Miesięczne archiwum: Lipiec 2015

Czwarty patronat nad książką

26 sierpnia ukaże się najświeższe wydanie Jądra ciemności Josepha Conrada. Wydawcą jest Wydawnictwo MG, przekładem zajęła się Aniela Zagórska. Mam zaszczyt sprawować patronat medialny nad publikacją. Traktuję to jako niezwykle ważne wyróżnienie, bo jest to jedna z moich ulubionych książek.

 

Strona książki: http://www.wydawnictwomg.pl/jadro-ciemnosci/

Referencje – prowadzenie konta na Facebooku

Pod koniec wiosny pomagałem firmie NoLimits  w prowadzeniu konta sklepu Metka na Facebooku. Do moich zadań należało: tworzenie wpisów, komunikacja interpersonalna, administracja i zarządzanie konkursami, tworzenie materiałów graficznych. Współpraca obejmowała również konsultacje z zakresu tworzenia tekstów i obsługi portali społecznościowych.

Wczoraj wieczorem umieściłem w zakładce bloga referencje od NoLimits – dziękuję bardzo! Dokument dostępny jest tutaj: prowadzenie konta na Facebooku.

Jak pisać o książkach – analiza kilku tekstów z okładek

Dziś przyjrzę się o książkowym blurbom, czyli tekstom umieszczonym na okładkach. Mają one charakter marketingowy. Najczęściej znajdujemy je na czwartej stronie okładki. Jednak należy pamiętać, że znajdujemy je też na jedynce oraz na skrzydełkach publikacji.

Dużo czytam – jest to związane z moją pracą zawodową, prowadzeniem dwóch blogów oraz odwieczną (toksyczną) miłością do słowa pisanego. Dlatego zwracam szczególną uwagę na opisy zachęcające do sięgnięcia po daną publikację. Oczekuję od nich jednego – muszą kusić!. Niestety, czasami napotykam na teksty umieszczone na tylnej okładce, które nie działają prawidłowo pod względem marketingu.

Blurby – jak pisać o książkach

Za przykład wybrałem dwie książki, o których pisałem ostatnio na Bazgrolek.pl (ich blurby charakteryzują się wysoką jakością, ale zawierają też po lekkim zgrzycie), a także tą posiadającą (moim zdaniem) idealne zachęcenie do lektury.

Pierwszą publikacją jest Kanada Richarda Forda. Odwracając książkę znajdujemy taki materiał:

Przyjrzyjmy się mu. Autor rozpoczyna opis w naprawdę ciekawy sposób, od pochlebnego cytatu. Czytając go po raz pierwszy czułem jak przeszywa mnie dreszcz.

Niezwykle sugestywna książka. Zapadającymi w pamięć zdaniami, które oddają zmienność i przypadkowość ludzkiego życia, opowiada o kruchości i samotności istnienia. Bez wątpienia najlepsza z dotychczasowych powieści Forda. Krótko mówiąc – arcydzieło.
Mail on Sunday

Później jest jeszcze lepiej. Kolejny cytat (to on pierwszy, dzięki pogrubionej czcionce, rzuca się w oczy)– słowa rozpoczynające pierwszy rozdział Kanady:

Najpierw opowiem o napadzie dokonanym przez moich rodziców, a później o zabójstwach.

Jako czytelnik rządny powieści, w której rodzice bohatera będą napadać, a później ktoś kogoś zabije, byłem zachwycony tą zapowiedzią i szykowałem się na wyśmienitą literacką przygodę. Przeświadczenie potwierdziły kolejne zdania zapowiedzi:

Rodziców Della Parsonsa do napadu na bank pchnęły błędne myślenie i życiowy pech. Choć nie byli lekkomyślnymi ludźmi, ich działania w jednej chwili na zawsze zmieniły los ich piętnastoletniego syna.

Według mnie po tych dwóch zdaniach powinien zakończyć się opis. No, można byłoby wstawić informację o autorze- biografia, publikacje i inne dokonania. Rozpoczynałbym lekturę wiedząc, że przeczytam o zbrodniach, a samo niedopowiedzenie wzmagałoby czytelniczy apetyt.

Jednak autor opisu wolał opowiedzieć co stanie się dalej. Tym samym przedstawił mi prawie połowę książki. Wolałbym odkryć to samodzielnie, niż dowiadywać się ze blurbowego spoilera.

Gdy rodzice Della trafiają do więzienia, chłopak cudem unika umieszczenia w domu opieki dla nieletnich. Wyrusza przez Montanę na spotkanie nieznanego, aby w końcu wylądować w obcej Kanadzie w hotelu na prerii, zdany na łaskę gwałtownego i zagadkowego Arthura Remlingera. Wkrótce Dell przekonuje się, że nowy świat skrywa własne mroczne tajemnice, a on sam nie jest jedynym, który pozostawił przeszłość po drugiej stronie granicy.

Okładka książki posiada również skrzydełka. Na pierwszym umieszczona została krótka informacja o autorze wraz ze zdjęciem, na drugim kilka cytatów zachęcających do przeczytania. Do nich nie mam zastrzeżeń.

Drugą publikacją jest Kim moglibyśmy być, gdybyśmy nie byli nami Alberta Espinosy. Tekst na czwórce okładki jest idealny. Składa się ze znakomicie dobranego cytatu z powieści:

Niezbyt wierzę w miłość, mocno wierzę w seks.
Jednakże ta dziewczyna miała coś tak dziwnego
w sposobie czekania, tak ustawiała stopy, tak się poruszała,
rozglądała, że obudziła we mnie nowe uczucie.
Nie dostrzegła mojej obecności, nie była świadoma tego,
że ani przez chwilę nie odrywałem od niej wzroku.

Przysłowiowy strzał w dziesiątkę, który przyciągnie i wymagającego czytelnika i miłośników iluś tam twarzy Greya.

Kolejny fragment również zachęca do lektury.

Debiut powieściowy znanego dramaturga, prozaika, reżysera i aktora, nazwanego „Almodóvarem hiszpańskiego teatru”, którego pisarstwo porównuje się do twórczości Harukiego Murakamiego.
Historia surrealistyczna, romantyczna, nasycona magią, miłością i marzeniami, napisana z dużą dozą humoru, której bohaterem mógłby być każdy z nas.

Brawo! Pierwsze zdanie na pewno trafi do miłośników Almodóvara, Murakamiego, a także miłośników teatru. Drugie powinno uderzyć w czytelników szukających określonych tematów, humoru oraz lubujących się w surrealistycznych treściach. No i to porównanie historii bohatera do tej, którą może przeżyć każdy z nas – mistrzostwo! Jako czytelnik i osoba zajmująca się storytellingiem, kupuję to.

Całość kończy zdanie, które upewniło mnie, że Espinosa to pisarz, z którym chcę mięć literacki romans.

NAJLEPIEJ SPRZEDAJĄCY SIĘ AUTOR HISZPAŃSKI 2011 ROKU!

Całość psuje jedno ze skrzydełek okładki. Znajduje się na nim zbyt obszerny opis książki. Naprawdę można było go skrócić, opisując Kim moglibyśmy być, gdybyśmy nie byli nami w sposób taki jak na tylnej części okładki. Umyślnie nie cytuję go, by nie tworzyć spoilerów. Jednocześnie zachęcam do sięgnięcia po książkę.

Najciekawszy blurb – mistrzowski copywriting

Na koniec zostawiłem najlepiej oceniany przeze mnie opis książki. Pochodzi on z publikacji Danego Laferriere Jak bez wysiłku kochać się z Murzynem? I wygląda tak:

 

Kontrowersyjny tytuł i cytat opisujący przerażająca historię są skonfrontowane z dwuzdaniowym opisem zachęcającym do czytania. Idealnie pasują do klimatu znalezionego na kartach powieści. A o czym jest owa? Zapraszam do sprawdzenia lub śledzenia wpisów na Bazgrolek.pl. Kiedyś tam o niej napiszę.

Kreatywne formy reklamy – druk3d

Wielokrotnie poruszałem na blogu temat kreatywnych reklam. Przyglądałem się konceptom, analizowałem materiał od strony copywritingu oraz skuteczności przekazu. Dziś przyszedł czas na formę.

Druk3d – magia, która zachwyca

Mamy szczęście żyć w czasach, w których można wykreować niemal wszytko – wystarczy tylko pomysł, resztę załatwi sprzęt do druku 3d. Zainteresowany tematem, zwróciłem się do ekspertów z Three Dimensions Lab (to właśnie oni pomogli mi w pełni  zrealizować materiał do wpisu  na Bazgrolek.pl o najnowszej powieści Jacka Dukaja Starość Aksolotla) z zapytaniem o nietypowe, kreatywne formy reklamy 3d.

Odpowiedź otrzymałem momentalnie. Była bardzo obszerna, za co serdecznie dziękuję.

Poniżej znajdują się najciekawsze realizacje Three Dimensions Lab, które wskazują, że nie tylko słowo może zadziałać na Klienta, ale też forma reklamy.

Druk 3d dla użytkowników telefonów komórkowych i książkoholików

Bardzo ciekawym przykładem są popularne case`y na smartfony. Posiadając model obudowy o pożądanych kształcie, użytkownik (świadomy możliwości urządzenia do wytwarzania przyrostowego) jest w stanie nadać mu dodatkowe cechy, na przykład firmowy logotyp lub napis-dedykację. Poniższe zdjęcie przedstawia obudowę na telefon komórkowy- prezent urodzinowy  dedykowany osobie nazywanej przez znajomych Piorunem. Materiał, z którego wykonana jest obudowa, to kompozyt biodegradowalnego tworzywa (PLA) wraz z mączką drewnianą.

Kolejną możliwością wykorzystania druku 3d pod kątem marketingowym są zakładki do książek. Powstają błyskawicznie, są praktyczne i wyglądają niesamowicie.

Druk 3d dla biznesu

Druk 3d wykorzystywany jest również w produkcji wizytówek i breloczków. Co w nich innowacyjnego? Dzięki możliwościom drukarek trójwymiarowych można osiągnąć efekt, o którym typowe drukarnie do tej pory mogły pomarzyć – przekonaj się o tym wpisując w Google Grafika frazę `wizytówki 3d`. Natomiast innowacyjne breloczki z Three Dimensions Lab wyglądają tak:

Zamawiającym była Studencka Fundacja Manus. Przedmioty zostały rozdane wolontariuszom, aby łatwiej odnajdywali swoje klucze (stąd numery na każdym z nich).

Druk 3d dla graczy

Na koniec pozostawiłem przykład, którego marketingową moc zrozumieją tylko osoby zbierające figurki kolekcjonerskie. Wypuszczając na rynek produkt typu gra, film lub książka, warto zainwestować w podarowanie odbiorcy możliwości postawienia na biurku ulubionego bohatera. Tu z pomocą przychodzą możliwości druku 3d. W naszym Kraju po takie rozwiązanie sięgnęło już Allegro oraz Techland. Z ostatnim wymienionych wydawnictw współpracowała firma Three Dimensions Lab. Na potrzeby promocji gry komputerowej Dying Light pomogli dostosować figurki do druku 3d oraz zajęli się tak zwanym wytworzeniem proofów.