od dziś rozpoczyna się w białostockiej kawiarni Mała Czarna, magicznemu miejscu, w którym wskazówki zegara zwalniają, a zapach i smak kawy zniewalają.

malaczarnafb

Od dzisiaj, przez dwa tygodnie, będzie można wejść do lokalu, złożyć pierwsze płatne zamówienie, a następnie stanąć przed barmanem i zadać mu pytanie wyzywające do gry: a może rzucimy cudowną monetą? Barman wyłoży przedmiot na stół i poprosi o rzut. Jeżeli wypadnie reszka– drugie zamówienie jest bezpłatne, jeżeli orzeł– gość uiszcza opłatę.

Nagrody są charakterystyczne dla lokalu, ale odznaczają się atrakcyjnością. Bowiem oprócz kaw i deserów pojawią się też alkohole.

Pomysł oceniam jako bardzo ciekawy. Na pewno przyciągnie uwagę klientów odwiedzających Małą Czarną.  Odbiorcy lubią gdy coś mogą otrzymać za darmo, szczególnie wtedy gdy od wygranej dzieli ich tylko wynik rzutu monetą. A ta, mimo dwóch stron, zawsze wypadnie reszką do góry – o tym będzie przekonany każdy kto zada barmanowi pytanie.

Jak wygrywać konkursy fotograficzne z atrakcyjnymi nagrodami?

Konkurs jest jedną z najpopularniejszych i najłatwiejszych do zastosowania form grywalizacji (eksperci wyjaśniają ten termin jako przeniesienie mechanizmów znanych z gier do życia publicznego). Nic dziwnego, że tak często spotykamy ją na internetowych stronach i portalach społecznościowych. Odbiorcy kochają walczyć o atrakcyjne nagrody, a jeszcze bardziej je wygrywać.

Jednak jak przygotować pracę, która rozłoży na łopatki konkurencję? O tym w dzisiejszym wpisie. Przyjrzymy się elementom zapewniającym zwycięstwo w konkursach polegających na sfotografowaniu się z produktem organizatora.

nutellaPrzykładem może być trwający konkurs „Pstryknij śniadanie na dzień dobry”, związany z produktem Nutella. Organizatorem jest Brand Place Sp. z o.o., a fundatorem nagród Ferrero Polska Sp. z o.o.

Uważam, że temat konkursu nie wyróżnia się kreatywnością– zadaniem uczestników jest sfotografowanie rodzinnego śniadania razem z Nutellą. Na szczęście Ci mają bujną wyobraźnię i to co pokazują jest naprawdę godne uwagi. Na przykład: przebierają się za słoik Nutelli, malują kremem litery na twarzy oraz pieczywie, czy też piszą wiersze. Swoją pomysłowością jak magnes przyciągają oko odbiorcy.

Jednak sam pomysł nie wystarczy. Dlatego zwróciłem się do ekspertów od zdjęć, wnętrz oraz stylizacji i dobrego wyglądu z pytaniem: na co należy zwrócić uwagę wykonując zdjęcie do amatorskiego konkursu fotograficznego, takiego jak ten Nutelli?

–Moim zdaniem zawsze warto dbać o siebie bez względu na to, czy jest to reklama czy strój dzienny, bo ubrania wiele mówią o nas samych– mówi Justyna Krawczyk, style coach z jakbycszczesliwakobieta.pl.Ubranie zawsze powinno być czyste, uprasowane i nie zniszczone. To taka „oczywistość”, a jednak dla wielu nowość.

Ekspertka od wizerunku podkreśla, że to co zakładamy na siebie powinno dobrze na nas działać, czyli poprawiać nastrój, podnosić samoocenę. Ważne jest dobrze dobrane do sylwetki ubranie, aby ją podkreślić. Jak zrobić to tak, by wyglądać świetnie nie tylko na zdjęciach? Wystarczy zajrzeć na stronę http://www.jakbycszczesliwakobieta.pl/sylwetki-wedlug-autorkiego-programu-jbsk/, gdzie znajduje się autorski program Osobistej Stylistki.

–Na następnej pozycji jest kolor– przyznaje z uśmiechem Justyna Krawczyk.– Dzięki niemu możemy dodać sobie odwagi, podkreślić oraz wydobyć urodę, nadać cerze blasku a oczom wyrazistości. Jednak musimy przy tym uważać, bo źle dobrany może nas przyćmić i sprawić, że będziemy wyglądać na zmęczonych czy nawet chorych.

Istotna jest też biżuteria oraz inne dodatki. Zdaniem Osobistej Stylistki to świetny sposób na nadanie stylizacji charakteru oraz wyrazistości. Do wyboru mamy mocne lub subtelne ozdoby. Jednak najlepszym dodatkiem jest uśmiech, który to rozświetli naszą osobowość na zdjęciu. Jest bezcenny i koniecznie należy o nim pamiętać.

Podobnego zdania jest Joanna Glogaza, jedna z czołowych polskich blogerek, publikująca na styledigger.com– stronie o rozsądnej, etycznej modzie, podróżach oraz stylu życia slow. Jej zdaniem to co mamy na sobie pozując do zdjęcia wpływa na jego odbiór, w takim samym stopniu jak ładne tło czy też estetyczne ułożenie przedmiotów. Zwraca uwagę na to, że pozowanie do fotografii w wymiętym dresie jest adekwatne do sytuacji, w której, w tle, mielibyśmy za sobą nieumyte gary i niewyniesione worki ze śmieciami. Jakże trafne porównanie!

Zawsze dobrze sprawdzają się wyraziste, czyste kolory, unikałabym drobnych wzorów, które mogą się zlewać – tłumaczy blogerka, podkreślając iż warto spotkanie z obiektywem poprzedzić krótką wizytą przed lustrem (pomoże to nam zdecydować w czym wyglądamy najbardziej korzystnie i wyraziście ). – Dokonując wyboru należy zadbać, by ubranie pasowało klimatem do charakteru zdjęcia. Do romantycznej scenerii nie pasują neony, a sielski obrazek gryzie się z zapięta pod szyję białą koszulą i krawatem.

A co z wnętrzem, w którym się fotografują uczestnicy konkursu? Lepiej zrobić je w kuchni, przedpokoju czy salonie? A może w innym miejscu? Z tymi pytaniami zgłosiłem się do białostockiej firmy 3FORM (http://trzyform.pl)– ekspertów od wnętrz.

Uczestnicy biorący udział w tego typu konkursach powinni się zastanowić przede wszystkim nad tym, co danym zdjęciem chcą przekazać odbiorcy. Przytoczę słowa Kartezjusza „Kto chce jednym spojrzeniem ująć wiele równocześnie przedmiotów, ten żadnego z nich nie widzi wyraźnie.”– mówi Marzena Czajkowska z 3FORM.– Dlatego też powinniśmy podjąć decyzję o tym co lub kto będzie „głównym bohaterem” naszego zdjęcia. Aspekty techniczne takie jak sprzęt, otoczenie czy światło schodzą na drugi plan.

Ekspertka podkreśla, że warto zwrócić uwagę na kolory jako element oddziałujący na naszą podświadomość, nastrój oraz emocje. Jej zdaniem używając jasnych barw wywołamy emocje pozytywne – radość, optymizm, satysfakcję. A co z ciemnymi?

Barwy ciemne najczęściej kojarzą się nam ze smutkiem, ale mają one jeszcze jedno zastosowanie. Umiejętnie wykorzystując je możemy osiągnąć na fotografii sferę tajemniczości.

Zdaniem przedstawicielki 3FORM, zdjęcia „domowe zdjęcie ze śniadania” mogą odznaczać się wyjątkowością. Wystarczy tylko, że osoba fotografująca ma dobry pomysł i potrafi odnaleźć się w sytuacji– w taki sposób, aby chwila, którą zamkniemy na zdjęciu długo pozostała w pamięci odbiorcy.

Fotografią (głównie produktową dla e-commerce) zajmuje się mój czwarty rozmówca, Piotr Cierebiej z www.packshotstudio.com.pl. Według niego osoby startujące w konkursach polegających na przesłaniu swojego zdjęcia powinny zwrócić uwagę na ciekawe otoczenie i światło. Ostatnie z wymienionych jest najważniejszym elementem fotografii.

Odnosząc się do tego typu konkursów dla amatorów, proponowałbym robić zdjęcia w jasnych miejscach, przy naturalnym słonecznym oświetleniu, bez żadnych fleszy, żarówek czy innych świecidełek zasilanych prądem¬ – mówi żartobliwie Piotr Cierebiej– Jest to najprostsze i „najbezpieczniejsze” rozwiązanie, ale zarazem zapewniające bardzo dobre efekty.

Rozmówca podkreśla, że wybór otoczenia zależy tylko od naszych upodobań, wyobraźni oraz charakteru konkursu. Każde miejsce może być interesujące (zarówno wnętrza, jak i plener), jeśli mamy dobry pomysł na zdjęcie. A ten znacznie łatwiej rodzi się gdy podczas fotografowania towarzyszą nam dobry humor, naturalność, pozytywne emocje czy też zwariowana ekipa.

Na pytanie: Co należy zrobić by „domowe zdjęcie ze śniadania” zatrzymywało oko odbiorcy? ¬-oprócz elementów wymienionych wcześniej, fotograf wskazuje także na harmonię kolorów fotografowanej postaci i otoczenia

–Wszystko musi ładnie ze sobą współgrać. No i fajnie żeby zdjęcia były ostre.

Uznałeś ten tekst za interesujący? Proszę `zalajkuj` go! Z góry dziękuję.