Miesięczne archiwum: Kwiecień 2015

Nie bój się lwa – analiza hasła reklamowego

Czy hasło reklamowe na poniższym zdjęciu działa poprawnie? Odpowiedź znajduje się we wpisie.

Zwierzę przedstawione na poniższym obrazku zapisało się w kulturze miedzy innymi jako symbol Boga, Jego mocy, męskości, waleczności, tryumfu, dzikości, siły. W bajkach często przypisuje się mu funkcję króla, mądrze rządzącego światem zwierząt. Natomiast w rzeczywistości określany jest jako jeden z najsilniejszych, niebezpiecznych drapieżników, który pozbawił zdrowia i życia wielu myśliwych.

Źródło:http://pixabay.com/pl/lew-kot-du%C5%BCy-drapie%C5%BCnik-safari-515028/

Jak dobrze wiedzą czytelnicy mojego bloga, wszyscy podświadomie  mamy kłopot z komunikatami zawierającymi zaprzeczenie. Widząc owe najpierw analizujemy wyrazy poprzedzające negację, a dopiero na końcu poddajemy analizie ją samą.

Dlatego hasło Nie bój się lwa. Jest odczytywane w taki sposób. Na początku w naszych myślach przywołujemy sylwetkę zwierzęcia z bujną grzywą. O tym, że jest to niebezpieczny drapieżnik, a nie sympatyczny król dżungli, upewnia naszą podświadomość bój się. Dopiero na samym końcu, umysł odczytuje zaprzeczenie.

Wytworzenie w głowie odbiorcy dwóch obrazów zagrożeń – „drapieżnika” + „sugestii strachu” to bardzo kiepski pomysł.

Jak się przed tym zabezpieczyć? Jak zmienić powyższe hasło, tak by działało pozytywnie na odbiorcę? Dowiedz się tego zapisując się na listę mailingową lub skorzystaj z poniższej darmowej opcji Pay with a Tweet.

Jak zwiększyć wiarygodność? Analiza ulotki

Tematem dzisiejszego wpisu będzie wzbudzenie zainteresowania odbiorcy wraz z budową w jego umyśle obrazu wiarygodności. Przykładem niech będzie ta ulotka.

Spójrzmy jak zwiększyć wiarygodność

Mimo jednego błędu (braku znaku interpunkcyjnego po formule inicjującej), uważam że jest to materiał reklamowy na najwyższy poziomie. Wyjmując ze skrzynki maleńką kartkę byłem przekonany, że jest to ogłoszenie napisane odręcznie przez osobę fizyczną. Nierówny zapis, różnorodna wielkość liter oraz wrażenie naniesienie treści za pomocą długopisu, wzbudziły w moim umyśle poczucie wiarygodności – zachęcające do zapoznania się z informacją. Dopiero po dostrzeżeniu pieczątki widniejącej po drugiej stronie, zrozumiałem, że właśnie wkręciła mnie w swoją akcję firma działająca na rynku nieruchomości.

Nazywa się Dobry Dom i mieści się w samym centrum Białegostoku. Mówią o sobie, że nie są agentami nieruchomości, ale doradcami, którzy analizują rynek nieruchomości pod kątem oczekiwań Klienta, negocjują ceny oraz kontaktują z najlepszymi ekspertami finansowymi. Jak widać, znają się również na reklamie.

Udało mi się porozmawiać z przesympatycznym właścicielem, który opowiedział mi o szczegółach kampanii. Zadbano o każdy szczegół, nawet o papier. Bowiem, nie jest to zwykły papier ksero, ale gorszej jakości, grubszy, sprawiający wrażenie kartki wyrwanej z notesu.

Jedną rzeczą, którą osobiście zmieniłbym w ulotce, jest zastąpienie czerwonej pieczątki odręcznym podpisem lub innym elementem typu numer telefonu (z nierównym podkreśleniem cyfr) lub grafiką w postaci strzałki (cel: zmuszenie do odwrócenia kartki).

Trening Intelektu – książka która uruchomi Twój mózg

Nieczęsto spotyka się takie książki jak Trening intelektu. Na pierwszy rzut oka przypomina zbiór zadań z matematyki, ale po zapoznaniu się z treścią kilkustronicowego Rozdziału pierwszego wszystko staje się jasne.

Autorki, Paulina Mechło oraz Jolanta Grzelka, osoby na co dzień zajmujące neurokognitywnistyką stworzyły zbiór ćwiczeń, który ma za zadanie zwiększyć sprawność intelektualną. Mówimy tu o polepszaniu pamięci, szybszym myśleniu oraz liczeniu. Czy im się to udało? Sprawdziłem na sobie.

Każdego dnia wykonywałem poszczególne ćwiczenia, przydzielone przez autorki, a następnie spisywałem wyniki. Efektami, w pierwszych dniach, dzieliłem się na Twitterze. Najpierw zauważyłem, że z dnia na dzień mam coraz lepsze wyniki w wykonywaniu działań arytmetycznych na czas, aż do dnia 10. Wtedy to opublikowałem:

i zamilkłem na 15 dni. Dlaczego? Moja forma zaczęła spadać. Przez ponad tydzień miałem czas mniej więcej taki jak w pierwszym dniu. Prawdopodobnie jest to związane z mnóstwem pracy oraz z przesileniem wiosennym, tak sobie to tłumaczę. Następnie wyniki znów zaczęły piąć się w górę, a ja stawałem się bardziej zadowolony z siebie.

Trening intelektu – podsumowanie

Podsumowując: badanie, to była fajna przygoda. Dzięki niej dowiedziałem się trochę o sobie, a także polepszyłem sprawność intelektualną. Zdecydowałem się na wykonywanie niektórych ćwiczeń w najbliższej przyszłości – liczenie na czas oraz zapamiętywanie układu przedmiotów i odwzorowanie ich w pamięci.

Jak wyglądają ćwiczenia? Warto sprawdzić pobierając tę próbkę.

Komu polecam niniejsza publikację? Na pewno wszystkim osobom w wieku +40. Jako trener pracujący z osobami w takim wieku, doskonale znam ich nastawienie na nowości oraz narzekanie na kiepską pamięć. Publikacja Pauliny Mechło oraz Jolanty Grzelki na pewno przypadnie im do gustu. Jest wydana na papierze, a nie w wersji elektronicznej plus przypomina zbiory zadań z okresu edukacji – to argumenty najbardziej przekonujące osoby z większym doświadczeniem życiowym.

Książka przyda się również osobom młodszym, które chcą myśleć sprawniej i szybciej. Decydując się na jej przeczytania, muszą podjąć tylko postanowienie, codziennie przymusić się do wykonywania zaleconych zadań.-

Ocena: 10/10

Paulina Mechło, Jolanta Grzelka Trening Intelektu, Helion, 2015

Dziękuję Wydawnictwu Helion za egzemplarz recenzencki

Ekspert biznesu – kilka słów o książce

Jak wymyślić, stworzyć i prowadzić zyskowny biznes bez środków na start – tak brzmi podtytuł książki Adama Grzesika. Przyznam się, że to właśnie on przyciągnął moją uwagę, zaintrygował i zachęcił do sięgnięcia po tę pozycję.

Z perspektywy przedsiębiorcy, osoby prowadzącej od kilku lat firmę, wiele informacji znalezionych w Ekspercie biznesu było oczywistych. Sporo było takich, które łatwo znaleźć w sieci – czytając artykuły lub wywiady (na przykład te z Richardem Bransonem), ALE…

Znalazłem w książce Grzesika takie perełki, które momentalnie wykorzystałem w swojej pracy. Były to zarówno porady, jak i pewne historie związane z firmami oraz markami – mające zainspirować lub wyjaśniać myśl autora. Te ostatnie były bardzo przydatne podczas prowadzenia szkoleń.

Dlatego ocenę 5/10 podwyższam aż o 2 punkty. Z perspektyw subiektywnej, określę publikację jako ciekawą i trochę przydatną, do której może kiedyś jeszcze zajrzę.

Ekspert biznesu to książka na 9/10

Jednak końcowa ocena Eksperta biznesu jest zupełnie inna ­– wystawiam publikacji notę 9/10. Bowiem głównym odbiorcą poradnika są osoby, które szukają sposobu na rozkręcenie biznesu. Dopiero, moim zdaniem, drugą grupą są przedsiębiorcy, którzy prowadzą firmę i szukają sposobów na jej ulepszenie.

Z perspektywy odbiorcy-nowicjusza, książka Adama Grzesika jest rewelacyjna. Szkoda, że na nią nie trafiłem 8 lat temu. Ustrzegłbym się przed popełnieniem kilku błędów i poprawiłbym skuteczność działania oraz planowania, które są głównym tematem publikacji.

Ekspert biznesu to najlepsza check lista, którą należy mieć przy sobie otwierając firmę. Znajdują się w niej zagadnienia takie jak: znalezienie pomysłu na biznes, stworzenie jego podstaw, po elementarne działania, które należy wykonać tuż po pojawieniu się na rynku.

Całość czyta się jednym tchem, co świadczy o wysokim stopniu komunikatywności autora. Podczas lektury czułem się jakbym uczestniczył w wykładzie prowadzonym przez Grzesika. A to za sprawą prostego języka i wielu analiz przypadku. Co rzadko zdarza się w poradnikach, case study nie są tylko standardowe, bijące powagą i majestatem, ale też zawierają elementy wywołujące uśmiech u czytelnika.

Ocena: 9/10

 Adam Grzesik Ekspert biznesu, Helion, 2015

Dziękuję Wydawnictwu HELION za możliwość przeczytania książki