Miesięczne archiwum: Grudzień 2011

Uwolnij swoją wyobraźnię

Wyobraźnia jest początkiem tworzenia. Wyobrażasz sobie to,
czego pragniesz, chcesz tego, co sobie wyobraziłeś
i w końcu tworzysz to, czego chcesz.
George Bernard Shaw

 

Umiejętne wykorzystanie wyobraźni czyni z niej potężne narzędzie do zmiany rzeczywistości. Dzięki niej, możemy wspinać się po ścieżkach kariery zawodowej, wzmacniać więzy z bliskimi, rozwijać pasje i odkrywać nowe zainteresowania. To również klucz do zdobycia wielkich pieniędzy. Wystarczy tylko uruchomić pokłady wyobraźni.

Zastanów się co łączy artystę, naukowca, biznesmena, polityka i sportowca? To proste, każda z tych osób przystępując do działania posiada w swojej głowie określone idee oraz wizje upragnionego celu. Stając przed zamalowanym płótnem, publikując nowatorskie odkrycie, słysząc brawa szerokiego audytorium, schodząc zwycięsko z ringu, wiedzą, że wszystko zaczęło się od marzenia o tej chwili. Wystarczyło jedynie je chwycić i szybować w stronę sukcesu.

Oczywiście, aby doświadczyć upragnionej satysfakcji, potrzebują sporego nakładu sił fizycznych, wytrzymałości psychicznej, wsparcia ze strony innych osób, jak też odpowiednich zasobów finansowych. Znajdują wszystko, bowiem potrafią „właściwie marzyć”. Posiadając określone wyobrażenie, łatwiej jest im pozytywnie myśleć, otwierać się na otoczenie, poszukiwać nowych rozwiązań, czyli nadawać przyśpieszony kurs ku wygranej. Seria obrazów, które nieustannie tworzą w swoim umyśle, staje się dla nich mapą wskazującą kierunek działań.

Należy zaznaczyć, że każdy człowiek ma predyspozycje do odniesienia sukcesu i czerpania przyjemności ze swojego życia. Jednak nie wszystkim to się udaje. Przyczyna porażki tkwi tylko w jednym – braku uzmysłowienia, a następnie doświadczenia potęgi wyobraźni. Samo czytanie kolejnych książek i artykułów o rozwoju, wysłuchiwanie audycji, okazjonalne uczestnictwo w sympozjach trenerów i coachów, pozwoli wyłącznie miło spędzić czas. Pożądany efekt możliwy jest wyłącznie gdy nastąpi zmiana sposobu myślenia, a uzyskana wiedza zostanie wcielona w życie. A do tego potrzebna jest wyobraźnia.

Rusz głową

Aby rozbudzić wyobraźnię należy zmusić ją do częstego, solidnego treningu.

Pod pojęciem wyobrażenie rozumiem złożony proces poznawczy zachodzący w mózgu, podczas którego człowiek odtwarza doznania zmysłowe, czyli wszystko co może poczuć. To także umiejętność wykreowania dowolnych sytuacji. Ogromną rolę spełniają tu pamięć i doświadczenie, niezbędne przy przywoływaniu „gotowych” i budowaniu „nowych” obrazów. Natomiast pod pojęciem wyobraźni definiuję zdolność do przywoływania i tworzenia w myślach określonych wyobrażeń. Może ona mieć charakter odtwórczy – sięgać do zasobów utrwalonych w pamięci, jak i twórczy, czyli kreować nieistniejące wyobrażenia.

Często porównuję wyobraźnię do nauki chodzenia u małych dzieci. Najpierw raczkują, następnie próbują zrobić kilka kroków na dwóch nóżkach, a na koniec zaczynają samodzielnie iść w dowolnym kierunku. Podobnie jest z naszym procesem kreowania obrazów i sytuacji. Im bardziej udoskonalamy go, tym więcej działań możemy zrealizować.

Podkreślmy, że praca nad wyobraźnią jest nieustannym, złożonym treningiem, którego zaprzestanie prowadzi do obniżenia zdobytych sprawności.  Jednak dzięki systematyczności i odpowiednim ćwiczeniom, można szybko zauważyć zadowalające efekty. Poniżej zamieszczam kilka wskazówek, pomocnych przy rozwoju odtwórczego oraz twórczego charakteru imaginacji. Na koniec zaś przejdę do przedstawienia zestawu interesujących ćwiczeń, które wykorzystuję w mojej pracy zawodowej.

1. Obserwuj otoczenie

Współczesna nam rzeczywistość charakteryzuje się nieustannym pośpiechem. Atakowani setkami informacji z mediów, narzucający wzajemnie zwiększenie efektywności w życiu zawodowym, obarczający się co raz większą ilością obowiązków, zwracamy baczną uwagę jedynie na te rzeczy, które uważamy za najistotniejsze. Stąd nasz język i sposób myślenia nieustannie dopasowują się do otoczenia, a co za tym idzie, dążą do skrócenia i lakoniczności, by usprawnić ludzką komunikację.

Takie życie w pośpiechu, nie przynosi zadowalających efektów. My, uczestnicy „wyścigu szczurów” – mam na myśli zarówno sferę biznesową, jak i życia osobistego, myśląc o wygranej, bezpowrotnie tracimy cenne chwile swego życia. Po drugie, zwracając uwagę tylko na wybrane zagadnienia, dosłownie oduczamy się bacznej obserwacji. A to właśnie ona jest kluczem do rozbudzenia wyobraźni.

Stąd każdego dnia staraj się znaleźć chwilę czasu, by się zatrzymać, spojrzeć na otoczenie i przeanalizować jego detale – kształty, kolory, zapachy. Jeżeli wykonasz to sumiennie, niejednokrotnie poczujesz się zaskoczony szczegółami miejsc, przedmiotów, ludzi, o istnieniu których nie zdawałeś sobie sprawy. Polecam ci, zaczynać każdy dzień od kilku minut takiej obserwacji, np. pijąc poranną kawę spójrz przez okno jak prezentuje się o tej porze twoja ulica, co robią i jak wyglądają znajdujący się na niej ludzie.

2. Opisz uczucia

Przyjrzyj się swojemu wnętrzu. W tym celu staraj się jak najdokładniej opisywać emocje. Zwracaj uwagę na oddech, myśli – porównuj je (np. do kolorów) oraz szukaj słów, które najlepiej oddadzą stan, w którym właśnie się znajdujesz. A to wszystko po to byś zauważył, że poczucie radości, smutku, nostalgii, czy gniewu jest inne za każdym razem i zależy od wielu, określonych czynników. Dzięki temu nauczysz się jak je rozpoznawać, a także w pewnym stopniu kontrolować.

Wskazanym jest tu również dokonywanie oceny minionego dnia, na przykład poprzez chwilę analizy jego przebiegu. Przypomnij sobie co cię ucieszyło, jakie odniosłeś małe i duże sukcesy. Wyznacz sobie skalę, dzięki której dokonasz ostatecznego podsumowania. Dzięki tej czynności, nie tylko zaczniesz dostrzegać dobre strony swojego życia, ale i szybko znajdziesz metody na jego ulepszenie.

Zachęcam Cię także do dzielenia się swoimi uczuciami z bliskimi. Staraj się zarówno słuchać ludzi, jak i opowiadać im o swoich przeżyciach, tych dobrych i złych. Jednak pamiętaj, by skupić się w większości na pierwszym rodzaju emocji. Przecież wszyscy wolą słuchać pozytywnych wiadomości, niż zmagać się ze smutkami innych.

3. Obudź w sobie artystę

Na pewno masz jakieś zainteresowania artystyczne. Być może lubisz rysować, śpiewać, bądź łatwo przychodzi ci układanie poetyckich rymów. Staraj się jak najczęściej wykorzystywać tę zdolność, zarówno gdy pracujesz, czy też masz wolny czas.

Staraj się również obcować z kulturą. Czytanie książek, słuchanie muzyki klasycznej, odwiedzenie raz na pół roku filharmonii, kina, teatru czy też muzeum, odkryje przed tobą zarówno świat sztuki, jak i zaznajomi cię z odmiennymi, bądź zbliżonymi, sposobami odbioru rzeczywistości.

Dlaczego warto ćwiczyć szare komórki? Co to jest freewriting? Na czym polega metoda Zobacz, spróbuj, wyobraź? O tym przeczytasz w dalszej części artykułu. Znajdziesz go pod adresem: http://issuu.com/czytaj-inside/docs/grudzien2011/17

Reklamowe historie z życia wzięte

W poprzednich wpisach dowiedziałeś się o sposobach pozyskiwania pomysłów do krótszych i dłuższych form prozatorskich.

Dziś chciałbym opowiedzieć o źródłach koncepcji tematów w reklamie– a dokładniej o tym, jak wiele  łączy je z zamysłami na ciekawe opowiadanie lub książkę.

Uwaga! Nie będę tu mówił o sposobach tworzenia scenariuszy, prawidłach perswazji, zasadach prezentacji, regułach tworzenia tekstów ofert oraz wielu innych rzeczach związanych z dźwiękiem, obrazem i słowem pisanym w reklamie. Informacje o nich zamieszczę w innych wpisach.

Często Zleceniodawcy zgłaszają się do mnie z prośbą o „podkręcenie już istniejącego tekstu”. Narzekają, że niby jest coś napisane, ale chyba nie interesuje odbiorców, bo nie korzystają z przedstawionej propozycji, dlatego potrzebny jest tu copywriter. Na tym poziomie współpracy przeglądam nadesłany materiał i badam go pod względem naniesienia poprawek (o stosowanej tu zasadzie – jak jest, jak powinno być, jak należy zmienić opowiem niebawem). Następnie omawiam z Klientem możliwości wzmocnienia materiału. Zazwyczaj jednym z rozwiązań jest dodanie historii, która zainteresuje czytelnika.

Historia– co mam na myśli pod tym pojęciem?

Każda reklama potrzebuje jakieś formy przedstawienia. Samo pokazanie obrazu produktu wraz ze zwrotem do konsumenta: Masz to NATYCHMIAST kupić!, nie dadzą oczekiwanego efektu. Dlatego należy budować przekaz z wykorzystaniem odpowiednich reguł i metod-  jedną z nich jest stworzenie przekazu w taki sposób, by odbiorca zidentyfikował swoje potrzeby z produktem. I tu właśnie do gry wchodzi historia.

Jej trzy najważniejsze wyznaczniki można krótko scharakteryzować:

  • Opowiada o sytuacji związanej z reklamowanym produktem;
  • Odwołuje się do doświadczeń dobrze znanych odbiorcy z życia codziennego  (często tego z naszych marzeń, wyidealizowanego);
  • Przebieg wydarzeń i następstw jest skonstruowany w taki sposób, by konsument mógł z łatwością przypisać produkt do (rozwiązania) swoich potrzeb.

Opcji na jej wykorzystanie jest wiele.  Można uczynić ją tematem przewodnim tekstu (budować wokół niej  ofertę, odwołując się do „wydarzenia”), lub stosować jako popierający przykład.

Spójrzmy jak to wygląda we fragmencie prac z zakresu copywritingu.

Jeżeli piszę ofertę dla sprzedawcy akcesoriów do aktywnej turystyki, zwykły tekst o sklepie z nożami, butami,  sprzętem do paintballu i kurtkami moro mogę zacząć w ten sposób:

O  wyjątkowości sklepu zadecydowało zdarzenie z 2008 roku, gdy jeszcze jako grupa rozentuzjazmowanych miłośników wypraw w głąb serca natury, postanowiliśmy założyć własny sklep. Miało to być miejsce dla osób takich jak my, rozumiejących, iż bezpieczeństwo aktywnego wypoczynku w dużym stopniu zależy od sprzętu turysty.

 

To był strzał w dziesiątkę!

To minimalistyczne wprowadzenie pozwoliło mi uzyskać dwie rzeczy. Pierwszą jest zgrabna możliwość przejścia  do dalszych etapów oferty, gdzie opowiadam o produktach, bonusach, płatnościach itd. Drugą, o wiele ważniejszą z punktu widzenia sprzedawcy, jest opowiedzenie krótkiej historii powstania sklepu. Mającej na celu pokazanie czytającym jego ofertę Klientom, że posiada stosowną wiedzę o produktach oraz zna ich potrzeby, bo żyje i myśli (o sposobach bezpieczeństwa) tak jak oni.

Podobną funkcję możemy zaobserwować w opiniach i komentarzach zamieszczanych w serwisach e-comerce,  listach sprzedażowych i innych miejscach, w których można zaprezentować zdanie klienta/użytkownika. Wystarczy tylko, że szukający dobrej wiertarki konsument trafi na kilka wypowiedzi typu:

Od dwudziestu lat pracuję w branży budowlanej, więc znam się na wytrzymałości sprzętu. Jednak praca z tą wiertarką przerosła moje oczekiwania. Ten mechanizm chłodzący jest niesamowity! Gdy  skończyłem wiercić nią 50 otworów pod kołki fi 10 w blokowej płycie betonowej, była zaledwie lekko ciepła.

a już jest zainteresowany ofertą. Wszystko to dzięki przykładom popierającym niezawodność produktu.

Odwołanie się do problemów znanych z codziennego życia odbiorcy sprawdza się w każdym rodzaju przekonujących tekstów. Jednak szukając historii, należy zwrócić uwagę na to, do jakiej grupy docelowej ją kierujemy.

Bowiem logicznym jest, że sprzedając powyższą wiertarkę inna historia przemówi do majsterkowicza, a inna do gospodyni domowej.

Dlatego zalecam, przed przystąpieniem do pracy, dokładne wybadanie potrzeb społeczności, która przeczyta nasz tekst. W tym celu należy zajrzeć na fora i strony internetowe, które odwiedza potencjalny odbiorca, aby poznać jego problemy, sposób myślenia oraz język. Szybko przekonasz się, że to także rzetelny informator o potrzebach danej grupy docelowej, o których rozwiązaniu można opowiedzieć nie tylko w tekście, ale i w reklamach radiowych oraz telewizyjnych.

O nich wkrótce.

Publikacje

Po publikacji poprzedniego posta otrzymałem dwa pytania:
Gdzie można znaleźć teksty mego autorstwa?
Czy nadal piszę utwory literackie?

Już odpowiadam.

Z tytułów, które pojawiły się w treści wcześniejszego wpisu, tylko Obrazki z moich oczu znajdują się w sieci. Tekst opowiadania znajdziesz tutaj.

Reszta jest dostępna w wersji papierowej- dokładny spis publikacji (nie tylko literackich) zamieściłem w zakładce Publikacje.

Odnośnie drugiego pytania, piszę :)… jednak  mniej niż przed założeniem działalności gospodarczej. Życie zawodowe i osobiste postawiły przede mną szereg zadań i celów, którym muszę poświęcać większość czasu.

Dodam, że obecnie oprócz pisania opowiadań pracuję nad dłuższą formą prozatorską. Czy uda mi się ją skończyć i opublikować? Czas pokaże.

Obserwuj i słuchaj

Uwielbiam chwile, gdy mogę stanąć przed półką w księgarni i uchwycić okiem jak najwięcej grzbietów książek. Wówczas budzi się we mnie określony rodzaj zachwytu nad wspaniałością istoty ludzkiej. Jestem dumny, że tak wiele osób pragnie tworzyć- przenosić czytelników w magiczny świat z papierowych kart.

Często odkrywam, zagłębiając się w ich opowieści, że wiele historii jest napisanych w taki sposób, jakby autor był moim starym znajomym. Znajduję w nich siebie- swoje problemy, sposób myślenia, a nawet sytuacje, których doświadczyłem kilka tygodni temu.

Szybko zdaję sobie sprawę, iż to podobieństwo wynika z tego, że wiele osób może przeżywać podobne przygody i postrzegać świat w zbliżony, niemal identyczny sposób. Autor tylko bacznie podsłuchuje ich opowieści, uważnie obserwuje ich zachowanie, a na koniec przerabia i dostosowuje do swojego dzieła.

Jak więc osoby zainteresowane karierą pisarza lub dziennikarza mają rozpocząć swoje obserwacje i podsłuchiwania? Lepiej kupić zwykłą lornetkę, czy z noktowizorem? A jak dobrać mikrofon i gdzie założyć pluskwę?

Nic z tych rzeczy! To jest karalne!

Należy zastosować bardziej przyjazne rozwiązanie. Wystarczy tylko wyjść na ulicę, rozejrzeć się, porozmawiać z ludźmi.

Ciekawie opowiada o tym, Joanna Szczepkowska. Znana aktorka i pisarka przyznaje się w jednym z wywiadów, że urodziła się jako obserwator. Mam to szczęście, mówi, że rano, gdy wychodzę z psem, rozmawiam z menelami, a wieczorem w balowej sukni obserwuję jakąś uroczystość. Ten dualizm, który jest we mnie od dziecka, powoduje ferment i daje pole do popisu pisarzowi. (Wywiad z wnuczką Jana Parandowskiego znajdziesz tutaj. Gorąco zachęcam do przeczytania całości.)

Zgadzam się z podejściem artystki. Tematy swoich opowiadań zdobywam w podobny sposób.

Na przykład, opowiadanie Łańcuch powstało dzięki historii osoby, której udało się pokonać chorobę natręctw. Pakiet story zainspirowała barwna opowieść usłyszana od dwóch młodzieńców w dresach, którzy to byli dumni z tego, że sprzedali naiwnej ofierze majeranek zamiast marihuany. Natomiast miejscem, w którym dzieją się Obrazki z moich oczu, jest jedno z lubelskich blokowisk.

Z doświadczenia wiem, że otwartość na otaczający świat i poświęcenie czasu na wysłuchanie innych ludzi dają o wiele więcej niż temat do opowiadania. To również źródło rozwoju osobistego, rozbudzenia wewnętrznej wrażliwości, a także wiedzy pomagającej w kontaktach interpersonalnych.

Nie ma bowiem lepszej metody na przyswojenie sobie zdolności do skutecznej rozmowy z ludźmi, jak nauczenie się uważnego słuchania o ich potrzebach, radościach i problemach.