Miesięczne archiwum: Październik 2018

Jak napisać mail zapraszający do współpracy? – case study

Jak napisać mail zapraszający do współpracy? Unikalną wiadomość, wyróżniającą się na tle konkurencji, a zarazem zachęcą do wysłania zgody na przesłanie oferty. Odpowiedź znajduje się poniżej – na początku zamieszczam trochę teorii, a w drugiej części omawiam ją na podstawie przykładu.

Jak napisać mail zapraszający do współpracy? – wyróżniki

Dobry mail powinien zawierać trzy podstawowe wyróżniki. Formułę inicjującą, treść napisaną zgodnie z zasadą AIDA oraz zwięzłość.

Jak napisać mail zapraszający do współpracyFormuła inicjująca, czyli przywitanie. Analizując różnorodne case`y zauważam, że wielu autorów jej nie stosuje lub robi to w sposób nieudolny.  A jest to jeden z najważniejszych elementów wiadomości. Bowiem prawidłowe nazwanie odbiorcy, pozwoli czytającemu zidentyfikować się z adresatem wiadomości i zachęci do dalszej lektury.

Można to zrobić na wiele sposobów: pisząc per Ty, Pan, Pani, Państwo, poprzedzając formułą Cześć!/ Szanowni. Można też kierować się grupą, do której należy odbiorca maila zachęcającego do współpracy, na przykład: Miłośniku dobrego wina/ Drogi Czytelniku! Wszystko to zależy do kogo piszemy, jaki charakter ma mail i jaki efekt chcemy osiągnąć przez wysłanie wiadomości.

Można też zastosować typowe zwroty grzecznościowe jak: Dzień dobry/ Dobry wieczór!, a nawet Witam!. Tak, ostatnia formuła inicjująca też może być używana, mimo, że odradzają ją językoznawcy i specjaliści od savoir-vivre. Uważają oni, że rozpoczęcie listu od „witania” sugeruje brak równości pomiędzy uczestnikami korespondencji. Jednak czasami naruszenie owej zasady stosowności, moim zdaniem, może przyczynić się do sukcesu – wszystko zależy od kontekstu i sytuacji.

Drugi wyróżnik, AIDA, odnosi się do budowy maila. Zgodnie z literami akronimu nasz mail ma pozyskać uwagę, a następnie zainteresować odbiorcę – dobry temat i ciekawy wstęp robią swoje. W dalszym kroku treść ma wywołać pożądanie i wezwać do podjęcia akcji. Więcej o AIDA pisze tutaj.

Trzeci wyróżnik to zwięzłość. Im krócej, tym lepiej. Co ma zrobić ktoś, kto ma dużo do powiedzenia? Ograniczyć się do maksimum 1800 znaków ze spacjami. Należy jednak mieć świadomość, że to bardzo duża, a więc grożąca niebezpieczeństwem nieprzeczytania do końca wiadomości, objętość.

A jeśli dodamy do wspomnianej trójki dodatkowy, czwarty wyróżnik – storytelling, o którym pisałem w jednym z ostatnich wpisów, otrzymamy gwarancję sukcesu.

Jak napisać mail zapraszający do współpracy? – analiza przykładu

Przyjrzyjmy się teraz wiadomości, którą otrzymałem od jednej z firm zajmującej się tłumaczeniami.

Objętość wiadomości wynosi powyżej 1000 znakach ze spacjami objętości, a więc jest ona atrakcyjna dla czytelnika. Treść zaczyna się od tradycyjnego przywitania i już od pierwszego akapitu budzi zainteresowanie u czytelnika.

Dzień dobry,

rynek pracy i zatrudnienia cechuje się obecnie dużym zapotrzebowaniem na umiejętności komunikacji wielokulturowej i wielojęzykowej. Trudno jest znaleźć wysoko wykwalifikowanych pracowników, którzy biegle znają wiele języków.

Następnie zastosowany jest element storytellingu, dzięki któremu nadawca buduje sobie pozycję eksperta oraz wzbudza wiarygodność u odbiorcy.

Swoim Klientom (tj. IKEA, Toyota czy Orange Polska) zalecamy skupienie się wyłącznie na umiejętnościach zespołu i pozostawienie kwestii nauki języków obcych specjalistom – nam. Zakres szkoleń językowych dla firm dostosowujemy do branży, stanowisk uczestników i zakresów ich obowiązków, a przede wszystkim Państwa potrzeb i wymagań rynku.

Wieloletnia działalność na rynku szkoleń językowych w sektorze B2B pozwala nam wykorzystywać wszystkie metody (specjalistyczne i techniczne słownictwo, nawet żarty biznesowe), aby skutecznie podnieść kompetencje zespołu i osiągnąć wymierne efekty widoczne w codziennym życiu firmy.

Całość zamyka krótkie wezwanie do akcji, zgodnie z ostatnim punktem AIDA.

Odpowiedź na powyższą wiadomość pozwoli nam przedstawić więcej informacji na ten temat.

Jeszcze wstawiamy formułę zamykającą oraz podpis – i mamy przygotowaną piękną wiadomość. Ponieważ jest to oferta firmy zajmującej się szkoleniami językowymi, formuła wieńcząca nawiązuje do profesji.

Warto też zwrócić uwagę na brak prezentacji nazwy firmy w treści maila.  Można dopiero poznać ją analizując adres maila nadawcy. Uważam to za bardzo ryzykowny zabieg. Lepiej jest gdy nadawca od samego początku oswaja się z nazwą.

Pozdrawiam / Best regards / Grüßen / Cordialement / التحيات

[Imię i nazwisko]
Specjalistka ds. Obsługi Klienta


e-mail: [adres]

Chcesz się nauczyć pisać oferty, które zaciekawią czytelnika? Naucz się tego z moich książek lub zapisz się na szkolenie.

odrzuć szablonPodstawy pisania przekonuyjących tekstów

Milenialsi zarządzają – jak pracować z najmłodszym pokoleniem i spółką?

książka o zarządzaniuMilenialsi zarządzają jest publikacją uzupełniającą wszystkie cienkie oraz opasłe tomy opisujące temat międzypokoleniowej komunikacji. Tym razem polem działań jest miejsce pracy. Chip Espinoza i Joel Schwarzbart przyglądają się zagadnieniu i przekonują, że najstarsi stażem mogą efektywnie współpracować z najmłodszymi, nawet będąc ich podwładnymi.

Autorzy twierdzą, że ciche pokolenie, baby boomers, pokolenie X i milenialsi to grupy niezwykle atrakcyjne zawodowo. Wystarczy tylko poznać ich cechy, genezę powstania i zachowanie, by móc dotrzeć i pokierować nimi. Największy „kierowniczy problem” przypadnie najmłodszym stażem– milenialsom. Jednak po dokładnej analizie książki Espoinozy i Schwarzbarta, młodzi otrzymają dobre rozwiązania.

Milenialsi zarządzają – książka dla małej firmy i korporacji

Pokolenie urodzone w latach 90 właśnie wkroczyło na rynek pracy. Swoim postępowaniem, roszczeniową postawą, czy też niecierpliwością wzbudza w pozostałych przedstawicielach starszych generacji uczucia takie jak: ironia, frustracja, zdenerwowanie, czy też agresywność. Starsi buntują się, bo nie rozumieją młodszych –  tak samo jak byli traktowani przez szefostwo, gdy byli w wieku obecnych milenialsów.

Chip Espinoza i Joel Schwarzbart opierając się o lata swoich badań, publikując ankiety oraz bazując na analizach przypadku, odpowiadają w książce Milenialsi zarządzają  na dwa pytania: W jaki sposób milenialsi mogą odnosić sukcesy na kierowniczych stanowiskach? oraz Jak pozostałe starsze pokolenia mogą dogadać się z młodszymi?

To co na pewno zadowoli wielu czytelników to pogłębione analizy zachowań pokoleń, wyrażone nie tylko w tekście książki, ale też tabelami zawierającymi wyniki ankiet. To one tworzą w umyśle odbiorcy określony obraz cichego pokolenia, baby boomers, pokolenia X oraz milenialsów, pozwalający zrozumieć jacy oni chcą. Dzięki tej podstawie pozostała treść Milenialsi zarządzają staje się instrukcją w skutecznej komunikacji. Dosłownie! Wystarczy tylko przerobić ją na check listę i zdobywać uwagę i zaufania młodszych i starszych pracowników, odznaczając poszczególne elementy.

Dlatego Milenialsi zarządzają polecam zarówno właścicielom, kierownikom, jak też pracownikom małych, średnich, dużych przedsiębiorstw, a  także osobom pracującym w korporacjach.

Milenialsi zarządzają – co znajdziesz w książce?

11 rozdziałów, w których omówione są takie kwestie takie jak: plusy i minusy wynikające z podlegania szefowi poniżej 35 roku życia, perspektywy bycie autentycznym oraz w zgodzie z samym ze sobą, czy też co zrobić by pracownicy słuchali młodszych od siebie? Sporo jest tez o różnicach pokoleniowych i dynamice wielopokoleniowej siły roboczej.

Mi najlepiej czytało się części Milenialsi zarządzają poświęcone kompetencjom przy zarządzaniu milenialsami oraz zarządzaniu przedstawicielami pokolenia baby boomers i cichej generacji. Autorzy, przysłowiowo, „odwalili kawał dobrej roboty”. Rozdziały planuję wykorzystać na szkoleniach i zajęciach ze studentami poświęconych komunikacji.

Chip Espinoza, Joel Schwarzbart, Milenialsi zarządzają, PWN, 2018

Książkę Milenialsi zarządzają otrzymałem od Wydawnictwa PWN. Dziękuję!

6 opowieści o Tobie i Twojej firmie– storytelling

Chcesz budować mocną markę swojej firmy lub szukasz sposobów jak zainteresować swoją osobą klienta/przyszłego szefa/komisję egzaminacyjną? Wykorzystaj siłę storytellingu, dokładnie takiego, jaki stosują w swoich działaniach najlepsi sprzedawcy i eksperci od PR-u.

Storytelling czyli umiejętność opowiadania, snucia historii, to rewelacyjne narzędzie, które otworzy Ci drzwi do umysłu odbiorcy. Jedna dobra opowieść jest warta więcej niż miesiące działań nastawionych na promocję, wspartych ogromnymi sumami pieniędzy. Wystarczy tylko w odpowiedni sposób zbudować historię.

Naucz się storytellingu – zapisz się na szkolenie i poznaj historie otwierające drzwi do umysłu Twoich Klientów.

Podstawą dobrej opowieści jest zastosowanie odpowiedniego schematu. Masz do wyboru sześć opcji:

  1. Możesz opowiedzieć historię o tym kim jesteś. Są to opowieści, w których „przybliżasz temat” – opowiadasz o sobie, swoich porażkach, sukcesach lub opisujesz historię powstania swojej firmy oraz produktu.
  2. Możesz opowiadać historie o tym dlaczego jesteś. Są to opowieści wyjaśniające. Opisujesz w nich ideę, koncept, związki przyczynowo skutkowe oraz rozwiązania. Te opowieści pełnią atrakcyjną rolę w budowaniu zaufania u odbiorcy.
  3. Możesz opowiadać historie rozpowszechniające wizję. Brzmi dziwnie? Możliwe, ale gdy odbiorca usłyszy dobrą opowieść inspirującą do działania, rzuci wszystko i rozpocznie akcję, do której go namówiłeś swoją gawędą.
  4. Możesz opowiadać historie, które nauczą odbiorcę czegoś. Pomagają one w zapamiętaniu konkretnego elementu.
  5. Możesz opowiadać historie, w których wyjaśnisz abstrakcyjne idee, czyli takie jak miłość, patriotyzm, Bóg – które każdy z nas pojmuje inaczej.
  6. Możesz tez opowiadać historie typu „wiem o czym myślisz”. Najczęściej ich budowa polega na zidentyfikowaniu obiekcji , a następnie ich usuwaniu. Jednak występują też takie, w których identyfikujemy pozytywne oczekiwania odbiorcy, a następnie potwierdzamy je w dalszej części opowieści.

Którą z nich wybierzesz, to zależy tylko od Ciebie, Twoich potrzeb i oczekiwań. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o storytellingu zapraszam Cię do lektury artykułów na blogu (wszystkie teksty oznaczone z słowem kluczem storytelling znajdziesz tutaj) oraz na szkolenia.

Aktualności, czyli co nowego na NapiszTekst.pl

Szewc bez butów chodzi – coraz częściej mogę się o tym przekonać. Pomagając moim Klientom poprzez pisanie tekstów, wykonywanie prac z zakresu PR, prowadzenie szkoleń, ciut zaniedbałem NapiszTekst.pl. Moja wina, biję się w pierś, obiecując poprawę.

W zamian obiecuję, że  do końca roku pojawi się na tej stronie kilka wpisów. Na pewno opowiem trochę o storytellingu w biznesie, omówię również studium przypadku odpowiadające na pytanie: jak pisać maile zachęcające do współpracy?, a także opublikuję kilka tekstów o książkach, które otrzymałem od Wydawnictwa PWN. Czekają w stosiku widocznym na zdjęciu:

Szykuję również nowy rodzaj wpisów. Niebawem pojawi się na tej stronie więcej informacji.

Zapraszam również do zajrzenia do najnowszego numeru Twórczości. Znajduje się w nim moje opowiadanie Pareidolia. To ironiczna opowieść o tym, co stało się w domu rodziny Wiśniewskich i dlaczego warto zwracać uwagę na brudne talerze.

Ostatni news, na stronie Bazgrolek.pl od kwietnia pojawiają się wpisy z cyklu 7 ulubionych książek. Każdego 23 dnia miesiąca, publikuję listę siedmiu ulubionych tytułów znanych w Polsce osób. Dotychczas swoim spisem 7 ulubionych książek podzielili się: Paweł Tkaczyk, Mikołaj Marcela, Robert Rutkowski, Aleksandra Ślifirska, Bartosz Węglarczyk i Marek Niedźwiecki. W najbliższym miesiącu o ulubionych książkach opowie Maciej Orłoś. Zapraszam do śledzenia cyklu, który znajduje się pod adresem: https://bit.ly/2NgIAvS